Środa, 22 maja 202422/05/2024
690 680 960
690 680 960

Powiedział policjantom, że przepisy „są nieżyciowe” i nie odda prawa jazdy

Policjanci zatrzymali kierującego audi, który w obszarze zabudowanym poruszał się z prędkością 123 km/h. Mężczyzna przekazał mundurowym, że obowiązujące przepisy „są nieżyciowe” i że nie odda prawa jazdy oraz nie zapłaci żadnego mandatu.

W niedzielę łukowscy policjanci prowadzili kontrole prędkości pojazdów w miejscach naniesionych na Krajową Mapę Zagrożeń Bezpieczeństwa. W Dąbiu zatrzymali kierowcę pojazdu marki Audi, który poruszał się w obszarze zabudowanym z prędkością 123 km/h.

Zgodnie ze znowelizowanymi przepisami, za przekroczenie dozwolonej prędkości o ponad 70 km/h policjant poinformował mężczyznę o mandacie karnym w wysokości 2500 złotych za popełnione przez niego wykroczenia. 47-latek powiedział mundurowym, że obowiązujące przepisy „są nieżyciowe” i że nie będzie płacił żadnego mandatu.

Mężczyzna mówił też, że za takie przekroczenie prędkości w obszarze zabudowanym nie odda policjantom swojego prawa jazdy. Twierdził, że jest mu cały czas potrzebne. Mundurowi nie musieli go „fizycznie” zatrzymywać, ponieważ zatrzymali je „elektronicznie”. Fakt ten jest zarejestrowany w systemach ewidencyjnych kierowców.

Wkrótce 47-latek stanie przed sądem. Policjanci sporządzili wniosek o ukaranie, za przekroczenie o 73 km/h dozwolonej prędkości w obszarze zabudowanym. Z chwilą uprawomocnienia się wyroku, konto mężczyzny zasili 10 punktów karnych.

(fot. Policja)

35 komentarzy

  1. Pedofil też może powiedzieć
    – z 12-latką to nie grzech,
    Złodziej
    – 1000 zł to nie kradzież,
    Gwałciciel
    – jak się nie broniła, to nie gwałt
    Polski kierowca
    – 123 na 50 to nie przekroczenie prędkosci.

  2. Ciekawe na czym polega „nieżyczowość”. Na tym, że 123 to za szybko; na tym, że 2500 zł to za dużo; na tym, że zatrzymują prawo jazdy?
    A przepis o zatrzymaniu prawa jazdy jest nieżyciowy (niektórzy twierdzą, że również niekonstytucyjny), bo nie ma odwołania. Policjant stwierdza przekroczenie o ponad 50 km/h i nie ma od tego odwołania; nie ma znaczenia, czy policjant mówi prawdę, czy się pomylił, czy bezczelnie kłamie. Jeśli policjant popełnił błąd, to w sądzie wygrywamy i nie ma mandatu, ale prawo jazdy na 3 miesiące jest zatrzymane bez względu na to, czy kierowca jest winien, czy nie.
    Żeby było jasne: nie jestem przeciw zatrzymywaniu, ale tylko jeśli było przekroczenie a nie w przypadku „widzimisię” policjanta.

  3. Łuków … i wszystko w temacie ..

  4. Wystarczyło im powiedziać „Ja nie panimaju, uciekam”

  5. ma racje…to u nas zaczyna się reżim pisowski !!!! a śmiejemy sie z korei a teraz z rosji. zobaczcie u nas na podwórku co robią !