Sobota, 20 kwietnia 202420/04/2024
690 680 960
690 680 960

Na tym oddziale leczenie dzieci trwa wiele miesięcy. Dziś otrzymały salę do zabaw i nauki (zdjęcia)

Nowo powstała w lubelskim szpitalu dziecięcym świetlica ma dla małych pacjentów stanowić jeden z pokoi tego tymczasowego domu. Od dziś maluchy mogą już z niej korzystać.

W piątek na terenie Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Lublinie miało miejsce uroczyste otwarcie świetlicy. Powstała ona na Oddziale Hematologii, Onkologii i Transplantologii Dziecięcej. Wyposażenie obiektu, w tym nowe meble, podłogę interaktywną, pomoce dydaktyczne, a nawet akwarium, w całości zostało sfinansowane przez Fundację „Spiżarnia dla pokoleń”, która na ten cel przeznaczyła 50 tys. zł.

Jak wyjaśnia prof. dr hab. n. med. Katarzyna Drabko, kierownik Oddziału Hematologii, Onkologii i Transplantologii Dziecięcej USzD w Lublinie, jest to sala szkolna i zabaw. Jest ona niezbędna, gdyż leczenie wielu małych pacjentów trwa nawet po kilka miesięcy. Dlatego też spędzając w szpitalu tyle czasu potrzebują nie tylko kącika do zabaw, lecz również do nauki.

– Jest nam niezwykle miło, że mogliśmy wesprzeć tą akcję. Przede wszystkim dlatego, że istniejemy od października, więc jesteśmy bardzo młodą fundacją. Jest to nasz pierwszy projekt, dlatego jest dla nas tak ważny. Mamy nadzieję, że dzięki temu mali pacjenci będą szybciej wracać do zdrowia, częściej się uśmiechać oraz rozwijać własne talenty – powiedziała Renata Sałaga, Prezes Zarządu Fundacji „Spiżarnia dla pokoleń”.

Obecnie na Oddziale Hematologii, Onkologii i Transplantologii Dziecięcej Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Lublinie leczonych jest 16 dzieci. Jednak jak wskazuje dr Jerzy Kowalczyk, są okresy, kiedy jest ich dwa razy więcej. Oddział praktycznie zawsze jest wypełniony, a mali pacjenci potrzebują różnego rodzaju wsparcia w tym długim i ciężkim leczeniu. Dlatego też świetlica ta jest tak ważna.

Przestrzeń zaprojektowała Ewa Calderon-Studzińska. Wnętrze Sali zostało ozdobione rysunkami znanego artysty Mariusza Tarkawiana. Nawiązują one do historii miasta Lublina. Na ścianach zobaczymy więc koziołki, cebularze, samoloty produkowane przed drugą wojną w firmie Plage i Laśkiewicz. W remont i aranżację przestrzeni zaangażowali się również pracownicy Fundacji Spiżarnia.

Współpracę między szpitalem a Fundacją zainicjowało Stowarzyszenie na Rzecz Dzieci z Chorobami Krwi, które od lat opiekuje się pacjentami leczonymi w Oddziale.

3 komentarze

  1. Polacy otworzą oczy

    Cieszę się że mimo nastawiania społeczeństwa przeciw sobie przez polityków sa ludzie którzy są odporni na skłócenie i mają dobro które pracuję dla małych słabszych. Ogromny szacun dla tych ludzi

  2. Panie premierze, prosimy pieniążki tutaj dla dzieci, a nie na UA, i nie na propagandową TV . Zdrowia wam dzieciaczki życzę. Wszystkiego dobrego

  3. Fajnie, że powstała sala, ale ten szpital to porażka – należy wymienić 80% personelu.
    Podejście tych ludzi to jeden aspekt, ale drugi to że dzieci niby wracały wyleczone z choroby, przez którą trafiły, ale za to chorujące na inną.
    Dużo lepiej wspominam pobyt na Kraśnickiej.
    Pobranie próbki tkanki z jelita było dla znachorów z DSK poważną „operacją”, było usypianie dziecka, dziecko było zabrane na salę operacyjną – a pobranie się nie udało!
    Zabraliśmy dziecko i uciekliśmy z nim do Instytut „Pomnik – Centrum Zdrowia Dziecka” w Warszawie.
    Tam pobranie próbki trwało 2min w zabiegowym z miejscowym znieczuleniem.
    Szczerze nie polecam tego naszego szpitala dziecięcego.
    (trochę się po tych szpitalach „bujaliśmy”, syn ma/miał poważną wrodzoną chorobę)

Dodaj komentarz

Z kraju