Czwartek, 27 sierpnia 202627/08/2026
690 680 960
690 680 960

Lublin: wjechał na czerwonym świetle i doprowadził do wypadku na rondzie Pileckiego. Zobacz nagranie

Na rondzie um. Pileckiego w Lublinie doszło w piątek do zderzenia dwóch samochodów osobowych. Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierowca Opla zignorował czerwone światło i doprowadził do zderzenia z Toyotą. Publikujemy nagranie momentu zdarzenia przekazane przez kierowcę Toyoty.

Do wypadku doszło w piątek, 3 lipca, około godziny 17:30 na rondzie Pileckiego w Lublinie, na skrzyżowaniu al. Solidarności z ul. Ducha. Zderzyły się tam dwa samochody osobowe: Opel i Toyota.

Jak wynika ze wstępnych ustaleń, kierujący Oplem mężczyzna, zjeżdżając z ronda, miał zignorować wskazania sygnalizacji świetlnej i wjechać na czerwonym świetle. W wyniku tego doprowadził do zderzenia z Toyotą, która wyjeżdżała z ul. Ducha. Po zderzeniu Opel uderzył jeszcze w słup latarni.

Autami podróżowało łącznie pięć osób, w tym dwoje dzieci. Na miejscu interweniowały zespoły ratownictwa medycznego, straż pożarna oraz policja. Poszkodowanym udzielono pomocy medycznej, a funkcjonariusze drogówki prowadzili czynności zmierzające do szczegółowego wyjaśnienia okoliczności zdarzenia.

Na miejscu występowały utrudnienia w ruchu. Częściowo zablokowany był zjazd z ronda w kierunku Warszawy, a także dwa pasy jezdni ul. Ducha. W rejonie zdarzenia tworzyły się korki.

Nagranie zdarzenia przekazał do naszej redakcji kierowca Toyoty. Materiał może pomóc w dokładnym odtworzeniu przebiegu wypadku oraz potwierdzeniu, jak doszło do zderzenia pojazdów. Jest również przestrogą, do czego może prowadzić ignorowanie wskazań sygnalizacji świetlnej.


Ustaw lublin112.pl jako preferowane źródło w Google

41 komentarzy

  1. Ocena: 17

    Zaczyna się wyrzyg w komentarzach i obwinianie poszkodowanego – skąd wy się bierzecie?

    • Ocena: 1

      Każdy musi starać się unikać wypadkwów, nawet jesli powoduje je ktoś inny. Takie jest prawo!

      • Ocena: 9

        Idz tam pozdrów braciszka, ze daltonista ma problem z rozróżnianiem kolorow.

    • Ocena: 1

      Prawda jest taka, że jak się ma do naprawy chłodnicę lub drogie światła matrycowe, lub zderzak to właśnie tak się robi i się nie hamuje.
      Każdy normalny to wie. Tak musiało tu być a jeśli nie to na badania kierowcę wysąć czy jest zdolny do podejmowania decyzji samodzielnie!

    • Ocena: -11

      Skądowni, tojota nie widziała co się dzieje?

  2. Dla tych co twierdzą, że kierowca mógł widzieć Zafirę z lewej strony podczas ruszania…
    Pięknie nagranie przedstawia ostatnie sekundy przed zderzeniem. Według tego obrazu Zafira nie porusza się wcale względem pozycji zarejestrowanego ujęcia z kamery, a że jest ona zamontowana bardziej z przodu na szybie niż miejsce oczu kierującego to w momencie ruszania i przyspieszania z punktu widzenia kierującego Toyotą ten samochód był nieruchomy, a jeszcze dodatkowo mógł zostać zasłonięty przez słupek A. Zjawisko to nosi nazwę Constant bearing, decreasing range CBDR i jest możliwe w ruchu drogowym…

  3. Ocena: 12

    Czesto jeżdżą tutaj w Lublinie ameby na czerwonym, szczególnie przy zjeździe z rond. Godziny doby im się mylą kiedy światła przeważnie mrugają żółto.

  4. Ocena: 10

    Wina tego w oplu, ale kierowcy toyoty to chyba samochód się znudził no i skorzystał z okazji.

  5. Widać koledzy gościa z oplasą już w komentarzach, żeby z poszkodowanego zrobić sprawcę

    • Ocena: 1

      nie chodzi o to ze kierowca opla jest sprawca, tylko kierowca toyoty jest slepy. mi nie raz pijany pieszy wszedl na czerwonym dla niego i tez mialem go rozjechac? a karetka i policja? tez by w nie przydzwonil? to nie kierowca tylko posiadacz prawa jazdy

  6. emerytka bez beretu
    Ocena: 8

    No nie wiem, mi tam byłoby szkoda samochodu, żeby udowadniać, że mam pierwszeństwo. Ale każdy jeździ jak chce, niektórzy z rozwagą, inni ściśle wg przepisów.

  7. Ocena: 7

    TEN Z KAMERĄ CHYBA NIE CHCIAŁ SIĘ ZATRZYMAĆ ALBO BYŁ ŚLEPY XDD

    • Coś może i w tym jest. Z drugiej strony to i bardzo dobrze że stało się tak jak się stało. Kretyn z opla będzie miał nauczkę że przepisów się nie lekceważy, a już tym bardziej sygnalizacji świetlnej.

      • Ocena: 0

        Nie. Zielone światło nie daje prawa do wjechania w pojazd, który wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle. Zgodnie z Prawem o ruchu drogowym, każdy kierowca ma obowiązek zachowania szczególnej ostrożności i unikania zagrożenia. W przypadku kolizji wjeżdżający na zielonym może zostać uznany za współwinnego, jeśli nie podjął manewru obronnego.

  8. Ocena: 6

    Jeden wart drugiego ale ćwoki 2 jak konie tylko przed siebie, 😀😁😁

  9. Ocena: 5

    I takimi komentarzami doprowadzą cię do przekonania że wszystkim wszystko można są przepisy jasne i klarowne wina kierowcy zefiry i koniec q forma obrony że widział its

  10. Ocena: 4

    Proponuję odwrócić ważność kolorów w sygnalizacji świetlnej. Będzie git.

Dodaj komentarz

Z kraju

Lubelski biznes

Biznes i handel

Sport

Polityka

Społeczeństwo

Zdrowie i styl życia

Nauka i technologia