Od pięciu dni trwają intensywne poszukiwania zaginionego Zachara. Mężczyzna po raz ostatni był widziany wieczorem 29 czerwca przy ul. Marcina Kasprzaka 31 w Warszawie. Rodzina oraz policja apelują o pomoc do wszystkich osób, które mogą posiadać jakiekolwiek informacje na temat jego miejsca pobytu.
Jak nam przekazano, 30 czerwca po godzinie 2 w nocy zaginiony skontaktował się smsowo ze swoim kolegą. Kiedy ten niedługo później chciał do niego zadzwonić, jego telefon był już wyłączony lub poza zasięgiem.
Zachar ma około 185 cm wzrostu, wysportowaną sylwetkę oraz włosy w kolorze ciemny blond. W chwili zaginięcia ubrany był w szary T-shirt, czarne jeansy oraz sportowe buty marki Premiata.
Choć zaginięcie miało miejsce na terenie Warszawy, w ostatnim czasie pojawiły się informacje, że mężczyzna mógł być widziany w Lublinie, gdzie go pobito. Informacje te są obecnie sprawdzane, jednak powodują, że apel o pomoc kierowany jest również do mieszkańców naszego regionu.
Każda osoba, która rozpoznaje zaginionego lub posiada informacje mogące pomóc w ustaleniu jego miejsca pobytu, proszona jest o niezwłoczny kontakt z policją. Nawet z pozoru nieistotna informacja może okazać się kluczowa dla prowadzonych poszukiwań.
– Rodzina Zachara od pięciu dni żyje w ogromnej niepewności i przeżywa dramat związany z jego zaginięciem. Mężczyzna jest obywatelem Ukrainy, jednak w tej sytuacji nie ma to żadnego znaczenia – przede wszystkim jest czyimś synem, bliskim i człowiekiem, na którego z ogromnym niepokojem czekają najbliżsi – mówią bliscy zaginionego.
Osoby posiadające jakiekolwiek informacje o miejscu pobytu zaginionego proszone są o pilny kontakt z numerem alarmowym 112 lub z Komendą Rejonową Policji Warszawa IV pod numerami telefonów 47 723 94 50 lub 22 603 94 50.


23 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ale komentarze od biednych debili. Żal 4 litery ściska, że ludzie z Ukrainy potrafią pracować i się dorobić? Nie mają za to czasu na pisanie takich komentarzy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dekownicy nie pracują i nie dorabiają się na pracy, dekownicy dostają socjal z pieniędzy tych co pracują i muszą płacić podatki (a w większości pracują Polacy).
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jaki dekownik? Do armii za młody. biorą od 25 roku życia. Ale jesteś za głupi aby o tym wiedzieć
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zaczynam odzyskiwać resztki wiary w Lublin. Był w Warszawie, a dopiero u nas w___ol dostał
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
jak tacy bogaci,niech finansują wojenkę, nie wyzywaj Polaków, bo sxosz ny to umieją bogacić się tylko na koru pcji,złodzie jstwie i pro styt cji
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
pomyliłem się,miał być minus,niechcący dałem plya za ten durny komentarz.