Przejdź do treści
środa, 7 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Opel uderzył w drzewo, kierowca zginął na miejscu

We wtorek nad ranem na drodze powiatowej między Brzezinami a Starą Rokitnią doszło do tragicznego w skutkach wypadku drogowego. Kierujący osobowym oplem zjechał na pobocze, a następnie uderzył w drzewo. Niestety życia mężczyzny nie udało się uratować.

Do wypadku doszło dzisiaj o godzinie 4.00 na drodze powiatowej między Brzezinami a Starą Rokitnią w powiecie ryckim. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie, z którego wynikało, że pojazd osobowy wypadł z drogi i uderzył w drzewo. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.

Ze wstępnych ustaleń pracujących na miejscu policjantów wynika, że kierujący osobowym oplem 26-letni mieszkaniec powiatu ryckiego z nieustalonych przyczyn zjechał na pobocze i uderzył w przydrożne drzewo. Życia kierującego nie udało się uratować. Mężczyzna był sam w pojeździe.

Funkcjonariusze zabezpieczyli miejsce wypadku, natomiast droga została zablokowana. W późniejszym etapie wprowadzono ruch wahadłowy. Czynności na miejscu wykonywane były z udziałem prokuratora. Sprawą wypadku zajmują się śledczy, którzy dokładnie będą wyjaśniać wszystkie okoliczności tego zdarzenia.

(fot. Policja Ryki)

11 komentarzy

  1. i już
    Odpowiedz

    Tam zaraz niestety…

  2. Jocker
    Odpowiedz

    „Nieustalone przyczyny” = nadmierna prędkość (na 98%), a tragiczne skutki to pewnie niezapięte pasy. Tak bym domniemywał. Szkoda tak młodego człowieka.

  3. WAS
    Odpowiedz

    O tej porze, niestety, nietrudno przysnąć. I nieszczęście gptowe.

  4. noo
    Odpowiedz

    Na stałe jednego mniej. Jest bezpieczniej.

    1. r67u
      Odpowiedz

      modl sie id… abys nie był nastepny

  5. zenobia
    Odpowiedz

    mym zdaniem, zaczepił o pobocze i zaczęło go ściągać, gwałtownie odbił kierownicą i auto zatańczyło.

    1. Staszek
      Odpowiedz

      Pani „mymłon” pisze się moim daniem

  6. 247
    Odpowiedz

    dziwne prosta droga, chyba ze zwierz wybiegl i tak czesto sie konczy jego omijanie albo drzewo albo dachowanie

    1. Franio
      Odpowiedz

      1. Jeżeli kierujący nie miał w PJ wbitego zakazu jazdy po drogach przebiegających przez las, to nawet w przypadku nagłego pojawienia się dzikiego zwierzęcia na jezdni, kierujący nie powinien utracić panowania nad pojazdem.
      2. Jeżeli ktoś traci panowanie nad pojazdem, to nie przez dzikie zwierzę, lecz z powodu braku umiejętności kierowania.
      3. Gdyby kierujący poruszał się z prędkością np. 50km/h to by żył. Ale jeżeli ktoś wyżej ceni szybką jazdę, niż własne życie – to już tego sprawa. O ile innych osobom nie wyrządzi przy tym krzywdy.

    2. Tyzu
      Odpowiedz

      jakakolwiek przyczyna by nie była to skutki są najważniejsze, a te ostatnie są wypadkową prędkości – jaka prędkość takie skutki

  7. Ty mi tu nie...
    Odpowiedz

    No cóż w lesie o przydrożne drzewa nie trudno… a i trafić dużo łatwiej niż na odkrytym terenie

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia