Środa, 21 lutego 202421/02/2024
690 680 960
690 680 960

Protest przewoźników na granicy przybiera na sile. Blokowane mają być kolejne przejścia

Protestujący od trzech tygodni przewoźnicy zapowiadają blokadę kolejnych przejść granicznych z Ukrainą. Wskazują też na fałszywą narrację strony ukraińskiej na temat rzekomo fatalnej sytuacji oczekujących w kolejkach kierowców.

Z tygodnia na tydzień zaostrza się protest przewoźników na granicy polsko-ukraińskiej. Akcja, w której sprzeciwiają się oni przejmowaniu rynku przez firmy ze wschodu, rozpoczęła się 6 listopada od blokady dróg dojazdowych do przejść w Dorohusku, Hrebennem i Korczowej. Później do strajku dołączyli się rolnicy i czasowo zablokowali przejście w Medyce.

Prowadzone kilkukrotnie rozmowy, których celem było rozwiązanie konfliktu, nie przyniosły rezultatu. Strona Ukraińska wskazywała, że chce pójść na ustępstwa, jednak protestujący temu zaprzeczyli podkreślając, i ich postulaty nie są nawet brane pod uwagę. W związku z tym nie ma mowy o zakończeniu strajku.

Co więcej przedstawiciele władz Ukrainy w ostatnich dniach zaczęli dolewać przysłowiowej oliwy do ognia oskarżając protestujących przewoźników m.in. o to, iż nie przepuszczają oni m.in. cystern z paliwem czy też samochodów przewożących pomoc humanitarną, przez co „ponad miesiąc stoją one w oczekiwaniu w kolejkach”. Blokada przejść granicznych ma też „przynosić dużo strat finansowych Ukrainie, Polsce i innym partnerom z Unii Europejskiej„. Padły też słowa o doprowadzaniu do kryzysu energetycznego w Ukrainie.

Jak wyjaśnił dziś Krzysztof Bosak, narracja ta sprawiła, iż strona ukraińska, a także wiele osób w Polsce zaczyna wskazywać, iż protest przewoźników doprowadza niemal do klęski humanitarnej. Tymczasem wystarczy udać się na granicę aby przekonać się, że sytuacja oczekujących w kolejkach ukraińskich kierowców jest zupełnie inna, niż jest to przedstawiane.

Przede wszystkim nie marzną oni w samochodach, bowiem każda ciężarówka, o czym każdy doskonale powinien wiedzieć, jest wyposażona w ogrzewanie postojowe. Posiada też lodówkę oraz dwa miejsca do spania. Kierowcy również nie głodują, jak to m.in. wskazał wczoraj wiceminister infrastruktury Ukrainy, gdyż odczepiają naczepy i jeżdżą ciągnikami siodłowymi do okolicznych sklepów, gdzie kupują wodę i żywność. To samo tyczy się paliwa.

Dziś przedstawiciele protestujących przewoźników poinformowali, że od poniedziałku akcja znów zacznie się rozszerzać. Na początek przejście w Medyce zostanie blokowane już nie tylko w dzień, lecz przez całą dobę. Dodatkowo, jak wskazuje Tomasz Buczek, z uwagi iż w działania włączyli się rolnicy, blokowane będą sukcesywnie kolejne przejścia graniczne z Ukrainą. Mowa tu o tych mniejszych, na których obecnie ruch odbywa się bez żadnych ograniczeń.

Na granicy polsko-ukraińskiej znajduje się osiem czynnych przejść granicznych. Na Lubelszczyźnie zlokalizowane są one w Dorohusku, Hrebennem, Zosinie i Dołhobyczowie, a na Podkarpaciu w Budomierzu, Korczowej, Medyce i Krościenku.

40 komentarzy

  1. Nowy naród ukraiński musiałby od razu znaleźć swoje sposoby sprostania tym wszystkim zadaniom i niezawodnie dowiedziałby się, że jest to nad jego siły.
    Co prawda, znaleźliby się tacy, którzy by się tym zajęli, ale tu właśnie występuje tragedia.
    Nie ma siły ludzkiej, zdolnej przeszkodzić temu, ażeby oderwana od Rosji i przekształcona na niezawisłe państwo Ukraina stała się zbiegowiskiem aferzystów całego świata, którym dziś bardzo ciasno jest we wła­snych krajach, kapitalistów i poszukiwaczy kapitału, organizatorów przemysłu, techników i kupców, speku­lantów i intrygantów, rzezimieszków i organizatorów wszelkiego gatunku pro­stytucji: Niemcom, Francuzom, Belgom, Włochom, Anglikom i Amerykanom pośpieszyliby z pomocą miejscowi lub pobliscy Rosjanie, Polacy, Ormianie, Grecy, wreszcie najliczniejsi i naj­ważniejsi ze wszystkich Żydzi. Zebrałaby się tu cała swoista Liga Narodów…
    ** Roman Dmowski o kwestii ukraińskiej***Materiał pochodzi z archiwum Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.**

  2. Witam a na cóż blokować wystarczy wprowadzić takie cła żeby żadnemu ukraincowi nie opłacało się jechać do Polski wprowadzić ceny paliw na stacjach dużo wyższe niż dla obywateli Polski a gdy to nie pomoże wprowadzić zakaz transportów wojskowych i innych przez terytorium kraju i spokojnie czekać na reakcje Ukrainy szybko by zmiękli ale nasz rząd jaki by on nie był jest lustrzanym odbiciem tego z zachodu Europy jak i Ukrainy więc nie zrobi nic

  3. Jest nagranie w sieci jak ukrainscy kierowcy sami blokują transporty humanitarne, bo im się nie podoba że jedni stoją i inni jadą.

  4. Precz z Unią europejską.

  5. Najbardziej falszywa nacja w Swiecie, Ukraina. Patrza tylko aby wydoic z innych ile sie da.

  6. czytając komentarze, mam wrażenie, że najbardziej katolickie społeczeństwo w Europie, aż huczy z nienawiści do sąsiada, który znalazł się w biedzie, chyba zapominają o podstawych przykazaniach; mam nadzieję, że większość czytających jest bardziej wrażliwa

    • Bieda i problem wojny, to jedno. Cwaniactwo i niszczenie Polski przy tej okazji to drugie. Uważam że przez prawie 2 lata tym co mieliśmy pomóc, pomogliśmy. Teraz jak ktoś wyciąga rękę po pomoc to cwaniak (jak i niektórzy Polacy) i dla nich nie powinno być tu miejsca.

Dodaj komentarz

Z kraju

Polityka i społeczeństwo