Piątek, 23 lutego 202423/02/2024
690 680 960
690 680 960

Motor Lublin awansował do I ligi. O wyniku zadecydowały dopiero rzuty karne

Po 13 latach Motor Lublin wraca do gry w I lidze. Podopieczni Goncalo Feio wywalczyli sobie awans w Olsztynie, wygrywając w finale baraży ze Stomilem. Niedzielne spotkanie nie należało do łatwych, o wyniku zadecydowały dopiero rzuty karne. W Lublinie trwa wielka feta.

Niedzielny mecz w Olsztynie początkowo należał do gospodarzy. Piłkarze Stomilu od pierwszych minut spotkania wypracowali przewagę i tworzyli dogodne okazje do zdobycia bramki. Jednak podopieczni Goncalo Feio nie poddawali się i skutecznie blokowali ataki nie dając się pokonać. Choć przez pierwsze pół godziny meczu ani razu nie zagrozili Stomilowi, to jednak stosując defensywną taktykę jako pierwsi wyszli na prowadzenie.

W 37. minucie Filip Wójcik opanował piłkę w polu karnym rywali i oddał celny strzał nie dając szans bramkarzowi na jej zatrzymanie. Wynik ten został utrzymany do przerwy. W drugiej połowie w dalszym ciągu gospodarze wykazywali się większą aktywnością, i bez sukcesu atakowali bramkę Motoru. Jednak do czasu. W 66. minucie niewiele brakowało, aby lubelski lub prowadził 2:0, lecz bramkarz Stomilu wykazał się skuteczną interwencją. Po chwili, po błędzie Przemysława Szarka, zawodnik z Olsztyna Karol Żwir doprowadził do remisu.

Wynik ten sprawił, że gospodarze zaczęli grać z jeszcze większą presją, jednak doskonała praca obrońców Motoru sprawiła, że nie udało im się doprowadzić do wygranej. Konieczna była więc dogrywka, po niej na tablicy wciąż było 1:1. Dopiero rzuty karne wyłoniły zwycięzcę spotkania. Piłkarze Motory Lublin okazali się skuteczniejsi, a tym samym kolejnym sezonie będą występować na zapleczu PKO Ekstraklasy.

Motor Lublin awansował do I ligi. O wyniku zadecydowały dopiero rzuty karne

(fot. Motor Lublin)

31 komentarzy

  1. to jest banda chołoty

  2. To jest banda chołoty która z kibicowaniem nic nie ma wspólnego

Dodaj komentarz

Z kraju

Polityka i społeczeństwo