690 680 960

Przyjechał rowerem na mszę. Musiał wracać pieszo

Policjanci zatrzymali kobietę, która ukradła spod kościoła rower. Jednoślad należał do ministranta, który w czasie kradzieży był na mszy.

Do zdarzenia doszło wczoraj w jednej z miejscowości w gminie Rybczewice. Policjanci otrzymali zgłoszenie o kradzieży roweru spod kościoła.

Jednoślad został skradziony ministrantowi, który był na popołudniowej mszy. Policjanci ustalili, że rower ukradła 37-letnia mieszkanka Łodzi.

Kobieta w tym samym dniu dokonała też innej kradzieży. W tej samej miejscowości zabrała torbę z narzędziami, którą mężczyzna pozostawił przed sklepem.

Pokrzywdzony szybko się zorientował i powiadomił policję. Teraz kobietą zajmie się sąd.

(fot. pixabay.com – ilustracyjne)

12 komentarzy

  1. Ściema, wczoraj była środa a nie niedziela, mszy nie było. Po coś innego tam pojechał

  2. zdjęcie do tej notatki o tym gorszącym wydarzeniu jest pierwsza klasa , skąd 112 takie coś wytrzasneło ?

  3. Pójdzie do piekła za takie coś.I patrząc po wieku to już niebawem.

    • Cichobiorek Cichodajek

      Panie Vicary – za cięższe grzechy nie idzie sie do piekła ino do spowiedzi, a za rower, pan chciałbyś?

  4. To w Rybczewicach jest kościół?

  5. Sprytna kobieta. Przecież z Rybczewic do Łodzi to kawał drogi a mimo to ona chciała tam dojechać. No ale ktoś przerwał jej podróż.

    • Z Łodzi (-ejka) przyszła na mszę piechotą, a odjechała rowerem, więc równowaga w naturze została zachowana. 😉

  6. Cichobiorek Cichodajek

    Ciężko jest być ministrantem bo jak go ksiądz pedofil nie „zwymolestuje” to przynajmniej rower mu ukradną

Kursy walut

  • USD 4.3354zł 0.21%
  • GBP 5.369zł 0.8%
  • EUR 4.7239zł 0.34%
  • CHF 4.7142zł 0.58%

Polub nas