Start Lublin triumfuje po dwóch dogrywkach – niezwykłe widowisko w hali Globus
10:17 08-12-2024 | Autor: redakcja
W dziewiątej kolejce trwającego sezonu Energa Basket Ligi, kibice w Lublinie mieli okazję zobaczyć prawdziwy dreszczowiec. Start Lublin, po zaciętym meczu zakończonym dopiero po dwóch dogrywkach, pokonał na własnym parkiecie Trefl Sopot 122:121. To piąte zwycięstwo podopiecznych trenera Wojciecha Kamińskiego w obecnych rozgrywkach.
Emocje od pierwszych minut
Od samego początku meczu czerwono-czarni narzucili tempo gry. Po pierwszej kwarcie gospodarze prowadzili pięcioma punktami, jednak Trefl Sopot, walczący o każdy centymetr parkietu, szybko odrobił straty. Do przerwy przewaga Startu stopniała do zaledwie jednego punktu, co zapowiadało niezwykle emocjonującą drugą połowę.
Przełomowa końcówka i walka do samego końca
W trzeciej kwarcie goście przejęli inicjatywę, wypracowując solidną przewagę, którą utrzymywali niemal do ostatnich sekund meczu. Jednak ambitna gra gospodarzy pozwoliła im wyrównać wynik i doprowadzić do dogrywki. Niesamowite emocje towarzyszyły każdej akcji – zarówno pierwsza, jak i druga dogrywka były pokazem siły charakteru obu drużyn. Ostatecznie to Start Lublin przechylił szalę zwycięstwa na swoją stronę, a hala Globus eksplodowała radością.
Bohaterowie meczu
Najskuteczniejszym zawodnikiem gospodarzy był Williams, zdobywca 29 punktów, wspierany przez Rameya i Karolaka, którzy dorzucili odpowiednio 25 i 21 oczek. Z kolei w drużynie Trefla najjaśniej błyszczał Zyskowski z 32 punktami na koncie.
Wynik meczu:
Start Lublin – Trefl Sopot 122:121
(21:16, 22:26, 27:35, 23:16, 16:16, 13:12)
Punktacja zawodników:
Start Lublin: Williams 29, Ramey 25, Karolak 21, Brown 21, De Lattibeaudiere 13, Drame 7, Put 6, Pelczar, Szymański, Krasuski
Trefl Sopot: Zyskowski 32, Best 26, Groselle 17, Johnson 16, Alleyne 11, Schenk 10, Van Vliet 5, Witliński 2, Weathers 1, Jankowski 1
Sędziowie meczu: J. Zamojski, T. Langowski, F. Marek
Dzięki temu zwycięstwu Start Lublin umacnia swoją pozycję w ligowej tabeli, a kibice z niecierpliwością czekają na kolejne mecze w hali Globus.