Czwartek, 04 czerwca 202604/06/2026
690 680 960
690 680 960

Ścieżka rowerowa z chodnikiem połączy dwa jeziora. Jej budowę torpedowali aktywiści, ich działania zaś mieszkańcy (foto)

Jest szansa, że w połowie wakacji gotowa będzie ścieżka rowerowa, która połączy Jezioro Białe z Jeziorem Glinki. Inwestycja realizowana jest z myślą o turystach tłumnie odwiedzających Okuninkę, jednak skorzystają na niej również mieszkańcy.

Trwają prace związane z budową ciągu pieszo – rowerowego, jaki powstaje wzdłuż drogi powiatowej łączącej Okuninkę z Orchówkiem. Plac budowy odwiedzili ostatnio wicestarosta włodawski Piotr Gorgol oraz dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych Marcin Łopacki. Jak wskazali, inwestycja jest mocno zaawansowana i wiadomo już, że zostanie ona ukończona przed terminem. Zgodnie z umową wykonawca ma czas na zrealizowanie zadania do 15 października, tymczasem blisko 3 km ścieżka może zostać oddana do użytku już w połowie wakacji.

Wicestarosta Piotr Gorgol wyjaśnia, że inwestycja ta zapewni poprawę bezpieczeństwa zarówno rowerzystów jak też pieszych. Powstanie bowiem pętla rowerowa dla mieszkańców Włodawy i okolic. Będzie ona wiodła z Włodawy do szlaku Green Velo przez Okuninkę i Orchówek. Ma też stać się jedną z większych atrakcji turystycznych w regionie zapewniając piękne widoki leśne oraz dojazd do jeziora Glinki, Sanktuarium MBP w Orchówku, nad rzekę Bug i Trójstyk granic oraz oczywiście do Włodawy czyli Miasta Trzech Kultur.

Wielu rowerzystów chwali pomysł budowy ścieżki, jednak zadanie to od początku wywołuje sporo kontrowersji. Środowiska ekologiczne alarmowały, że biegnąca przez las gruntowa droga zapewniała swobodny przejazd cyklistom i nie było potrzeby betonowania trasy. Zwłaszcza, że wiązało się to z wycięciem ponad 250 drzew. Wskazywano też na niszczenie dzikiego charakteru otoczenia Glinek poprzez zakłócenie pierwotnego, dzikiego charakteru tego miejsca.

Drogowcy odpierali zrzuty, że żadnej wycinki lasu nie będzie, a usunięte zostaną jedynie drzewa, jakie wyrosły w pasie drogowym. W większości sosny. Dodawali, iż dzięki temu poprawiona zostanie jednocześnie sama droga, na stan której mocno narzekali kierowcy. Kiedy o oburzeniu aktywistów stało się głośno, swój głos w tej sprawie wyrazili okoliczni mieszkańcy. Zebrali ponad 650 podpisów pod petycją, w której zaapelowali o budowę ciągu pieszo – rowerowego.

Podkreślali, że większość mieszkających tu osób żyje z turystyki, więc każda inwestycja w infrastrukturę turystyczną jest bardzo pożądana. A ta z pewnością przyczyni się do wzrostu atrakcyjności i dostępności terenu. Do tego dochodzi promocja komunikacji rowerowej, jako taniej i naturalnej alternatywy dla pojazdów mechanicznych. Wskazali również, że pozostawienie drogi w dotychczasowym stanie powoduje dewastację przyrody, gdyż kierowcy omijając dziury rozjeżdżają kolejne tereny leśne.

Budowa ciągu pieszo rowerowego z Okuninki do Orchówka ma kosztować 3,1 mln zł. Z tego 2,5 mln zł pochodzi z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg a pozostałą kwotę wyłożyły wspólnie Powiat Włodawski oraz Gmina Włodawa.

13 komentarzy

  1. Ocena: 1

    Lewaccy aktywiści doznali porażki

  2. Ocena: 1

    Fajnie👍

  3. Ocena: 0

    Jak mnie to cieszy. Super

  4. Ocena: 0

    Jak widac aktywisci to ludzie „inni” dosłownie 😀

  5. Jacy mieszkańcy byli za? Raczej większość mieszkańców okolic j. Glinki byli przeciwni. To wladza ma parcie na na wycinanie lasu i robienie betonowych ścieżek i komercji.

  6. Ocena: 0

    Ani słowa o charakterystyce technicznej , jaka szerokość , z czego trasa będzie wykonana, pod jaki ruch dokładnie jest przeznaczona , strasznie ubogi artykół …

  7. NieAktywista - Obywatel
    Ocena: 0

    Tak nawiasem… Pochodzę z Włodawy. Ale uwielbiam tam wracać właśnie ze wglądu na to, że w okolicy są miejsca gdzie jeszcze można naprawdę odpocząć. Gdzie krajobraz nie jest zmieniony i wybetonowany. Przeraża mnie fakt, iż to co dziewicze i naturalne zmienia się na potrzeby koercji. Mam tylko nadzieję że to przemyślana inwestycja która pozwoli zachować choć namiastki uroku okolic „Złotego” Jeziora Glinki. PS. Linia kolejowa do Włodawy – popieram. Ale niech ktoś zastanowi się nad jej przebiegiem. Ze względu na bliskość jeszcze dziko wyglądającego Jeziora Glinki które i tak są skażone hałasem dobiegający z nad jeziora Białego.
    Dodam – nie jestem Aktywistą.

  8. Ocena: 0

    Szkoda, że suwerenna polska, już na wycince nie zarobi. Ahahaha

  9. Ocena: 0

    Zła decyzja

  10. Ocena: 0

    Żyjemy w czasie przełomowym. Od 6 miesięcy trwa uzależnianie Polski od Niemiec. Formalne i rzeczywiste.
    Niemcy za pośrednictwem UE już zdobyły takie instrumenty nacisku na społeczeństwo polskie, które zapewnią zawsze wybór partii proniemieckich – pod rygorem pozbawienia „środków”, zaludnienia nas „uchodźcami” itd.
    Procedowana właśnie zmiana traktatów rzecz utwierdzi, a przypieczętuję ją przyjęcie euro.
    Za 100, 200 lat nasi potomni bez wahania wskażą rok 2024 jako odpowiednik roku 1795.
    Tym razem wolna Polska trwała 35 lat. Dobre i to, wielu naszych przodków cieszyło się nią krócej.

Z kraju

Lubelski biznes

Biznes i handel

Sport

Polityka

Społeczeństwo

Zdrowie i styl życia

Nauka i technologia