Poniedziałek, 22 kwietnia 202422/04/2024
690 680 960
690 680 960

Miasto ostrzega kierowców przed… kasztanami. Uszkodzonych zostało kilka aut (foto)

Trwa sezon na kasztany, zbierają je dzieci jak również dorośli, są one nawet skupowane na potrzeby kosmetologii. Zdarzają się jednak sytuacje, że owoce te spadając na samochód, powodują uszkodzenia. Z tego też powodu miasto postanowiło zamontować nietypowy znak.

Jesień nieodłącznie kojarzy się z kasztanami. Drzewa kasztanowców rosną w wielu parkach i na skwerach, lecz również przy ulicach. Obecnie dojrzewają się ich owoce, które spadają na ziemię. Ostrzeżenie przed nimi postanowił umieścić Zarząd Dróg Grodzkich w Zamościu.

Odpowiedni znak zamontowany został przy ulicy Kiepury, w pobliżu Zamojskiego Domu Kultury. Informuje on kierowców, że na odcinku 200 metrów na samochody mogą spaść kasztany. Pomysł nie jest nowy, gdyż już w ubiegłym roku ostrzegano w ten sposób właścicieli aut.

Jak wówczas informowali urzędnicy, decyzja o umieszczeniu znaku została podjęta po przebudowie ulicy. Wtedy to pod drzewami utworzono miejsca parkingowe dla kilkudziesięciu pojazdów. Kierowcy z inwestycji byli bardzo zadowoleni, jednak jesienią pojawiło się kilka sygnałów o uszkodzonych przez spadające kasztany autach. Ich właściciele wystąpili do miasta o odszkodowanie.

Znak ma teraz ostrzegać kierowców, że zaparkowanie auta pod drzewami kasztanowców może doprowadzić do podobnej sytuacji.

(fot. Jadwiga Hereta/Tygodnik Zamojski)

12 komentarzy

  1. No i po ptokach, odszkodowania nie będzie.

  2. Czyli znak ma na celu NIE informować kierowców tylko zdjąć z siebie odpowiedzialność i zamknąć drogę do odszkodowania za spadające kasztany .
    Znak był ? Był! Dziękuję do widzenia heh

  3. To znaczy że jadąc tym odcinkiem mam ochraniać swój pojazd parasolem? a może patrzeć w górę i unikać spadających kasztanów jak kropel deszczu?

    • Przeczytałeś artykuł? Zauważyłeś, że to się tyczy tylko parkingu? Jak widać nie, więc jesteś jeszcze większy kasztan niż te co spadają z tych drzew

  4. I takie właśnie mamy władze w Lublinie.
    Zamiast zapędzić użędników do zebrania kasztanów to wola znak postawić.
    A za ten znak też ktoś przecież musi zarobić.
    Czy zamiast przesuwać wybory na puźniejszy termin nie mogli by u nas przyśpieszyć?

    • A co mają władze w Lublinie do treści artykułu?

      • Jaki ty taki mądry jesteś to pochwal się do jakich szkuł chodziłeś, że nie potrafisz zrozumieć, że użędnicy wolą postawić znaki zamiast zbierać kasztany.
        A znaki za nasze pieniądze z podatków.
        Tobie to nie przeszkadza?

        • Remik, Tobie to już gorzej nic nie może zaszkodzić. W dwóch Twoich wpisach tyle byków zrobić to tylko dziecko po zerówce nie wiem czy może zrobić. W artykule jest mowa o kasztanach w Zamościu a u Ciebie wyszedł Lublin. Musisz jeszcze popracować nad myśleniem o czym się czyta.

  5. ale beka a pod marketem parkujesz na 10minut wracasz i nie raz cały bok obtarty i szukaj wiatru w polu hehe

    • Zapamiętaj, im mniejszy samochód obok Ciebie zaparkował, to bądź pewien, że jego kierowca tym więcej będzie potrzebował miejsca na wyjazd. Ostatnio widziałem jak pani yariską skręcała w prawo i wyjeżdżała aż na lewą stronę, bo się „złamać” nie mogła.

  6. Kierowcom znowu wiatr w oczy?
    Fatalne drogi, źle oznakowane, paliwo drogie, brak parkingów, piesi rzucający się pod koła, mandaty horrendalne…
    Nie jeździć. Zezłomować. Kupić wygodne buty, albo bilet okresowy.

Z kraju