Nie żyje funkcjonariusz straży granicznej. 25-latek miał ranę postrzałową głowy
16:39 12-03-2018 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek nieopodal Dorohuska. Około godziny 3:20, w rejonie miejscowości Husynne, 25-letni funkcjonariusz straży granicznej podczas patrolu zatrzymał pojazd, którym poruszał się z funkcjonariuszką, a następnie poszedł do lasu.
Kiedy przez dłuższą chwilę nie wracał wezwano na miejsce kolejne patrole straży granicznej. Funkcjonariusze znaleźli 25-latka z raną postrzałową głowy. W pobliżu nieżyjącego mężczyzny znajdowała się broń oraz łuska naboju.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że do śmierci mężczyzny nie przyczyniły się osoby trzecie. 25-latek pracował w straży granicznej od 4 lat, był wielokrotnie nagradzany. Nie były wobec niego prowadzone żadne postępowania. Trwa ustalanie dokładnych okoliczności śmierci mężczyzny.
2018-03-12 16:19:16
(fot. ilustr. lublin112.pl)
Smutne to, taki młody byl i tyle przed sobą.
Nikt o tak sobie nie strzela w głowę bez powodu.
Dzisiaj młodzi faceci sa mało odporni psychicznie .Mój syn nie był wychowywany pod parasolem tak jak ja i na dobre mu wyszło nawet mi podziekował że go nie rozpieszczałem bo pracuje dzis w renomenowanej firmie Warszawie.
A już myślałem że skończył prawo;)
Szkoda młodego mężczyzny ale to fakt, dzisiejsze młode pokolenie jest mało odporne na stres i czasem uciekają się do ostateczności, bardzo smutne.
A kto mu zalaltwi tam prace? He . Mamusia czy ktos z rodziny .
Sam wykazał sie w Lubline (***)tej firmie i został zabrany przez prezesa tej firmy.
Nic nie sugeruj on jest fenomen
Zna angielski perfekt skonczył informatyke na Pl i jeszcze studiuje zarzadzanie.
Te renomenowane firmy mają najlepszą renomenome.
Naprawdę? W Warszawie? W renomowanej firmie? A co robi w tej renomowanej firmie? Sprząta czy od razu został dyrektorem?
pracuje pod biurkiem u szefa na awans… I tak jakoś CIĄGNIE z dnia na dzień…:V
A był smok w tej bajce?
Smutne! 🙁 Czy na pewno nikt mu nie „pomógł”?
podejrzewam że 9mm makarov,ewentualnie para
Możliwości jest kilka
Od zatrucia ołowiem do wypadku przy czyszczeniu broni
A może wrażliwy taki był.
Diabeł go opętał
Niestety ale praca celnika ma swoje uroki i dzieli się na tych prawdziwych sluzbistow co nigdy nie nagna prawa i tych co sa po drugiej stronie mocy,tak czy siak latwo sie narazic ludziom ktorzy sa zdolni do wszystkiego,z upaincami nie ma żartów ,to nie pierwszy celnik ktory zginął w niewyjaśnionych okolicznosciach .
Radzę podszkolić się w czytaniu ze zrozumieniem. Funkcjonariusz Straży Granicznej to nie celnik.
Strażnik graniczny to nie celnik…
Poszedł w las.. a szanowna funkcjonariuszka nie słyszała strzału ? 9 mm para nie jest cichym nabojem i spokojnie powinna usłyszeć strzał będąc nawet wewnątrz samochodu .
Bo to zła kobieta była
widocznie i ona „przeszła badania na słuch” ,jak i inni f,SG ,a wiadomo pracują tam „sami swoi”z polecenia ,a ci którzy „odpadli” byli by dobrzy doczekaliby do emerytury ?
Słaba psycha