Przejdź do treści
niedziela, 11 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Michał Ż. przysłał przeprosiny do Motoru Lublin. „Nie jestem w stanie wyrazić jak bardzo jest mi wstyd”

Michał Ż., który jadąc po pijanemu zderzył się z autobusem, oddał się do dyspozycji Zarządu klubu Motor Lublin. Przeprosił też całą społeczność Motoru Lublin a także wszystkich telewidzów oraz współpracowników.

Niedawno informowaliśmy o Michale Ż., dyrektorze sportowym Motoru Lublin, który w nocy z poniedziałku na wtorek w Warszawie po pijanemu spowodował kolizję. Około godziny 0.40 na skrzyżowaniu ulicy Miodowej z Długą w Warszawie wjechał BMW w oczekujący na zielone światło autobus. Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna miał 1,6 promila alkoholu w organizmie.

Wieczorem Michał Ż. wystosował skierowane do Klubu Motor Lublin oświadczenie w sprawie swojego zachowania. Są to przeprosiny, w których wyjaśnia, że wsiadł za kierownicę samochodu po wypiciu alkoholu i spowodował kolizję, w której szczęśliwie nikt nie ucierpiał. Podkreśla również, że nie ma żadnego usprawiedliwiania dla jego braku odpowiedzialności i wyobraźni.

– Przepraszam wszystkich za moje zachowanie, szczególnie najbliższych oraz tych, którzy poczuli się zawiedzeni i rozczarowani moją postawą. Mam świadomość, że jako były kapitan reprezentacji Polski i wielokrotny reprezentant kraju, a także osoba wciąż aktywna w środowisku piłkarskim, powinienem być nie tylko źródłem dumy dla kibiców, ale także wzorem dla piłkarzy, przede wszystkim tych najmłodszych. Przepraszam całą społeczność Motoru Lublin za cień, jaki swoim zachowaniem na nią rzuciłem – napisał Michał Ż.

Jak dodaje sportowiec, zdaje sobie on sprawę, że jako osoba zapraszana do studia telewizyjnego w charakterze eksperta powinien prezentować najwyższe standardy. Dlatego też przeprasza również wszystkich telewidzów oraz współpracowników ze świata mediów, przede wszystkim ze stacji Canal+, za to, że zawiódł ich zaufanie.

– Rozumiem teraz, że konsekwencje mojego karygodnego zachowania mogły być znacznie gorsze. Dlatego nie pozostaje mi nic innego, jak jeszcze raz prosić o wybaczenie oraz szansę na naprawę szkód, które wyrządziłem. Deklaruję gotowość do złożenia wyczerpujących wyjaśnień wobec organów państwa polskiego oraz instytucji, z którymi na co dzień współpracuję. Obiecuję również, że niezależnie od czekających mnie konsekwencji prawnych, w najbliższym czasie aktywnie włączę się w działania społeczne na rzecz propagowania trzeźwości kierowców oraz pomocy ofiarom wypadków drogowych. Wiem, że nie cofnie to czasu, ale być może pozwoli choć w części zadośćuczynić mojej głupocie oraz uchronić innych od błędu, który popełniłem. Nie jestem w stanie wyrazić jak bardzo jest mi wstyd – dodał były piłkarz.

Michał Ż. postanowił oddać się do dyspozycji Zarządu klubu Motor Lublin. Na razie żadne decyzje w tej sprawie jeszcze nie zapadły.

(fot. pixabay – zdjęcie ilustracyjne)

38 komentarzy

  1. otoja
    Odpowiedz

    Przepraszam… że się wydało…

    1. yogi40
      Odpowiedz

      🙂 dobre ale jakże prawdziwe…

  2. Juby
    Odpowiedz

    Zawiedziony??? Wcale nie przecież od dawna wiadomo że lubiles wypić jak w Korei ?moim zdaniem Motor idzie w złym kierunku… To że przydzie Żewłakow i Saganowski nie oznacza że just jes dobrze… Stwórzcie drużynę piłkarzy a nie gwiazd z kontraktami!!!!
    Napewno trzeba też skończyć z korupcja która napewno tam jest. Mecz z Pogonią tylko mnie w tym uświadomił ale przecież pan Prezes to biznesmen jak mówi długofalowy… WIĘC NAJPIERW TRZEBA WYJĄĆ ŻEBY WŁOŻYĆ?

  3. As
    Odpowiedz

    Wstyd mu…! Pewnie to nie pierwszy raz jak nawalony jechał. Jakby nie stłuczka i szum medialny dalej by jeździł nawalony. Ale Co sie dziwicie. W BMW cieżko sie jeździ na trzeźwo 🙂

    1. PJ
      Odpowiedz

      mam bmw od 8 lat i nie piję wcale, bo nie czuję takiej potrzeby. jak wypiję mało, nie widzę żadnej różnicy, a jak wypiję dużo, to na drugi dzień zdycham – więc żadna rewelacja tak czy inaczej. w dodatku wyobraź sobie, że używam kierunkowskazów. twój stereotyp taki od upośledzonych o upośledzonych…

      1. yogi40
        Odpowiedz

        As ma sporo racji. Jest b. mało prawdopodobne że robił tak sporadycznie, nie w tej ,, grupie zawodowej ,, . W tym kraju stołek daje poczucie bezkarności. Marka fury też się dokłada do statystyki mimo iż głównie u ludzi młodszych o furach starszych 🙂 Przynosi za dużo wstydu, powinien zniknąć ze ,, sfery medialnej ,, . Wizerunek klubu jest zbyt ważny.

  4. Wieśniak w gumofilcach z ostrogami (!)
    Odpowiedz

    Przeprosił i co ? Pewnie zdziwiony, że nie zadziałało jak wyłącznik typu: ON-OFF ?
    Takie pstryk – świeci, pstryk – nie świeci ???

  5. Pablo
    Odpowiedz

    Przykra sprawa. Widać że facet żałuję . Dobrze że nikomu nic się nie stało. Do wszystkich tak hejtujących : większość z was łamie przepisy, korzysta z telefonu w trakcie jazdy, jeździ na kacu, przekracza prędkość, i wiele wiele innych złych nawyków. Czepiacie się go bo sławny a za pazurami macie gorsze rzeczy. Nie bronie go ale facet żałuję i przyznaje się odrazu do błędu. Każdy popełnia błędy

    1. PJ
      Odpowiedz

      żałuje tylko tego, że go złapali. każdy popełnia błędy, owszem – ale wcześniej stara się myśleć o konsekwencjach różnych wyborów i może po prostu źle zadecydować. a gdzie jest rozsądna kalkulacja i dobre chęci wsiadając za kółko naprutym? nie widzę żadnych.

  6. Liszaj drogowy
    Odpowiedz

    Zaden pilkasz a i wielki dyrrektor jak rydzyk nie jest???????

  7. kierowca fiata
    Odpowiedz

    kibic motoru i bmw ? wstyd dla klubu

  8. wiki
    Odpowiedz

    miesiąc na Lubelszczyźnie a już po pijaku jeździ bliżej nam na Białoruś jednak… aj ta wschodnia polska. niech żyje Lublin hura hura. dobrze ze nie zabił nikogo na śmierć… kogiel mogiel.. jacy kibice taki zarząd oj

    1. M
      Odpowiedz

      Jechał nietrzeźwy w Warszawie, czytanie ze zrozumieniem. Absolwent gimnazjum?!

    2. x
      Odpowiedz

      wypadek był w Warszawie, a on tu przyjeżdża tylko po kieszonkowe. nie żyje tu i nie mieszka. więc Lubelszczyzną nie przesiąknął bo nie miał kiedy…

  9. Kuba
    Odpowiedz

    Proszę.
    Tutaj „Ż”, a w innych mediach pełne nazwisko (przynajmniej po publikacji oświadczenia).
    Redakcja to jednak trochę się boi o swoje „tyły”.

  10. lubik
    Odpowiedz

    Polscy sportowcy, nic dodać

    1. Jerzy Meteor
      Odpowiedz

      Stara szkoła.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy