Przejdź do treści
poniedziałek, 12 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Lublin: wjechał na czerwonym świetle i doprowadził do wypadku na rondzie Pileckiego. Zobacz nagranie

Na rondzie um. Pileckiego w Lublinie doszło w piątek do zderzenia dwóch samochodów osobowych. Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierowca Opla zignorował czerwone światło i doprowadził do zderzenia z Toyotą. Publikujemy nagranie momentu zdarzenia przekazane przez kierowcę Toyoty.

fot. nadesłane Czytelnik Piotr

Do wypadku doszło w piątek, 3 lipca, około godziny 17:30 na rondzie Pileckiego w Lublinie, na skrzyżowaniu al. Solidarności z ul. Ducha. Zderzyły się tam dwa samochody osobowe: Opel i Toyota.

Jak wynika ze wstępnych ustaleń, kierujący Oplem mężczyzna, zjeżdżając z ronda, miał zignorować wskazania sygnalizacji świetlnej i wjechać na czerwonym świetle. W wyniku tego doprowadził do zderzenia z Toyotą, która wyjeżdżała z ul. Ducha. Po zderzeniu Opel uderzył jeszcze w słup latarni.

Autami podróżowało łącznie pięć osób, w tym dwoje dzieci. Na miejscu interweniowały zespoły ratownictwa medycznego, straż pożarna oraz policja. Poszkodowanym udzielono pomocy medycznej, a funkcjonariusze drogówki prowadzili czynności zmierzające do szczegółowego wyjaśnienia okoliczności zdarzenia.

Na miejscu występowały utrudnienia w ruchu. Częściowo zablokowany był zjazd z ronda w kierunku Warszawy, a także dwa pasy jezdni ul. Ducha. W rejonie zdarzenia tworzyły się korki.

Nagranie zdarzenia przekazał do naszej redakcji kierowca Toyoty. Materiał może pomóc w dokładnym odtworzeniu przebiegu wypadku oraz potwierdzeniu, jak doszło do zderzenia pojazdów. Jest również przestrogą, do czego może prowadzić ignorowanie wskazań sygnalizacji świetlnej.

41 komentarzy

  1. GMHY
    Odpowiedz

    Zaczyna się wyrzyg w komentarzach i obwinianie poszkodowanego – skąd wy się bierzecie?

    1. Franio
      Odpowiedz

      Prawda jest taka, że jak się ma do naprawy chłodnicę lub drogie światła matrycowe, lub zderzak to właśnie tak się robi i się nie hamuje.
      Każdy normalny to wie. Tak musiało tu być a jeśli nie to na badania kierowcę wysąć czy jest zdolny do podejmowania decyzji samodzielnie!

    2. Zenek
      Odpowiedz

      Każdy musi starać się unikać wypadkwów, nawet jesli powoduje je ktoś inny. Takie jest prawo!

      1. Hahah
        Odpowiedz

        Idz tam pozdrów braciszka, ze daltonista ma problem z rozróżnianiem kolorow.

    3. witold janusz
      Odpowiedz

      Skądowni, tojota nie widziała co się dzieje?

      1. GMHY
        Odpowiedz

        nie, bo toyota jako samochód nie ma oczu

  2. Tip
    Odpowiedz

    Dla tych co twierdzą, że kierowca mógł widzieć Zafirę z lewej strony podczas ruszania…
    Pięknie nagranie przedstawia ostatnie sekundy przed zderzeniem. Według tego obrazu Zafira nie porusza się wcale względem pozycji zarejestrowanego ujęcia z kamery, a że jest ona zamontowana bardziej z przodu na szybie niż miejsce oczu kierującego to w momencie ruszania i przyspieszania z punktu widzenia kierującego Toyotą ten samochód był nieruchomy, a jeszcze dodatkowo mógł zostać zasłonięty przez słupek A. Zjawisko to nosi nazwę Constant bearing, decreasing range CBDR i jest możliwe w ruchu drogowym…

    1. witold janusz
      Odpowiedz

      Jesteś prawnikiem Konia?

  3. Piotr
    Odpowiedz

    Czesto jeżdżą tutaj w Lublinie ameby na czerwonym, szczególnie przy zjeździe z rond. Godziny doby im się mylą kiedy światła przeważnie mrugają żółto.

  4. Basior
    Odpowiedz

    Wina tego w oplu, ale kierowcy toyoty to chyba samochód się znudził no i skorzystał z okazji.

  5. Dkm
    Odpowiedz

    Widać koledzy gościa z oplasą już w komentarzach, żeby z poszkodowanego zrobić sprawcę

    1. jurek_kosik
      Odpowiedz

      nie chodzi o to ze kierowca opla jest sprawca, tylko kierowca toyoty jest slepy. mi nie raz pijany pieszy wszedl na czerwonym dla niego i tez mialem go rozjechac? a karetka i policja? tez by w nie przydzwonil? to nie kierowca tylko posiadacz prawa jazdy

  6. emerytka bez beretu
    Odpowiedz

    No nie wiem, mi tam byłoby szkoda samochodu, żeby udowadniać, że mam pierwszeństwo. Ale każdy jeździ jak chce, niektórzy z rozwagą, inni ściśle wg przepisów.

  7. WNIKLIWY
    Odpowiedz

    TEN Z KAMERĄ CHYBA NIE CHCIAŁ SIĘ ZATRZYMAĆ ALBO BYŁ ŚLEPY XDD

    1. Bajo
      Odpowiedz

      Coś może i w tym jest. Z drugiej strony to i bardzo dobrze że stało się tak jak się stało. Kretyn z opla będzie miał nauczkę że przepisów się nie lekceważy, a już tym bardziej sygnalizacji świetlnej.

      1. jurek_kosik
        Odpowiedz

        Nie. Zielone światło nie daje prawa do wjechania w pojazd, który wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle. Zgodnie z Prawem o ruchu drogowym, każdy kierowca ma obowiązek zachowania szczególnej ostrożności i unikania zagrożenia. W przypadku kolizji wjeżdżający na zielonym może zostać uznany za współwinnego, jeśli nie podjął manewru obronnego.

  8. Sultan
    Odpowiedz

    Jeden wart drugiego ale ćwoki 2 jak konie tylko przed siebie, 😀😁😁

  9. Obiektywny
    Odpowiedz

    I takimi komentarzami doprowadzą cię do przekonania że wszystkim wszystko można są przepisy jasne i klarowne wina kierowcy zefiry i koniec q forma obrony że widział its

  10. Kibic z dala
    Odpowiedz

    Proponuję odwrócić ważność kolorów w sygnalizacji świetlnej. Będzie git.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy