Radny wzywa zastępcę prezydenta Lublina do usunięcia wpisu. Spór dotyczy publikacji o pomocy Ukrainie
12:39 04-06-2026 | Autor: redakcja
Radny Rady Miasta Lublin dr Robert Derewenda wystosował oficjalne pismo do Tomasza Fulary, zastępcy prezydenta Lublina ds. inwestycji i rozwoju. Dokument został zatytułowany „Wezwanie do usunięcia naruszenia dóbr osobistych”. Pismo zostało skierowane do zastępcy prezydenta za pośrednictwem przewodniczącego Rady Miasta Lublin Jarosława Pakuły.
Spór o wpis i artykuł z 2022 roku
Sprawa dotyczy wpisu opublikowanego 2 czerwca 2026 roku o godz. 12:09 na oficjalnym profilu Tomasza Fulary w mediach społecznościowych. Według radnego w publikacji miały znaleźć się sformułowania, które przedstawiają jego działania w sposób niezgodny z prawdą.
W piśmie Robert Derewenda odnosi się do fragmentu wpisu zastępcy prezydenta, w którym miały paść słowa: „Ojoj! Gruba manipulacja!…”. Jak wskazuje radny, komentarz dotyczył zamieszczonego przez niego zrzutu ekranu artykułu z 2022 roku opublikowanego na naszym portalu, opisującego uroczystość wręczenia odznak za pomoc Ukrainie
Derewenda podkreśla, że w treści zescreenowanego artykułu nie było informacji o odznace, jaką mieli otrzymać mieszkańcy Lublina, lecz o odznace przekazanej konkretnym osobom. W piśmie przytacza fragment publikacji, zgodnie z którym „27 grudnia w Ratuszu odbyła się uroczystość wręczenia Odznaki »Za pomoc wojsku« dr Krzysztofowi Żukowi, Prezydentowi Miasta Lublin oraz Krzysztofowi Stanowskiemu, Dyrektorowi Centrum Współpracy Międzynarodowej i Ewelinie Graban”.
Jak wynika z pisma radnego, odznaczenia przyznano „w uznaniu za zaangażowanie w udzielanie pomocy humanitarnej Ukrainie”. Derewenda argumentuje, że zarzut manipulacji jest bezpodstawny, ponieważ jego wpis miał odnosić się do faktu złożenia interpelacji, solidarności mieszkańców Lublina wobec Ukrainy oraz zamieszczenia artykułu z 2022 roku.
„Treść mojego wpisu nie stanowi żadnej manipulacji”
W dalszej części pisma Robert Derewenda odpiera także zarzut „paskudnej dezinformacji”. Jak wskazuje, jego publikacja miała dotyczyć interpelacji złożonej w sprawie pomocy udzielonej Ukrainie od 24 lutego 2022 roku.
— Treść mojego wpisu nie stanowi żadnej manipulacji, ani „paskudnej dezinformacji” — napisał radny w wezwaniu.
Derewenda wyjaśnia, że w interpelacji pytał między innymi o to, czy prezydent Lublina zamierza zwrócić się do partnerów ukraińskich i beneficjentów pomocy z apelem o obronę prawdy historycznej dotyczącej Zbrodni Wołyńskiej.
Jak zaznacza w piśmie, pytanie to miało być zasadne w kontekście decyzji prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z jednostek wojskowych miana „bohaterów UPA” — formacji, którą radny wskazuje jako odpowiedzialną za dokonanie Zbrodni Wołyńskiej na obywatelach II RP.
Radny mówi o naruszeniu dóbr osobistych
Robert Derewenda wskazuje, że wpis Tomasza Fulary miał narazić go na utratę zaufania społecznego i wiarygodności. W piśmie podkreśla, że funkcję radnego pełni od 2018 roku, a w ostatnich wyborach samorządowych uzyskał poparcie ponad 40 tysięcy mieszkańców.
Według radnego publikacja mogła naruszyć jego wizerunek, cześć i dobre imię. Zwraca również uwagę, że pod wpisem zastępcy prezydenta wyłączono możliwość komentowania, co — jak twierdzi — pozbawiło go możliwości publicznego odniesienia się do zarzutów.
— Zamieszczone w Pana wpisie informacje jako niezgodne z prawdą narażają mnie jako osobę sprawującą funkcję publiczną na utratę zaufania społecznego i wiarygodności — napisał Derewenda.
W związku z tym radny wezwał Tomasza Fularę do sprostowania wskazanych fragmentów albo usunięcia całego wpisu. Jak podkreślił, treść publikacji została udostępniona publicznie i — w jego ocenie — wprowadza odbiorców w błąd, co do możliwości postrzegania jego osoby oraz działalności społecznej jako radnego Rady Miasta Lublin.
Możliwa droga sądowa
Radny wyznaczył termin trzech dni od otrzymania wezwania na sprostowanie lub usunięcie wpisu. W przypadku odmowy zapowiedział możliwość podjęcia kroków prawnych.
— W przypadku odmowy sprostowania lub usunięcia wpisu w w/w zakresie, w terminie 3 dni od dnia otrzymania niniejszego wezwania, zmuszony będę poszukiwać ochrony prawnej mojego dobrego imienia na drodze sądowej — czytamy w piśmie.
Spór wpisuje się w debatę dotyczącą pomocy Ukrainie, pamięci historycznej oraz granic dopuszczalnej krytyki w mediach społecznościowych.

fot. Robert Derewenda

fot. Robert Derewenda
Ten Fulara powinien w nazwisku zmienić literę i to by pasowało do jego podejmowania decyzji dotyczących zarządzania miastem.
FuLiar już teraz, od kiedy Dewelo-Neron z Jakubowic udał się na taktyczne L4, czuje się jak nietykalny Pan na Folwarku, mimo że miał się nim formalnie stać dopiero w 2029 r.
To się będą teraz „dyscyplinować”, a może i do sądów podawać…
Wszystko dlatego, że parę dni temu ktoś przestawił taktycznie wajchę i po kilkunastu latach nagle dostrzeżono banderyzm na Ukrainie, który chwilowo nie jest już tylko „wymysłem ruskiej propagandy”…
Zobaczymy jak długo.
Pan Fulara to przyszły Prezydent Lublina, ewentualnie Pani Wcisło też się nadaje.
Znowu jaja ścisło?