Poniedziałek, 27 maja 202427/05/2024
690 680 960
690 680 960

MKS FunFloor Lublin pokonał MKS PR URBIS Gniezno po rzutach karnych (zdjęcia)

Regulaminowy czas nie wystarczył do rozstrzygnięcia spotkania MKS FunFloor Lublin – MKS PR URBIS Gniezno. Gospodynie z Lublina wygrały po rzutach karnych, lecz po raz drugi w bieżącym sezonie straciły punkty.

Pół minuty po rozpoczęciu meczu sędzia wskazał na siódmy metr, a rzut karny na prowadzenie gospodyń zamieniła Magda Balsam. Mimo gry ze stratą zawodniczki, przyjezdne wyrównały za sprawą gola Magdaleny Nurskiej. Nim upłynęła piąta minuta, wicemistrzynie Polski prowadziły 3:1. Oktawia Płomińska miała okazję na drugiego gola w tym meczu, lecz w sytuacji sam na sam górą była Aleksandra Hypka. Przyjezdne zdołały wyrównać wraz z upływem ósmej minuty. Lublinianki nie pozwalały się wyprzedzić. Gdy jednak wychodziły na prowadzenie, błyskawicznie na tablicę wyników wracał remis. W 13. minucie Nikola Szczepanik otrzymała piłkę na skrzydle i sprawiła, że to gnieźnianki wygrywały 6:5. Fantastyczna zbiórka Magdy Balsam i wykończenie Magdy Więckowskiej doprowadziły do szóstego gola biało-zielonych. Po pierwszym kwadransie gry drugiego gola na swoje konto zapisała natomiast Kinga Achruk. Gdy dwie minuty później trafiła po raz kolejny, lubelski MKS FunFloor prowadził 8:6.

Po raz pierwszy na dystans trzech goli lublinianki odskoczyły w 22. minucie. Ponownie piłkę w siatce umieściła Kinga Achruk (10:7). Fenomenalnie w bramce zespołu z Lublina prezentowała się Paulina Wdowiak. Po drugiej stronie parkietu natomiast niewątpliwej urody trafieniami popisały się Aleksandra Tomczyk i Patrycja Noga. MKS FunFloor Lublin prowadził już 12:7. Gnieźnieńskie „Pszczoły” odpowiedziały bramkami Nikoli Szczepanik i Malwiny Hartman. Miejscowe nie pozostawały dłużne, ale ich przewaga nieco stopniała. Po pierwszej części spotkania 22-krotne mistrzynie Polski wygrywały 15:12.

Druga połowę otworzyło trafienie zawodniczki gości, Żanety Lipok. Przyjezdne miały szanse na bramkę kontaktową, lecz rzut karny Nurskiej zdołała obronić Weronika Gawlik. W końcu jednak dopięły swego. Znów do siatki trafiła Lipok (15:14). Pierwszego gola dla miejscowych po zmianie stron zdobyła pod koniec 34. minuty Stela Posavec (16:14). 60 sekund później „siódemkę” skutecznie wyegzekwowała Balsam (17:14). Po chwili na listę strzelczyń wpisały się też Daria Szynkaruk i Sara Kovarova (19:14). Rzuty gnieźnianek z kolei nie stanowiły wyzwania dla fantastycznie dysponowanej Weroniki Gawlik.

W 40. minucie skuteczna kontra Szynkaruk sprawiła, że wicemistrzynie Polski wygrywały już 20:14. Trwającą niemal siedem minut niemoc strzelecką gości celnym rzutem z siedmiu metrów przełamała Lipok (20:15). Na dziesięć minut przed końcem meczu lublinianki miały tylko dwa gole przewagi. Warto też dodać, że ze względu na kary Dominiki Więckowskiej i Magdy Balsam grały w podwójnym osłabieniu. Przyjezdne to wykorzystały i zdobyły gola kontaktowego (22:21). Chwilę później na remis trafiła Oliwia Kuriata (22:22).

Trafienia Magdy Więckowskiej i Patrycji Nogi oraz fantastyczna interwencja Pauliny Wdowiak pozwoliły gospodyniom odzyskać prowadzenie na poziomie dwóch goli (24:22). Znów jednak bezbłędna była Lipok (24:23). Na trzy minuty przed końcem spotkania przyjezdne znów wyrównały (25:25). Szóstego gola jednak na swoje konto zapisała Kinga Achruk, a w bramce znów popisała się Wdowiak. Gdy Malwina Hartman trafiła po raz szósty, tablica wyników wskazywała remis 26:26. Gnieźnianki były przy piłce, a czas uciekał. Nie udało im się skutecznie wykończyć ataku. Piłkę meczową miała w ręce Magda Więckowska, lecz 30 sekund przed końcową syreną chybiła. Lublinianki musiały bronić. Ostatnie 18 sekund nie przyniosło rozstrzygnięcia. Konieczne było rozegranie serii rzutów karnych.

Weronika Gawlik wygrała pojedynek z Magdaleną Nurską. Kinga Achruk natomiast swoją szansę wykorzystała. Podobnie, jak Malwina Hartman, Magda Balsam i Nikola Szczepanik. Hala Globus zamarła, gdy Oktawia Płomińska trafiła w słupek. Po chwili jednak Paulina Wdowiak obroniła rzut Żanety Lipok. Kapitan zespołu z Lublina nie zawiodła i ze spokojem umieściła piłkę w siatce. Nie zdołała tego jednak dokonać Monika Łęgowska, która trafiła w słupek. Przyjezdne przegrały, ale zdołały urwać punkt zespołowi z Lublina.

MKS FunFloor Perła Lublin – MKS URBIS Gniezno 26:26 (15:12) (rzuty karne 3:2)

MKS: Wdowiak, Gawlik – Achruk 6, M. Więckowska 5, Noga 3, Balsam 2, Tomczyk 2, Kovarova 2, Szynkaruk 2, Roszak 2, Płomińska 1, Posavec 1, D. Więckowska, Masna, Pastuszka. Kary: 14 min. Trener: Edyta Majdzińska

Gniezno: Hypka, Konieczna – Lipok 7, Hartman 6, Nurska 4, Szczepanik 4, Kuriata 2, Giszczyńska 1, Chojnacka 1, Widuch 1, Matysek, Łęgowska, Siwka. Kary: 8 min. Trener: Robert Popek

Sedziowali: Miłosz Lubecki (Ustrzyki Dolne), Mateusz Pieczonka (Krosno)

Wypowiedzi pomeczowe

Daria Szynkaruk

Edyta Majdzińska 

(Źródło: www.mkslublin.pl)

Dodaj komentarz