Niedziela, 21 kwietnia 202421/04/2024
690 680 960
690 680 960

Śledztwo w sprawie afery respiratorowej umorzone. Prokuratura ma pewność, że Andrzej I. nie żyje

Prokuratura Regionalna w Lublinie podjęła decyzję o umorzeniu śledztwo przeciwko prezesowi lubelskiej spółki E&K, Andrzejowi I. Chodzi o tzw. aferę respiratorową. Śledczy wskazują, iż uzyskali pewność, że mężczyzna nie żyje.

Decyzja o umorzeniu śledztwa wobec Andrzeja I. została podjęta z uwagi na śmierć mężczyzny. Szef lubelskiej spółki E&K był poszukiwany listem gończym. Wiadomo jednak było, że uciekł za granicę, gdzie ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości. W czerwcu ub. roku prokuratura otrzymała informację, iż mężczyzna nie żyje. Miało to nastąpić w Albanii. Ze stolicy tego kraju Tirany pochodził akt zgonu, jaki otrzymali śledczy.

Przez ostatni rok Prokuratura Regionalna w Lublinie prowadziła działania mające na celu potwierdzenie śmierci mężczyzny. Zwłaszcza, że jego ciało nie zostało sprowadzone do Polski. W sierpniu 2022 roku dostali wyniki badań DNA. Wskazywały one, iż ujawnione zwłoki należały do Andrzeja I.

– Z opinii biegłych wynika, że profil DNA wyizolowany z materiału zabezpieczonego w toku sekcji zwłok przeprowadzonej 21 czerwca 2022 r. w Zakładzie Medycyny Sądowej w Tiranie jest zgodny profilem DNA wyizolowanym z materiału biologicznego porównawczego pobranego od matki Andrzeja I. – wskazuje Prokuratura Regionalna w Lublinie.

Pomimo tego śledczy zlecili kolejne badania. Niedawno otrzymali opinie biegłych z zakładów genetyki sadowej, histopatologii i patomorfologii, które również potwierdziły, że zmarłym jest Andrzej I. Dlatego też podjęta została decyzja o umorzeniu postępowania. Wiadomo już, że prokuratura będzie wnioskować o przepadku na rzecz Skarbu Państwa należących do niego nieruchomości.

Przypomnijmy, należąca do Andrzeja I. spółka E&K wiosną 2020 r. zawarła z Ministerstwem Zdrowia umowę, w ramach której miała dostarczyć 1241 respiratorów za łączną kwotę 200 mln zł. Zaraz po tym na konto lubelskiej firmy trafiła zaliczka w wysokości 154 mln zł. Tymczasem spółka nie wywiązała się z umowy, gdyż dostarczyła zaledwie 200 urządzeń. Jednak nawet te nie nadawały się do użytku, gdyż nie dość, że dotarły z opóźnieniem, to na dodatek były niekompletne, nie posiadały gwarancji, serwisu i części zamiennych.

W tej sprawie wszczęte zostało śledztwo. Wtedy na jaw wyszły również nadużycia podatkowe. Chodzi o uiszczenie należności podatkowych ma kwotę ponad 9 mln zł. Sprawą zajęły się Prokuratura Regionalna w Lublinie oraz Lubelski Urząd Celno-Skarbowy. Zgromadzony został materiał dowodowy po czym podjęto decyzję o przedstawieniu Andrzejowi I. zarzutów. To jednak nie było takie proste. Pod koniec 2020 roku mężczyzna bowiem zniknął. Odnalazł się martwy w Albani.

(fot. archiwum)

28 komentarzy

  1. Tak proszę panstwa, zaciera sie slady. Po PISowsku

  2. dobra to teraz sasin

  3. No to teraz rodzinę ścigać, przecież oni żyją za te kasę.

  4. za granicą ciało zidentyfikował znajomy i od razu skremowali zwłoki a materiał dostarczyli oddzielnie, no ale im większa ukradziona kwota tym trudniej się wyjaśnia…

  5. Karolyna Hererra

    Aha. To wszystko się zgadza.

  6. Ha ha ha. A kto dał temu człowiekowi ten kontrakt?

Dodaj komentarz

Z kraju