Decyzja o umorzeniu śledztwa wobec Andrzeja I. została podjęta z uwagi na śmierć mężczyzny. Szef lubelskiej spółki E&K był poszukiwany listem gończym. Wiadomo jednak było, że uciekł za granicę, gdzie ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości. W czerwcu ub. roku prokuratura otrzymała informację, iż mężczyzna nie żyje. Miało to nastąpić w Albanii. Ze stolicy tego kraju Tirany pochodził akt zgonu, jaki otrzymali śledczy.
Przez ostatni rok Prokuratura Regionalna w Lublinie prowadziła działania mające na celu potwierdzenie śmierci mężczyzny. Zwłaszcza, że jego ciało nie zostało sprowadzone do Polski. W sierpniu 2022 roku dostali wyniki badań DNA. Wskazywały one, iż ujawnione zwłoki należały do Andrzeja I.
– Z opinii biegłych wynika, że profil DNA wyizolowany z materiału zabezpieczonego w toku sekcji zwłok przeprowadzonej 21 czerwca 2022 r. w Zakładzie Medycyny Sądowej w Tiranie jest zgodny profilem DNA wyizolowanym z materiału biologicznego porównawczego pobranego od matki Andrzeja I. – wskazuje Prokuratura Regionalna w Lublinie.
Pomimo tego śledczy zlecili kolejne badania. Niedawno otrzymali opinie biegłych z zakładów genetyki sadowej, histopatologii i patomorfologii, które również potwierdziły, że zmarłym jest Andrzej I. Dlatego też podjęta została decyzja o umorzeniu postępowania. Wiadomo już, że prokuratura będzie wnioskować o przepadku na rzecz Skarbu Państwa należących do niego nieruchomości.
Przypomnijmy, należąca do Andrzeja I. spółka E&K wiosną 2020 r. zawarła z Ministerstwem Zdrowia umowę, w ramach której miała dostarczyć 1241 respiratorów za łączną kwotę 200 mln zł. Zaraz po tym na konto lubelskiej firmy trafiła zaliczka w wysokości 154 mln zł. Tymczasem spółka nie wywiązała się z umowy, gdyż dostarczyła zaledwie 200 urządzeń. Jednak nawet te nie nadawały się do użytku, gdyż nie dość, że dotarły z opóźnieniem, to na dodatek były niekompletne, nie posiadały gwarancji, serwisu i części zamiennych.
W tej sprawie wszczęte zostało śledztwo. Wtedy na jaw wyszły również nadużycia podatkowe. Chodzi o uiszczenie należności podatkowych ma kwotę ponad 9 mln zł. Sprawą zajęły się Prokuratura Regionalna w Lublinie oraz Lubelski Urząd Celno-Skarbowy. Zgromadzony został materiał dowodowy po czym podjęto decyzję o przedstawieniu Andrzejowi I. zarzutów. To jednak nie było takie proste. Pod koniec 2020 roku mężczyzna bowiem zniknął. Odnalazł się martwy w Albani.
(fot. archiwum)
28 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tylko gdzie te miliony? Czy tak trudno kupić ,,ciało” i oddać materiał genetyczny? Jak znajdą się wzięte miliony, to uwierzę w albańską śmierć.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pan Andrzej zapewne buja się gdzieś w hamaku na jakiejś tropikalnej wyspie a panienki go wachlują cyckami i będzie popijał kolorowe drinki do końca życia za nasze hajsy. Jakby zrobić film o przekrętach pisowcow to by dostał więcej oskarow niż władca pierścieni.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
potwierdzam fajne wakacje a wam zycze miłej niewolniczej roboty hahaha buk zapłac hahaha
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I tak się kręci lody. Przy piss to PO amatorzy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pieniądze też w grobie? Czy może w kieszeniach pisowców? wał stulecia!!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wspólnicy z (nie)rządu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ale wspólnik pewnie ma się dobrze.