Tragiczny wypadek w Łomazach. Nie żyje 31-letnia kierująca Audi
10:49 23-07-2026 | Autor: redakcja
Do wypadku doszło w środę, 22 lipca, przed godziną 14.00 na ulicy Kozłowskiej w Łomazach w powiecie bialskim. Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynika, że kierująca samochodem marki Audi straciła panowanie nad pojazdem na prostym odcinku drogi.
Auto zjechało do przydrożnego rowu, a następnie dachowało i uderzyło w drzewo. Siła uderzenia była tak duża, że kierująca wypadła z samochodu.
Życia 31-latki nie udało się uratować
Kobieta z poważnymi obrażeniami ciała została przetransportowana do szpitala. Pomimo wysiłków lekarzy jej życia nie udało się uratować.
– Do tragicznego wypadku doszło wczoraj przed godziną 14.00 na ul. Kozłowskiej w Łomazach. Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierująca Audi, na prostym odcinku drogi straciła panowanie nad samochodem. Zjechała do rowu, gdzie auto dachowało i uderzyło w drzewo. W wyniku zdarzenia kierująca wypadła z pojazdu – przekazała nadkomisarz Barbara Salczyńska-Pyrchla z Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej.
Jak dodała przedstawicielka policji, samochodem kierowała 31-letnia kobieta.
– Kobieta z obrażeniami ciała trafiła do szpitala. Niestety jej życia nie udało się uratować. Na polecenie prokuratora ciało zostało zabezpieczone do dalszych badań sekcyjnych – poinformowała nadkomisarz Barbara Salczyńska-Pyrchla.
Policja wyjaśnia przyczyny wypadku
Bialscy policjanci prowadzą czynności, które mają pozwolić na dokładne ustalenie przyczyn i przebiegu tragicznego zdarzenia. Postępowanie prowadzone jest pod nadzorem prokuratury. Zabezpieczone ciało kobiety zostanie poddane badaniom sekcyjnym.
– Wyjaśniamy okoliczności tego tragicznego wypadku oraz apelujemy o rozwagę na drodze – podkreśliła nadkomisarz Barbara Salczyńska-Pyrchla.
Policja przypomina kierowcom o konieczności zachowania ostrożności, dostosowania prędkości do warunków panujących na drodze oraz pełnej koncentracji podczas jazdy.

fot. Policja Biała Podlaska
Bardzo przykre. Należy jednak wyciągać wnioski z takich tragedii, aby jak najbardziej minimalizować ich ryzyko. Nie wiemy co było tutaj przyczyną – wada techniczna pojazdu, nieuwaga kierowcy czy wręcz piractwo, zwierzę etc. Warto jednak przypominać o jednej rzeczy. Droga poza obszarem zabudowanym. Dozwolone 90km/h. Jest tam las i znak A-18b – zwierzęta dzikie. To, że można jechać 90, nie znaczy, że trzeba, a już na pewno nie należy przekraczać prędkości dozwolonej (120+ często się zdarza). Zawsze jestem wyprzedzany na takich drogach – pomimo 90 na tempomacie. To jest straszne. Nie będzie poprawy bezpieczeństwa na drogach, póki mentalność ludzi się nie zmieni. Wielokrotnie mówił o tym ekspert od ruchu drogowe w programie Jedź Bezpiecznie. Polecam.
Nie będzie zmiany mentalności jeśli policja ograniczy się tylko do apeli. To nie działa. Jeśli nie działa również zdrowy rozsądek, to trzeba zejść do poziomu behawioralnego i zniechęcać karą. Aby to było skuteczne kara musi być naturalną i nieuchronną konsekwencją wykroczenia. Przy takim podejściu za jakieś 10-15 lat zmiany społeczne zaczną być zauważalne.
Ale wiesz, że licznik w większości aut zawyża prędkość?
Ja, w jednym z aut, muszę ustawić 129/130 na tempomacie, żeby po ekspresówce przepisowe 119/120 jechać (wg. GPS).
Standardowy dla tego rodzaju (czytaj homologowany) rozmiar opon i felg, sporo bieżnika, a mimo wszystko licznik zawyża i to sporo.
Zresztą ludzie tak jeżdżą po tych ekspresówkach, że bardzo często muszę „restore” klikać (nie mam adaptacyjnego, tylko zwykły), bo ludzie snują się jak smród po gaciach lewym pasem często (a nie zawsze takiego z „abonamentem na lewy” da się prawym wyprzedzić).
A „muszących 30+ ponad przepisy” bardzo ładnie odcinkowe ostatnio temperują, oby więcej tychże (bardzo mi się podoba ta nowa funkcja obliczania średniej na danym odcinkowym w jednej z apek – można trochę podgonić przy wyprzedzaniu, żeby to dynamiczniej zrobić, nic przy tym nie ryzykując).
Motoryzacja poszła w złym kierunku. Sprzedają się auta wyższe a praw fizyki nie da się zmienić. Środek ciężkości wyżej i cięższe samochody to doprowadza do tragedii. Wszystko dobrze jak się jedzie prosto i wolno. Niestety na drodze różne sytuacje nagle mogą się zdarzyć
Smutna wiadomość, wyrazy współczucia dla najbliższych.
To prawda smutna ale czy nie na własne życzenie?
Takie słabe pasy bezpieczeństwa są w Audi , że kierujący wypada z auta czy tak prawidłowo były zapięte i tragedia na własne życzenie?
Kondolencje wszystkim, których dotknęła ta tragedia. Nie wiecie z jakiej miejscowości była?
Werdykt wyda ,, spoko,, znawca od ,, motogłupków,, i lania zimną wodą. Pieniacz i parówka sokołowska. Przepraszam zapomniałem , że toczy tylko pianę z pyska na motocyklistów. Ooo zgrozo.
Jacyś kołki minusują. Zadaje mi się że to przychlasty bez uczuć.