Mieszkanka gminy Urszulin straciła niemal 3 tysiące złotych. Oszust podszył się pod jej koleżankę
09:35 15-05-2025 | Autor: redakcja
Do Komisariatu Policji w Urszulinie zgłosiła się mieszkanka gminy, która poinformowała funkcjonariuszy o oszustwie, którego padła ofiarą. Jak relacjonowała, za pośrednictwem jednego z popularnych komunikatorów internetowych skontaktowała się z nią osoba podająca się za jej znajomą. Kobieta twierdziła, że bierze udział w konkursie i pilnie potrzebuje pomocy finansowej. Prosiła o przesłanie kodów BLIK, które miały umożliwić jej udział w rywalizacji.
Chcąc pomóc koleżance, mieszkanka Urszulina bez wahania przesłała kody BLIK, nie podejrzewając, że za wiadomościami kryje się oszust. Łączna wartość przekazanych środków wyniosła niemal 3 tysiące złotych.
Dopiero po czasie kobieta zorientowała się, że mogła zostać oszukana. Próba kontaktu z rzekomą znajomą ujawniła, że jej konto w mediach społecznościowych zostało przejęte przez osobę trzecią. W efekcie do kontaktu nigdy nie doszło z prawdziwą koleżanką, a z przestępcą, który wykorzystał znajomość pomiędzy kobietami, by wyłudzić pieniądze.
Policjanci prowadzą teraz postępowanie mające na celu ustalenie sprawcy tego przestępstwa. Mundurowi apelują również do wszystkich mieszkańców o ostrożność i rozwagę przy kontaktach przez Internet, zwłaszcza jeśli dotyczą one próśb o przekazywanie pieniędzy.
— W każdym przypadku, gdy ktoś znajomy lub członek rodziny prosi nas o pieniądze przez komunikator, należy najpierw skontaktować się z tą osobą telefonicznie lub osobiście i upewnić się, że faktycznie potrzebuje pomocy — przypominają funkcjonariusze.
Oszustwa z wykorzystaniem komunikatorów i przejętych kont społecznościowych stają się coraz powszechniejsze. Sprawcy działają szybko, wykorzystując zaufanie ofiary i presję czasu. Dlatego tak ważne jest, by nie podejmować pochopnych decyzji finansowych w oparciu wyłącznie o wiadomości tekstowe.
Ludzie żyją jak kołki w płocie. Pojedynczo i w milczeniu. Ja jak ewentualnie potrzebuję pożyczyć parę złotych to dzwonię do kolegi i mówię mu co i jak.
Gimbaza bezmózgowa w natarciu
oddała zgodnie z procedurami banku obcej osobie to niech teraz nie truje