Lubelski szpital żąda przeprosin od Kai Godek i Fundacji Życie i Rodzina. „Stop dezinformacji i kłamstwu”
14:42 29-06-2026 | Autor: redakcja
Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Lublinie domaga się od Kai Godek oraz Fundacji Życie i Rodzina niezwłocznych, publicznych przeprosin. Według dyrekcji placówki działania prowadzone od początku czerwca mają charakter agresywnej kampanii dezinformacyjnej i naruszają dobra osobiste zarówno szpitala, jak i jego pracowników medycznych.
Szpital zapowiada, że w przypadku braku przeprosin będzie zmuszony podjąć dalsze kroki w celu ochrony wizerunku instytucji oraz personelu.
– Wolność słowa i prawo do manifestacji poglądów kończą się tam, gdzie zaczyna się kłamstwo, nienawiść i narażanie dobra pacjentów. Nie możemy i nie będziemy dłużej tolerować agresywnej kampanii dezinformacyjnej, manipulacji oraz publicznego linczu, jaki od blisko miesiąca jest wymierzany w nasz szpital i personel medyczny – mówi Piotr Matej, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Lublinie.
Szpital odpiera zarzuty i wskazuje na obowiązujące prawo
Dyrekcja placówki stanowczo oświadcza, że wszystkie procedury i zabiegi medyczne wykonywane są w szpitalu zgodnie z obowiązującymi w Polsce przepisami, aktualną wiedzą medyczną oraz zasadami etyki lekarskiej.
W komunikacie podkreślono, że procedury medyczne związane z przerwaniem ciąży są prowadzone wyłącznie na podstawie ustawy z 7 stycznia 1993 roku o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży. Jak wskazuje szpital, podstawą takich działań jest zawsze realne i udokumentowane zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej, stwierdzone przez lekarzy specjalistów.
Placówka zapewnia, że nigdy nie podejmowała działań o charakterze pozaprawnym.
„Zarzuty o pozostawieniu dziecka bez pomocy są kłamstwem”
Szpital odniósł się również do sytuacji, w której procedura medyczna zakończyła się przedwczesnym, żywym urodzeniem. Z komunikatu wynika, że zespół neonatologiczny natychmiast podjął pełne działania resuscytacyjne i ratunkowe.
Według placówki dziecko otrzymało opiekę zgodną z najwyższymi standardami współczesnej medycyny. Szpital poinformował także, że na życzenie matki noworodek został ochrzczony.
Dyrekcja stanowczo odrzuca zarzuty, jakoby dziecko pozostawiono bez pomocy. Określa je jako kłamstwo i manipulację mającą wprowadzać opinię publiczną w błąd.
Tajemnica medyczna i ochrona pacjentów
Jednym z kluczowych wątków komunikatu jest kwestia ochrony dokumentacji medycznej i danych osobowych pacjentki. Szpital podkreśla, że odmówił i nadal będzie odmawiał wydania jakichkolwiek danych oraz dokumentacji osobom nieuprawnionym.
Placówka zaznacza, że bez zgody pacjenta, który jest wyłącznym dysponentem tego prawa, niemożliwe jest udostępnienie dokumentacji medycznej w jakiejkolwiek formie, także zanonimizowanej.
Dyrekcja ocenia próby pozyskania takich danych, podejmowane pod pretekstem interwencji poselskiej czy organizacji pikiet pod oknami szpitala, jako działania bezprawne i służące budowaniu rozpoznawalności Kai Godek.
Szpital podkreśla, że prywatność, spokój i prawa pacjentów są dla niego wartością chronioną zarówno prawnie, jak i etycznie.
Dane statystyczne są jawne, ale szpital nie zgadza się na manipulacje
W komunikacie zaznaczono również, że dane statystyczne dotyczące działalności publicznego podmiotu leczniczego są jawne i regularnie udostępniane w trybie dostępu do informacji publicznej.
Jednocześnie szpital zastrzega, że nie pozwoli, by rzetelne dane, ujawniane w granicach prawa, były wykorzystywane do tworzenia fałszywych narracji, zastraszania personelu medycznego oraz pacjentów.
Dyrekcja wskazuje, że działania wymierzone w placówkę przekroczyły granice debaty publicznej. W ocenie szpitala doszło do bezpośredniego ataku na lekarzy i personel pielęgniarski oraz próby naruszenia prywatności pacjentów.
Dyrektor deklaruje wsparcie dla personelu
W końcowej części przesłanego do nas komunikatu szpital przypomina, że nosi imię Stefana Kardynała Wyszyńskiego, co – jak podkreślono – zobowiązuje do służby drugiemu człowiekowi w duchu prawdy i empatii.
Dyrekcja wskazuje, że codzienna praca medyków polega na ratowaniu ludzkiego życia, a przypisywanie im intencji przestępczych, organizowanie nagonki, wykrzykiwanie haseł przez megafon pod oknami placówki oraz prezentowanie drastycznych obrazów godzi w godność pacjentów i zakłóca funkcjonowanie szpitala.
– Jako dyrektor Szpitala deklaruję pełne i bezwarunkowe wsparcie dla całego personelu medycznego. Nie pozwolę na to, by wybitni specjaliści, którzy na co dzień ratują zdrowie pacjentów, byli ofiarami medialnego linczu i manipulacji – podkreśla Piotr Matej.
Szpital poinformował także, że 29 czerwca udzielił i przesłał odpowiedzi na interwencję poselską posła Witolda Tumanowicza oraz interwencję senatorską Magdaleny Biejat. Jak zaznaczono, odpowiedzi przekazano w zakresie, na jaki pozwalają obowiązujące przepisy prawa.
Kaia ostatnia nawiedzona fanatyczka👾
Tak,to ta co sprzeciwia się mordowaniu nienarodzonych przez różnych sk i k.
Twoje zdanie nic nie znaczy. Ty wierzysz w jakąś kobietę co urodziła i nadal jest dziewicą. Więc pozostaje ci tylko leczenie głowy.
Godej= smrodek. Te protestujace pseudo katoliczki a same robia aborcje jak ta lala
Brawo Panie Dyrektorze! Lublin wspiera walkę z dezinformacją. Gonić Kaję z Lublina, niech wraca do siebie. My nie chcemy tutaj tych co sieją dezinformację. Dezinformacja to kłamstwo. A kłamstwo to grzech. Nie chcemy grzeszników!
W tym wszystkim to nie wiadomo gdzie jest prawda.
Trochę dziwne ale zagorzali obrońcy życia poczętego, w dużej większości co miałem okazję poznać prywatnie są bardzo podłe i fałszywe osoby.