Przejdź do treści
czwartek, 15 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Jeden zatrzymał się przepuścić pieszą, drugi nie wyhamował. Kobieta aż złapała się za głowę

Moment zderzenia dwóch aut, jakie miało miejsce dziś rano na ul. Kunickiego, został zarejestrowany przez kamerę monitoringu. Prezentujemy nagranie ku przestrodze.

fot. BALMED

Zdarzenie miało miejsce w środę rano na ul. Kunickiego w Lublinie. Jak już informowaliśmy, na wysokości ul. Reja zderzyły się dwa samochody osobowe. Na miejscu interweniowała policja.

Oba pojazdy poruszały się w tym samym kierunku. Kierowca Kii widząc pieszą oczekującą na możliwość przejścia na drugą stronę jezdni zatrzymał się przed pasami. Zaskoczyło to jadącego za nim kierowcę Toyoty. Nie zdołał on wyhamować i wjechał w tył pojazdu.

Całe zdarzenie zostało zarejestrowane przez kamerę monitoringu. Dzięki uprzejmości Centrum Okulistycznego BALMED prezentujemy nagranie całego zdarzenia.

37 komentarzy

  1. Kondziu
    Odpowiedz

    On się nie zatrzymywał przed przejściem, ON CHCIAŁ SKRĘCIĆ.
    Zobaczcie jak daleko przed przejściem się zatrzymał i w momencie jak już stał miał włączony kierunkowskaz.

    Zagapił się, że musi skręcić > hamulec w podłogę > kierunek… BUM.

  2. Piotrek
    Odpowiedz

    Koleś w tej RAV-ce grzał bezmyślnie. Tam wcześniej też było niebezpieczne przejście. Jak myślicie, zachował szczególną ostrożność? A pani cóż, złapała się za głowe, a potem spokojnie przeszła.

  3. Piotr
    Odpowiedz

    Jak może samochod uderzyć w drugi? Spróbujcie tak w krajach wysoko rozwiniętych, np. w Holandii…

    1. Albercik
      Odpowiedz

      Pojedź sobie do Włoch. Tam taka jazda to norma, a wypadków jakoś nie ma. Jeśli już się zdarzy wypadek to nie jest przy PDP.

    2. Dag
      Odpowiedz

      A no właśnie, nie zadziałał system awaryjnego hamowania?

  4. Zaćmiony
    Odpowiedz

    Tą RAVką nieźle pociskał jak na kunickiego.

    1. Non Serviam
      Odpowiedz

      20-letnie SUV-y to bardzo poważny problem społeczny. Nikt, kto naprawdę ma kasę, nie jeździ czymś takim. To samochody „aspirującej” biedoty na minimalnej krajowej, co chce wyglądać na elitę. To jest myślenie w stylu: „Bogaci jeżdżą SUV-ami, więc jeśli ja kupię sobie SUV-a, nawet 20-letniego, budżetowego strucla, to też będę wyglądał na bogatego i będę kimś”. Wiem, że to głupie, bo to tak jakby myśleć „bogaci jeżdżą mercedesami, więc jeśli ja kupię sobie przegniłego okulara (W-210) po taksówkarzu za minimalną krajową, to będę równy nim”. I ma to swoje poważne skutki.

      20-letni Rav4 jest tani w zakupie, ale drogi w utrzymaniu. Nie ma czegoś takiego jak „budżetowy SUV”, to oksymoron. Więc nabywca takiego auta najpierw wysupła te 20 tys. PLN (częściowo wyżebrane od Providenta), a potem oszczędza na wszystkim: klocki, tarcze, przewody hamulcowe, opony. A takie auto swoje waży i w przypadku takiej masy sprawny układ hamulcowy jest szczególnie istotny dla bezpieczeństwa. I dokładnie to widzimy na tym filmie. Ten samochód prawie nie hamuje. Uderza w kię przed nim dwukrotnie; można powiedzieć, że za hamulec toyoty robi tutaj właśnie ta kia.

      Kierujący toyotą, mógł był sobie kupić 10-letniego opla corsę w dużo lepszym stanie, na utrzymanie którego byłoby go realnie stać. Ale wtedy nie ma „prestiżu”, lansu i szpanu. Kompleksów corsa nie uleczy i właściciela nie dowartościuje.

      1. Pele
        Odpowiedz

        W większości przypadków tak to niestety jest… Nie jest to żaden klasyk (i nigdy nim nie będzie), do tego z daleka widać, że jest niesprawny technicznie – przód zanurkował (niesprawne amortyzatory) jeszcze na wysokości wcześniejszego przejścia dla pieszych, a samochód praktycznie nie zwolnił… Pomijam już reakcję kierowcy, który miał dwa dni robocze na ewentualne ominięcie przeszkody. Pewnie pieszego też by nie próbował omijać, według zasady: wciskam hamulec do dechy (co i tak niewiele zmienia), puszczam kierownicę i czekam na huk, po którym mogę otworzyć oczy, bo wiem że już stoję…

        1. Kuba
          Odpowiedz

          Na pieszych to on ma „bull bars”, bo choć pewnie nigdy z asfaltu nie zjeżdża, to zamontował dla szpanu (i żeby mieć pewność, że jak już następnym razem nie wyhamuje przed pieszym, to pieszy trafi pod koła, gdzie zginie, a nie mu czerepem szybę w 20 letnim trupie wybije i maskę pogniecie).
          Przykrą prawdę napisał Non Serviam to mu już pominusowali w opór komentarz ci, którzy na drodze leczą swoje kompleksy.

  5. Franio
    Odpowiedz

    Kobicie to niewiele trzeba żeby za głowę się łapała.
    Zwykła stłuczka przez durne przepisy i złą interpretację kierowcy hamującego.
    Kobieta stałą przed przejściem. Nie wchodziła bo stałą więc po co hamował?

    1. Jusz
      Odpowiedz

      to jest proste , pieszy ma pierwszeństwo jak jest na środku przejścia ,
      nad tym pracował zespół posłów i duża liczba prawników.
      to jest odkrycie !
      zan im krok zrobi w tym kierunku – nie ma piersześńtwa ,
      a pospólstwo sądzi , że ma zawsze

      1. krzys1970
        Odpowiedz

        Wiesz co, takie przepisy jak u nas są w państwach zachodniej Europy od 30 lat. Widocznie masz bardziej mentalność wschodnią, oni tam tak jeżdzą

        1. Albercik
          Odpowiedz

          Pojeździj sobie po niektórych krajach zachodnich to się przekonasz, że musisz bardzo uważać jako pieszy, a wypadków jest mało. Pojeździj sobie po krajach dawnego Bloku Wschodnie i zobaczysz, że pieszy musi bardzo uważać, a wypadków jest niewiele. Polska to zlepek właśnie obu tych nacji, a pretendują do najlepszych na świecie, a wypadków i kolizji przy PDP ogrom. Dziwne?

      2. Djh
        Odpowiedz

        To teraz geniuszu wyjmij szklaną kulę i traf idealnie w sekundę ,w której pieszy robi krok wchodząc na przejście i zacznij wtedy hamować.

    2. Jusz
      Odpowiedz

      Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.

  6. Nnn
    Odpowiedz

    No a za co miała się złapać?

  7. rychu
    Odpowiedz

    a gdzie on tak sie spieszyl? po wódkie?

  8. LU
    Odpowiedz

    Brawo . . . Blacharze powinni ustawodawcy odpalać przynajmniej 30%

  9. Drajver
    Odpowiedz

    Pierwszy nie patrzył w lusterka,a drugi natomiast,zamiast patrzeć w przednią szybę,to patrzył w lusterka

  10. Stefan
    Odpowiedz

    Co za debil wymyślił ten debilny przepis. Było dobrze tyle lat

    1. fyw
      Odpowiedz

      Stefciu…
      wynalazca tego przepisu, miał IQ BARDZO przewyższające twoje.
      „Jeszjom? Głowo. Czy myśliszjom?”
      I ty funkcjonujesz w społeczeństwie, jako kto? Pochwal się!

    2. Jj
      Odpowiedz

      Popatrz, a już kilkaset km dalej ten sam kierowca już potrafi…
      Może dlatego że płatności w „ojro” wychodzą znacznie drożej….

    3. Franio
      Odpowiedz

      Wg Ciebie głupi. A wg statystyk ten głupi przepis uratował w Polsce już życie setkom osób przed śmiercią i tysiące przed kalectwem. Być może także uratował Ciebie, albo kogoś z twoich bliskich.
      Od czasu wprowadzenia tego przepisu liczna wypadków i ofiar na PdP wyraźnie spadła. No bo trzeba mieć bardzo rozwinięta wyobraźnię, żeby twierdzić, że pojazd który zatrzymuje się przed PdP może spowodować potrącenie czy zagrożenie przechodzącego pieszego. W jaki niby sposób?
      Jeszcze nie słyszałem o przypadku by nieruchomy pojazd kogoś potracił. Nawet gdyby przechodzący pieszy był: nieostrożny, głupi, ślepy, pijany oraz głuchy.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy