Niedawno informowaliśmy o Michale Ż., dyrektorze sportowym Motoru Lublin, który w nocy z poniedziałku na wtorek w Warszawie po pijanemu spowodował kolizję. Około godziny 0.40 na skrzyżowaniu ulicy Miodowej z Długą w Warszawie wjechał BMW w oczekujący na zielone światło autobus. Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna miał 1,6 promila alkoholu w organizmie.
Wieczorem Michał Ż. wystosował skierowane do Klubu Motor Lublin oświadczenie w sprawie swojego zachowania. Są to przeprosiny, w których wyjaśnia, że wsiadł za kierownicę samochodu po wypiciu alkoholu i spowodował kolizję, w której szczęśliwie nikt nie ucierpiał. Podkreśla również, że nie ma żadnego usprawiedliwiania dla jego braku odpowiedzialności i wyobraźni.
– Przepraszam wszystkich za moje zachowanie, szczególnie najbliższych oraz tych, którzy poczuli się zawiedzeni i rozczarowani moją postawą. Mam świadomość, że jako były kapitan reprezentacji Polski i wielokrotny reprezentant kraju, a także osoba wciąż aktywna w środowisku piłkarskim, powinienem być nie tylko źródłem dumy dla kibiców, ale także wzorem dla piłkarzy, przede wszystkim tych najmłodszych. Przepraszam całą społeczność Motoru Lublin za cień, jaki swoim zachowaniem na nią rzuciłem – napisał Michał Ż.
Jak dodaje sportowiec, zdaje sobie on sprawę, że jako osoba zapraszana do studia telewizyjnego w charakterze eksperta powinien prezentować najwyższe standardy. Dlatego też przeprasza również wszystkich telewidzów oraz współpracowników ze świata mediów, przede wszystkim ze stacji Canal+, za to, że zawiódł ich zaufanie.
– Rozumiem teraz, że konsekwencje mojego karygodnego zachowania mogły być znacznie gorsze. Dlatego nie pozostaje mi nic innego, jak jeszcze raz prosić o wybaczenie oraz szansę na naprawę szkód, które wyrządziłem. Deklaruję gotowość do złożenia wyczerpujących wyjaśnień wobec organów państwa polskiego oraz instytucji, z którymi na co dzień współpracuję. Obiecuję również, że niezależnie od czekających mnie konsekwencji prawnych, w najbliższym czasie aktywnie włączę się w działania społeczne na rzecz propagowania trzeźwości kierowców oraz pomocy ofiarom wypadków drogowych. Wiem, że nie cofnie to czasu, ale być może pozwoli choć w części zadośćuczynić mojej głupocie oraz uchronić innych od błędu, który popełniłem. Nie jestem w stanie wyrazić jak bardzo jest mi wstyd – dodał były piłkarz.
Michał Ż. postanowił oddać się do dyspozycji Zarządu klubu Motor Lublin. Na razie żadne decyzje w tej sprawie jeszcze nie zapadły.
(fot. pixabay – zdjęcie ilustracyjne)
38 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przepraszam… że się wydało…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
🙂 dobre ale jakże prawdziwe…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zawiedziony??? Wcale nie przecież od dawna wiadomo że lubiles wypić jak w Korei ?moim zdaniem Motor idzie w złym kierunku… To że przydzie Żewłakow i Saganowski nie oznacza że just jes dobrze… Stwórzcie drużynę piłkarzy a nie gwiazd z kontraktami!!!!
Napewno trzeba też skończyć z korupcja która napewno tam jest. Mecz z Pogonią tylko mnie w tym uświadomił ale przecież pan Prezes to biznesmen jak mówi długofalowy… WIĘC NAJPIERW TRZEBA WYJĄĆ ŻEBY WŁOŻYĆ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wstyd mu…! Pewnie to nie pierwszy raz jak nawalony jechał. Jakby nie stłuczka i szum medialny dalej by jeździł nawalony. Ale Co sie dziwicie. W BMW cieżko sie jeździ na trzeźwo 🙂
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
mam bmw od 8 lat i nie piję wcale, bo nie czuję takiej potrzeby. jak wypiję mało, nie widzę żadnej różnicy, a jak wypiję dużo, to na drugi dzień zdycham – więc żadna rewelacja tak czy inaczej. w dodatku wyobraź sobie, że używam kierunkowskazów. twój stereotyp taki od upośledzonych o upośledzonych…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
As ma sporo racji. Jest b. mało prawdopodobne że robił tak sporadycznie, nie w tej ,, grupie zawodowej ,, . W tym kraju stołek daje poczucie bezkarności. Marka fury też się dokłada do statystyki mimo iż głównie u ludzi młodszych o furach starszych 🙂 Przynosi za dużo wstydu, powinien zniknąć ze ,, sfery medialnej ,, . Wizerunek klubu jest zbyt ważny.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przeprosił i co ? Pewnie zdziwiony, że nie zadziałało jak wyłącznik typu: ON-OFF ?
Takie pstryk – świeci, pstryk – nie świeci ???
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przykra sprawa. Widać że facet żałuję . Dobrze że nikomu nic się nie stało. Do wszystkich tak hejtujących : większość z was łamie przepisy, korzysta z telefonu w trakcie jazdy, jeździ na kacu, przekracza prędkość, i wiele wiele innych złych nawyków. Czepiacie się go bo sławny a za pazurami macie gorsze rzeczy. Nie bronie go ale facet żałuję i przyznaje się odrazu do błędu. Każdy popełnia błędy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
żałuje tylko tego, że go złapali. każdy popełnia błędy, owszem – ale wcześniej stara się myśleć o konsekwencjach różnych wyborów i może po prostu źle zadecydować. a gdzie jest rozsądna kalkulacja i dobre chęci wsiadając za kółko naprutym? nie widzę żadnych.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zaden pilkasz a i wielki dyrrektor jak rydzyk nie jest???????
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
kibic motoru i bmw ? wstyd dla klubu
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
miesiąc na Lubelszczyźnie a już po pijaku jeździ bliżej nam na Białoruś jednak… aj ta wschodnia polska. niech żyje Lublin hura hura. dobrze ze nie zabił nikogo na śmierć… kogiel mogiel.. jacy kibice taki zarząd oj
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jechał nietrzeźwy w Warszawie, czytanie ze zrozumieniem. Absolwent gimnazjum?!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
wypadek był w Warszawie, a on tu przyjeżdża tylko po kieszonkowe. nie żyje tu i nie mieszka. więc Lubelszczyzną nie przesiąknął bo nie miał kiedy…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Proszę.
Tutaj „Ż”, a w innych mediach pełne nazwisko (przynajmniej po publikacji oświadczenia).
Redakcja to jednak trochę się boi o swoje „tyły”.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Polscy sportowcy, nic dodać
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Stara szkoła.