Sędzia zatrzymana za jazdę po pijanemu wróciła do pracy. Jej trzej obrońcy skutecznie blokują postępowanie
20:18 09-06-2026 | Autor: redakcja
Na początku listopada ubiegłego roku w całym kraju głośno było o sędzi Teresie Z.-T. z Sądu Okręgowego w Zamościu, która prowadziła samochód pod wpływem alkoholu. Wówczas, około godziny 10:30, na ul. Wyszyńskiego w Zamościu, jadąc swoim Suzuki, wjechała w znajdującą się przed nią Hondę. Badanie alkomatem wykazało, że miała ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie. W związku z tym została zatrzymana i osadzona w policyjnej celi.
W Wydziale Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej dość szybko rozpoczęto odpowiednie procedury i jeszcze w tym samym miesiącu Izba Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego uchyliła sędzi immunitet. Dodatkowo została ona zawieszona w obowiązkach służbowych oraz obniżono jej wynagrodzenie. Następnie prokurator przedstawił Teresie Z.-T. zarzut prowadzenia samochodu w stanie nietrzeźwości.
Wydawać by się mogło, że nie będzie problemów z pociągnięciem jej do odpowiedzialności, a także że nikt tym razem nie będzie mógł zarzucić, iż sędzia stoi ponad prawem. Zwłaszcza że została ona zatrzymana na gorącym uczynku. W pewnym momencie sytuacja uległa jednak diametralnej zmianie.
W trakcie przesłuchania sędzia nie przyznała się do popełnienia zarzucanego jej czynu i odmówiła składania wyjaśnień. Jednocześnie jej adwokat złożył odwołanie od decyzji o uchyleniu immunitetu. Niebawem wpłynęło kolejne, od innego adwokata, a zaraz potem jeszcze jedno, od następnego obrońcy. Jak ustalił „Tygodnik Zamojski”, gdy wyznaczano już termin posiedzenia oraz sędziego do rozpatrzenia zażalenia, wpływały kolejne wnioski, tym razem o wyłączenie sędziów.
Tym samym, choć od zdarzenia minęło już siedem miesięcy, wciąż prowadzone są związane z nim czynności. Nadal nie wiadomo również, ile jeszcze potrwają. W efekcie decyzja o uchyleniu sędzi immunitetu nie może się uprawomocnić. Skontaktowaliśmy się z przedstawicielami prokuratury, aby dowiedzieć się, ile zazwyczaj trwa postępowanie w przypadku nietrzeźwych kierowców. Jak nas zapewniono, na skierowanie aktu oskarżenia do sądu czeka się zwykle od jednego do trzech miesięcy. Całkowite zakończenie postępowania, czyli wydanie wyroku przez sąd, zajmuje od trzech do sześciu miesięcy. Jak widać, dotyczy to jednak „zwykłych” osób.
To jednak nie wszystko. Teresa Z.-T. została zawieszona na pół roku, a okres ten upłynął 7 maja. Dlatego Rzecznik Dyscyplinarny skierował do Sądu Najwyższego wniosek o zawieszenie sędzi w czynnościach służbowych na kolejne miesiące. Wówczas również zaczął działać jej adwokat, wnosząc o wyłączenie sędziego, który miał rozpatrywać ten wniosek. Niebawem ma zostać wyznaczony kolejny sędzia, jednak nie ma gwarancji, że będzie on „odpowiedni”.
W związku z tym, jak ustalili dziennikarze „TZ”, sędzia Teresa Z.-T. formalnie wróciła do pracy. Jednak od razu przedstawiła zwolnienie lekarskie, na którym przebywa do dziś. Na tę sytuację zareagowała jednak Prokuratura Okręgowa w Zamościu, która postanowiła nie dopuścić do tego, aby sędzia ponownie zaczęła orzekać. Wystąpiła więc z wnioskiem o wyłączenie jej ze spraw kierowanych do sądu. Wniosek ten został jednak odrzucony.
I orzeka w wydziale karnym 🤪 będzie skazywać za jazdę po pijaku i brać 25k miesięcznie ..
Bratnia dusza. Będzie mocno wyrozumiała🤣🤣🤣🤣🤣
Jprdl to właśnie Polska. Sąd 48h, wywalenie z pracy i do tego jako przedstawicielka prawa powinna iść siedzieć😡🤬 Ale politycy,sędziowie,prokuratorzy trzymają się razem🤬
Ta Z.-T. to może jakaś rodzina słynnego prokuratora Z.? Tego od garażowej zamrażarki spraw niewygodnych dla pisokracji?
Prawo dla kasty nie istnieje. Jest dla zwykłego robaka.
Przykład idzie z góry, zero,Romanowski,wąsik,kamiński,ogórkowa, ziemkiewicz, pijany sędzia Jakub Iwaniec.
Żona Kalisza Tusk…..
Można ją oddać do Brukseli jak łapówkarza Karpińskiego,albo ,senatora koperfilda co chorych ludzi czyścił z ostatniego grosza w majestacie prawa
10:30 i 1,5 promila, chyba alkoholiczka, pewnie jakby nie wypiła to miałaby lęki i bałaby się jechać, autem, ciekawe z jakiej farmacji partyjnej???
Farmacja to raczej apteczna, nie partyjna🙃😉
Bo sa ludzie rowni i rowniejsi zawsze tak bylo…
Kpina.
Postępowanie przyspieszone (tzw. procedura 48 godzin) w Polsce to tryb, w którym sprawca zatrzymany na gorącym uczynku lub bezpośrednio po nim staje przed sądem nawet w ciągu 48 godzin od zatrzymania. Dotyczy to spraw o występki, za które grozi kara pozbawienia wolności do lat 5 [Ustawa o postępowaniu w sprawach nieletnich/Kodeks postępowania karnego].
Kasta ma się dobrze. Hańba to bardzo delikatne stwierdzenie.
Ha tfuu.
Napisałbym coś więcej, ale tego nie puszczą.
Mądrzy się domyślą co mam na myśli.
Coraz bardziej przykro mieszkać w tym kraju.
Choć wpadła na gorącym uczynku, sprawa wciąż nie doczekała się finału, bo jak mówią: „K…wa, ku…wie łba nie urwie.
żenada. Doskonały przykład będących ponad prawem sędziów i prokuratorów. To ma być państwo prawa? Sprawą powinien się zająć natychmiast minister sprawiedliwości i prokurator generalny ale oni chyba tylko by ją kryli. Najprawdopodobniej uniknie jakiejkolwiek odpowiedzialności i po jakimś czasie po cichutku wróci do swojej pracy i dalej będzie piła jeździła i zgarniała grubą kaskę za orzekanie w sprawach nietrzeźwych kierowców.