Wtorek, 18 czerwca 202418/06/2024
690 680 960
690 680 960

Minister rolnictwa obiecuje wsparcie dla sadowników. Wymienił kilka form pomocy (zdjęcia)

Kwietniowe przymrozki bardzo mocno dały się we znaki sadownikom. Wielu z nich wskazuje, że zbiory owoców będą niższe nawet o 90 proc., a w niektórych sadach nie ma wcale na nie szans. Dziś minister rolnictwa zapewniał, że otrzymają oni wsparcie.

W niedzielę, w Samborcu, w sąsiadującym z naszym regionem powiecie sandomierskim, zorganizowano 34. Wojewódzkie Święto Kwitnącej Jabłoni. Okolica ta słynie z bardzo dużej ilości sadów, w których uprawiane są przede wszystkim jabłka, jednak również wiele innych owoców. Tegoroczne święto nie upływało jednak w radosnych nastrojach. Kwietniowe przymrozki dały się mocno we znaki również tamtejszym plantatorom.

Dziś, przy okazji wydarzenia, spotkał się z nimi minister rolnictwa i rozwoju wsi Czesław Siekierski. Sadownicy wskazywali mu, że straty w sadach zarówno na terenie powiatu sandomierskiego, jak też okolicznych, sięgają od 90 do nawet 100 proc. Potwierdzili to lokalni samorządowcy, którzy przekazali ministrowi apel z prośbą „o ponadprogramową pomoc” dla właścicieli sadów. Chodzi o wymierne i szybkie wsparcia, gdyż nie dość, że nie mają oni żadnych szans na uzyskanie zarobku, to jeszcze muszą inwestować w uprawy, aby te zaowocowały w przyszłym roku.

Szef resortu rolnictwa zapewniał, że będzie wnioskował, występował i zabiegał o pomoc dla gospodarstw poszkodowanych przez przymrozki. Zwrócił jednak uwagę, że jakakolwiek pomoc będzie możliwa dopiero po oszacowaniu strat w skali kraju. Aktualnie zbierane są informacje z Instytutu Uprawy i Gleboznawstwa w Puławach i z Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach.

– Zrobię wszystko, aby zapewnić wsparcie na przetrwanie, ale nie obiecuję gruszek na wierzbie. Nie ma możliwości, aby poziom wsparcia całkowicie zniwelował straty – stwierdził szef resortu rolnictwa dodając, iż zebrane informacje i dane przedstawi członkom Rady Ministrów, m.in. ministrowi finansów, gdyż nie wszystkie rozwiązania zależą tylko i wyłącznie od niego. – W tej sprawie będę też rozmawiał na szczeblu unijnym z komisarzem ds. budżetu, aby wprowadzić pewne elementy pomocowe ze strony Unii Europejskiej – dodał.

Czesław Siekierski tłumaczył, że teraz najważniejsze jest aby gospodarstwa zachowały ciągłość produkcji. Jej zachwianie spowoduje, że w kolejnych latach może wystąpić znaczny problem z owocami. Dlatego też w grę wchodzą różne formy pomocy m.in. dopłaty do hektara, zwolnienia z podatku i ze składek KRUS oraz niskoprocentowe kredyty z odroczonym terminem spłaty. Minister dodał, iż będzie również analizowane wsparcie dla sadowniczych grup producenckich z województw świętokrzyskiego i lubelskiego.

Autor: redakcja

23 komentarze

  1. TO GORSZA , NIEBEZPIECZNA SZAJKA IDEOLOGÓW EKOLOGIZMU NIŻ SADYSTYCZNY SOWIECKI KOMUNIZM.
    CHCĄ ONI ZMUSIĆ NARODY DO UWIERZENIA W ICH KŁAMLIWĄ IDEOLOGIĘ ABY JAKAŚ NIEZNANA NARODOM GRUPA ZARABIAŁA WIELKIE PIENIĄDZE A OBYWATELE NA TO TRAGICZNE DLA NARODÓW KŁAMSTWO PŁACIŁO😰

  2. Argumentem o upadku zachodniego świata jest marksistowska antykultura szkoły frankfurckiej, która od końca lat 60 niszczy zachód stąd destrukcja społeczna, gospodarcza, demograficzna, edukacyjna i migracyjna. Nie ma już żadnej dyskusji jest marksistowski dyskurs.

  3. Precz z Unią europejską i tfuskiem.

  4. Zweryfikować czy sadownicy składający wnioski byli z grupy rolników uczciwie pracujących czy może tych protestujących i krzyczących dey dey i ciungle mało.
    Jak ci drudzy to niech jadą na Białoruś lub do Putina.
    Tam im dadzą jak temu pisowskiemu Szmidtowi.

Dodaj komentarz