Niebezpieczne pułapki na Al. Racławickich. Ranny 77-latek trafił do szpitala (zdjęcia)

Pieszy zaczepił o wystające z chodnika przewody elektryczne. W wyniku tego upadł doznając obrażeń ciała. Miasto zapewnia, że wykonawca prac został już zobowiązany do zabezpieczenia tego terenu.

Zaniedbania, które doprowadziły do obrażeń ciała u 77-letniego mężczyzny, zarzucają wykonawcy przebudowy Al. Racławickich w Lublinie bliscy mężczyzny. Chodzi o brak zabezpieczeń niebezpiecznych miejsc na odcinkach, które są dopuszczone do ruchu. We wtorek doszło z tego powodu do wypadku.

Zdarzenie miało miejsce między ul. Legionową a ul. Puławską. Mężczyzna zmierzał na przystanek komunikacji miejskiej. Kiedy dostrzegł wjeżdżający w zatokę autobus, przyśpieszył kroku, jednak zaczepił o wystające z chodnika przewody elektryczne. W wyniku tego upadł.

Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego. Pieszy, z obrażeniami ciała został przetransportowany do szpitala przy al. Kraśnickiej. Jak się okazało, oprócz uszkodzeń twarzy doznał złamania barku i otwartych ran powłok głowy.

Jak nam wyjaśniali przedstawiciele Urzędu Miasta, który jest inwestorem przebudowy ulicy, za bezpieczeństwo na terenie budowy odpowiada wykonawca. Jest on zobowiązany do zapewnienia właściwych warunków korzystania z ciągów pieszych, mimo trwających nadal prac. Chodzi tu przede wszystkim o właściwe oznakowanie występujących na nich utrudnień i odpowiednie zabezpieczenie elementów mogących stanowić zagrożenie dla pieszych, czy innych użytkowników ruchu.

– Jest nam bardzo przykro, że doszło do takiej sytuacji. Z informacji otrzymanych od Wykonawcy wiemy, że skontaktował się on z poszkodowanym i pozostaje do dyspozycji w kwestii formalności związanych z odszkodowaniem – mówi Justyna Góźdź z Kancelarii Prezydenta Miasta Lublin.

Urzędnicy zobowiązali już wykonawcę prac do niezwłocznego sprawdzenia całego terenu, pod kątem ewentualnej konieczności zabezpieczenia podobnych miejsc. Zapowiedzieli również, że skontrolują, czy zostało to w prawidłowy sposób wykonane.

(fot. nadesłane)

Zobacz również

15 komentarzy

  1. Noi gdzie to biegło? Miasto jest placem budowy należy zachować ostrożność. Ludzie łażą,stają pomiędzy robotnikami. Ale należy zachować rozwage.

  2. A nikt nie zauważył że płyty dotykowe prowadzące prowadzą centralnie na słup jaki ma tam stanąć ?

  3. A gdzie był przed wypadkiem nadzór inwestorski? Urzędnik miejski nie będzie się fatygował, zarobiony jest.

  4. Kiedyś jak ktoś się potknął i wywalił na twarz to miał pretensje wyłącznie do siebie, a teraz cały świat jest winien tylko nie on sam.

    • Ale gdy kierujący samochodem wjedzie w dziurę i uszkodzi pojazd, to gdzie pierwszy biegnie? Do gazety czy do ZDiM po odszkodowanie?

    • Ile było już takich artykułów, że ktoś:
      -wjechał w dziurę
      -wjechał w przewrócone drzewo
      -wypadł z drogi zimą na oblodzonej jezdni
      -kierującym przeszkadzał znak/słupek stojący na jezdni
      Dlaczego wtedy nie dawałeś takich rad?

  5. Telefon do kieszeni, a nie przed nosem. Jak to kiedyś mówili, patrz gdzie leziesz. Nie rozumiem też kierowców, co światła to telefon do ręki i jak się włączy zielone to chwilę trwa zanim ruszy jeden z drugim. A potem płaczą, że korki na mieście

  6. Chodnik szeroki. Po co tam poszedł

  7. To jest działający przystanek autobusowy

Materiały wideo

Lubelscy policjanci wzięli udział w akcji #GaszynChallenge (wideo)
Nowe iluminacje świąteczne na Rynku Wielkim w Zamościu (wideo)
99. Rocznica Bitwy pod Komarowem (wideo)
W Zamościu trwa 18 Międzynarodowy Festiwal Folklorystyczny EUROFOLK (wideo)
W Zamościu trwa XIII Zamojski Festiwal Kultury (wideo)

Co? Gdzie? Kiedy?

Dożynki w mieście, czyli Dożynkowe Jarmarki Lubelskie
Startuje Lubelski Festiwal Nauki. Będzie specjalny pokaz na placu Litewskim oraz Piknik Naukowy
Na zamku lubelskim i zamkowych błoniach odbędzie się weekend z archeologią
Jarmark Firlejowski, czyli dawne dworskie i rycerskie tradycje z czasów świetności magnackiego rodu
Malownicza Wąwolnica: Gwiazdą wydarzenia będzie Izabela Trojanowska