Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]
PILNE:

Pasażer zmieniał biegi, bo kierowca rękę miał w temblaku. Obaj byli pijani

We dwóch w stanie nietrzeźwości podróżowali hondą. Jeden kierował, drugi pomagał mu zmieniać biegi. Pojazd uderzył w ogrodzenie, a obaj panowie uciekli. W chwili zatrzymania kierujący miał prawie 3 promile, zaś pasażer ponad 3 promile.

Wczoraj rano na jednej z ulic Parczewa auto osobowe uderzyło w ogrodzenie posesji. Na miejscu interweniowali policjanci, ale nie zastali kierującego, ponieważ uciekł z pasażerem z miejsca zdarzenia, porzucając rozbitą hondę.

Mundurowi natychmiast przystąpili do działania i po kilku minutach zatrzymali obu mężczyzn. Policjanci, wstępnie ustalili, że kierujący hondą 48-letni mieszkaniec Parczewa, który na ulicy Sienkiewicza zjechał nagle na pas zieleni a następnie z impetem uderzył w ogrodzenie jednej z posesji. Zarówno kierującemu, jak i pasażerowi nic się nie stało, nie potrzebowali pomocy medycznej.

Jak się okazało obaj zatrzymani byli nietrzeźwi. Kierujący autem, 48-latek w organizmie miał prawie 3 promile alkoholu, zaś pasażer ponad 3 promile. Siedzący za kierownicą auta mężczyzna, kierował tylko lewą ręką, ponieważ prawą miał niesprawną w temblaku.

Dlatego pomagał mu pasażer i wrzucał biegi w samochodzie. Jak oświadczył kierujący hondą to wina pasażera, ponieważ za szybko wrzucił bieg w samochodzie doprowadzając tym samym do zdarzenia drogowego.

Pojazd, którym kierował 48-latek kilka dni wcześniej odkupił od pasażera, z którym podróżował. Ponadto kierujący nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi. Mężczyźni chcąc ukryć się przed wymiarem sprawiedliwości uciekli do domu 48-latka, gdzie zostali zatrzymani przez policjantów.

(fot. Policja Parczew)

10 komentarzy

  1. olo
    Odpowiedz

    pewnie jechali z parady równości

  2. Rudy
    Odpowiedz

    Pijany plebs nie dojechał do celu hahaha. Kryminał dal niego.

  3. ***** PO i tego powyżej.
    Odpowiedz

    Mnie kiedyś pewna koleżanka obsługiwała drążek w czasie jazdy ale żeby chłop chłopu? To zbole jakieś!

    1. PISołek
      Odpowiedz

      Chyba w Twoich snach ta koleżanka była. Sam jesteś zbolem.

  4. Lubelak
    Odpowiedz

    Ponoć w pewnej chwili zmieniający biegi chwycił za inny drążek i kierujący gwałtownie skręcił do rowu…

  5. Franio
    Odpowiedz

    2 meneli kierujących samochodem – sytuację obracamy w żart.
    Menel kierujący rowerem – do paki, co za nieodpowiedzialność, wszyscy rowerzyści jeżdżą tak samo.

  6. Franio
    Odpowiedz

    Jeżeli „pasażer” zmieniał biegi, to stawał się także kierującym, czy współkierującym. Nie ma znaczenia, gdzie się siedzi w pojeździe, lecz co robi.
    Prędzej jestem skłonny nazwać takiego pasażera kierującym pojazdem, niż kosiarza pieszym, czy 7-latka rowerzystą.

  7. sebix
    Odpowiedz

    Nawet Bareja czegoś takiego by nie wymyślił.

  8. Hungry Joe
    Odpowiedz

    Człowiek po pijanemu zdolny jest do niesamowitych wyczynów.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia