Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Przy drogach znów można spotkać fotoradary zamontowane w autach. GITD wróciło do mobilnych urządzeń

Jeszcze kilka lat temu pojazdy z zamontowanymi w nich fotoradarami można było każdego dnia napotkać przy drogach naszego regionu. Ostatnio kierowcy zdążyli o nich zapomnieć. Tymczasem niedawno zaczęły być znów wykorzystywane.

W ostatnich miesiącach przy drogach całego kraju ponownie zaczęły się pojawiać nieoznakowane auta Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego, które są wyposażone w fotoradary. Wprowadzone przed laty urządzenia czeskiej firmy Ramet po pewnym czasie trafiły do magazynu z uwagi na problem z ponowną legalizacją. Kiedy kierowcy praktycznie zdążyli już o nich zapomnieć, formalności zostały załatwione, a mobilne urządzenia do pomiaru prędkości wróciły do użytku.

Doniesienia kierowców, którzy widząc znów stojące przy drogach charakterystyczne pojazdy, potwierdziło właśnie samo GITD. Podczas podsumowywania wakacji przedstawiciele inspektoratu przyznali, że w najniebezpieczniejszych miejscach prowadzili kontrole prędkości z wykorzystaniem mobilnych urządzeń rejestrujących.

Łącznie w całym kraju znajduje się około 30 pojazdów, w których zamontowane są fotoradary. Są to głównie auta marek: Ford Focus, Ford Mondeo, Peugeot Partner i Volkswagen Passat. Ich charakterystyczną cechą jest dużych rozmiarów głowica wmontowana w osłonę chłodnicy oraz widoczna na podszybiu kamera. Warto pamiętać, że w przypadku mobilnych fotoradarów przepisy nie nakazują umieszczania przy drogach tablic z informacją o prowadzonej kontroli prędkości.

(fot. lublin112)

36 komentarzy

  1. GIT z Tatar
    Odpowiedz

    PISkomando zniszczy nas

  2. nieKrytyKrytyk
    Odpowiedz

    Trzeba pieniążki zbierać dla pana Jarka, skąd już brać na te 500 plusów.
    to nic że to nie ma nic wspólnego z bezpieczeństwem, ma przynosić zysk. przecież wiadomo że na wylocie z miasta gdzie jest dwupasmówka jest niebezpieczniej bo jest ograniczenie do 70 a jadą 100, oczywiście dużo bezpieczniej jest przy szkołach i innych miejscach gdzie trzeba zwolnić nawet do 30, bo tam to za małe mandaty. Brawo PISlicja.
    Mam nadzieje że w końcu nie będziecie mogli jedzenia kupić. że Polacy wam oddadzą to co wam się należy PSY!
    Jak Pieski protestowali i mandatów nie pisali, nie wzrosła ilość wypadków na drodze, nie dajcie się oszukać że to dla bezpieczeństwa, o jakim bezpieczeństwie jest mowa jak liczą na łatwą kasę a nie ma ich tam gdzie ich potrzeba. oni to się nadają do pisania mandatów za maseczki.

  3. Gość
    Odpowiedz

    No i znowu trzeba będzie się niepotrzebnie stresować.

    Nie jeżdżę szybko ale wiem że znowu będą stać tam gdzie da się zarobić a nie trzeba zadbać o bezpieczeństwo.

    1. Bezmajtek
      Odpowiedz

      To jest dbanie o bezpieczeństwo. Nie ważne że ktoś uważa że tu można 150 gonić bo tu jest bezpiecznie. Takich gnoji trzeba tępić.

  4. Patriota
    Odpowiedz

    muslim mści się na chrześcijanach

  5. Franio
    Odpowiedz

    Tak się zaczyna prześladowanie Chrześcijan , przez muzułmanina

  6. Taka prawda
    Odpowiedz

    Na ul.Narutowicza by się przydali i wyłapali by bydło pędzące ponad 100km/h

  7. Czapka z daszkiem
    Odpowiedz

    Suszarki ręczne ,żółte fotobudki ,drony,mondzioły ITD z radarami przy drodze ,odcinkowe pomiary,cuda wianki ,policja ,ITD,straż graniczna ,straż miejska ,jeszcze kim by tu w kierowców ? Proponuję dać jeszcze uprawnienia straży rybackiej i niech mierzą prędkość z pontonów ze stawów czy rzek przy drodze …no ale przecież rzont daje pińcet

    1. Ad.
      Odpowiedz

      Już od ok. 20 lat tak jest.
      Nie ma profesji, która byłaby bardziej poddawana kontrolom, i przez większą liczbę służb niż kierowcy.
      Kiedyś nie karano kierowcy za zbyt długą pracę. Kiedyś prawo określało kiedy i w jakich okolicznościach milicjant mógł zatrzymać Prawo Jazdy, lub Dowód Rejestracyjny. Teraz to widzimisię policjanta. A służb, które mają prawo zatrzymać do kontroli samochód jest około dziesięciu. Nie ma zawodu który mógłby być bez uprzedzenia kontrolowany przez większą liczbę służb.

      1. jerzy
        Odpowiedz

        Racja, ale 20 lat temu były inne realia i 10% samochodów niż dziś. Kto kiedyś słyszał np. o dachowaniu, a dziś to 80% zdarzeń drogowych.

        1. B.
          Odpowiedz

          a to przez to że teraz każdy 20 latek może sobie pozwolić na samochód. Jak studiowałem 20 lat temu to jeden taki był u nas na roku co autem przyjeżdżał…. czasami.

    2. jerzy
      Odpowiedz

      Jak masz czapkę to pewnie i jakąś głowę. Doradź więc, ,,rzondtowi” jak ma zapewnić bezpieczeństwo na drogach? Ale konkrety a nie ble, ble, ble.

      1. kierowca bombowca
        Odpowiedz

        Jerzy , ja mam propozycję , zabrać wszystkim niedoidom ,życiowym kwity co wleką się po 50 i sprawa sama się rozwiąże. Jeżdżę już kilka ładnych lat za kierownicą , co prawda jest to mały samochód dostawczy ale to też jest praca kierowcy , średnia prędkość poza terenem zabudowanym to 110-130 i jakoś nigdy nikomu krzywdy nie wyrządziłem , ale jak na drodze pojawiają się mocno przepisowi to już nie jest tak różowo i już pragnę wytłumaczyć Ci dlaczego. Przez pewien czas kilku miesięcy na początku pandemii jak zamknięte zostały w domach wszystkie zawalidrogi i niedoidy życiowe za kierownicą na drogach zostali niemalże tylko kierowcy pracujący w ten sposób na chleb dla rodziny. Powiem tak chwilo trwaj , na drodze luz , wszyscy jeździli dużo szybciej niż pozwalają na to przepisy i jak sobie dobrze przypominam , to wypadków było całe nic , ale jak wszystko wróciło do normy i są tacy jak opisuje wyżej mmm , to wypadki są niestety na porządku dziennym , to weź teraz mi wytłumacz dlaczego tak jest , że prawdziwi kierowcy jeżdżący z nadmierną prędkością nie powodowali wypadków , a jak się pojawiają Ci wielce przepisowi to tu na L112 mamy codziennie kilka lektur o dzwonach? Ja osobiście uważam , że jak ktoś jeździ dobrze i jest skupiony to prędkość nie ma aż takiego znaczenia , ale jak do jeżdżących szybko mieszają się zawalidrogi i sieroty życiowe , to wtedy są wypadki.

        1. jerzy
          Odpowiedz

          Kierowco, ja też jeżdżę dynamicznie i wściekam się na niedzielnych kierowców, których nie da się wyprzedzić ani z lewej ani z prawej. Ale cóż, mają takie samo prawo do jazdy jak ja i co im zrobisz? Przecież jadą zgodnie z przepisami i możesz ich cmoknąć. Chcesz wyprzedzić to na ciągłej lub na styk z jadącymi z naprzeciwka. Tu jest źródło wypadków. I bądź tu prawdziwym kierowcą.

      2. Czapka z daszkiem
        Odpowiedz

        Jak masz coś konkretnego do powiedzenia to mów ,a nie tylko ble, ble, ble

        A może ty z tego „rzondtu” heh

  8. Xx
    Odpowiedz

    Karać piratów drogowych! Bardzo dobrze!!!

  9. mmm
    Odpowiedz

    W ogóle po co są znaki przed radarami stacjonarnymi, przecież kierowca ma zawsze jechać przepisowo a nie jak zobaczy znak i hamuje jak ofiara do 30km/h

  10. Mur
    Odpowiedz

    Pinokjo znów się zsikał do łóżka tera zbiera na pampersy dla dorosłych
    na razie tylko sika ale jak zacznie robić dwóję w majty to wprowadzi podatek od siedzenia na kiblu

    1. Ad.
      Odpowiedz

      Mur-że! Nie mogę Cię zrozumieć. Twoja metaforyka jest warta tego, o czym dosłownie piszesz! Czyżbyś miał w głowie tylko to!?

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy