Sobota, 13 kwietnia 202413/04/2024
690 680 960
690 680 960

Po tragedii w Przewodowie. Obrona przeciwrakietowa nie zawiodła, gdyż jej tam nie było

Jak wygląda sprawa z obroną powietrzną w Polsce, dlaczego rakieta znad Ukrainy swobodnie wleciała do naszego kraju zabijając dwie osoby, wyjaśniają przedstawiciele Ministerstwa Obrony Narodowej. Okazuje się, że tereny wiejskie często nie są objęte tego typu systemami.

Kiedy w miniony wtorek na położoną 7 km od granicy z Ukrainą wieś Przewodów spadła rakieta, wiele osób zaczęło komentować, iż zawiodła obrona przeciwlotnicza. „O tak sobie zbłąkana rakieta wlatuje bez przeszkód w naszą przestrzeń powietrzną, to nie mamy żadnych systemów radarowych?”, „A gdzie nasza obrona przeciwrakietowa, chyba ktoś widział że coś wleciało na teren kraju”, „Podobno mamy systemy antyrakietowe….”, „Co na to NATO, a NATO na to NIC!!! tyle warte są sojusze i tarcze”, „Błaszczak zapewniał, że kraj jest bezpieczny”, „Po co nam te systemy przeciwrakietowe za pierdylion dolarów, że jednej rakietki nie możemy zestrzelić”- to tylko kilka z dziesiątek tego typu wpisów czytelników, jakie pojawiły się na naszym portalu.

Jak wyjaśniają przedstawiciele Ministerstwa Obrony Narodowej, obrona powietrzna w Polsce składa się m.in. z systemów: przeciwlotniczego i przeciwrakietowego oraz rozpoznania radioelektronicznego. Zadaniem tego pierwszego jest zwalczanie wrogich samolotów, rakiet manewrujących czy też dronów bojowych za pomocą samolotów wojskowych. Jeżeli chodzi zaś o system przeciwrakietowy, to ma on na celu przede wszystkim strącanie niekierowanych rakiet balistycznych.

Podkreślono również, że w związku z rosyjskim atakiem zbrojnym na sąsiadującą z naszym krajem Ukrainę, w Polsce zaczęto wzmacniać wszystkie systemy obrony powietrznej. Wskazano tu m.in. na kolejne i dość mocno zaawansowane kontrakty na systemy Narew i Wisła, czy też trwające testy pierwszej baterii systemu Patriot, jaką polskiemu wojsku dostarczyła strona amerykańska. Pierwsza bateria Patriotów ma osiągnąć podstawową gotowość bojową około sierpnia 2023 r. a pełna gotowość bojowa ma nastąpić w 2024 lub 2025 roku. Oprócz tego, w Polsce stacjonują dwie baterie Patriotów sił amerykańskich.

Armia wyjaśnia, że obrona przeciwrakietowa nie zawiodła. Rakieta z terenu Ukrainy wleciała do Polski, gdyż tereny w rejonie miejscowości Przewodów nie były objęte tego typu ochroną. Wszystko dlatego, że podobnie jak na całym świecie, tego typu miejsc się nie broni przed rakietami, gdyż żadna armia nie wydaje ogromnych pieniędzy, aby chronić tereny wiejskie.

Pełnomocnik MON ds. Systemu Zintegrowanej Obrony Przeciwlotniczej i Przeciwrakietowej płk Michał Marciniak tłumaczy, że rolą obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej jest przede wszystkim osłona skupisk ludności, centrów administracyjno-gospodarczych, tzw. infrastruktury krytycznej oraz zgrupowań wojsk. Dodał również, iż w naszym regionie nie spadła rakieta balistyczna, lecz rakieta przeciwlotnicza, do tego zabłąkana, w której nie zadziałały systemy bezpieczeństwa. Przypomniano również, że czynności prowadzone w sprawie tragedii w Przewodowie wskazują, iż całe zdarzenie jest wynikiem nieszczęśliwego wypadku.

(fot. KPRP)

39 komentarzy

  1. Przecież w tym kraju na wsiach nie ma hal, stadionów, szkół, kościołów, po co chronić wieś.

    • Kościoły już mają zapewnioną ochronę …od pogańskiej paczamamy, do której nie tak dawno modlił się Bergoglio.

  2. Wieś żywi miasta- powinni być ch

Z kraju