W poszczególnych nadleśnictwach na terenie naszego regionu rozpoczęło się wielkie sadzenie drzew. Zaplanowano, że do końca roku na łącznej powierzchni ponad 3,5 tys. hektarów pojawi się do 22 mln nowych drzew. Kampanii odnowieniowo-zalesieniowej nie zatrzymały nawet występujące w ostatnim czasu opady śniegu.
Leśnicy wskazują, że w tym roku pogoda rzeczywiście daje się we znaki. Na początku, przez większość marca była susza. Kiedy sytuacja już się unormowała, to potem pojawiło się gwałtowne ochłodzenie, a wraz z nim ujemne temperatury i śnieżyce. W wyniku tego część prac trzeba było przesunąć w czasie, jednak akcja cały czas trwa.
W tym roku gatunki iglaste, czyli sosny a także jodły, świerki i modrzewie będą stanowiły jedynie blisko połowę spośród zaplanowanych do posadzenia drzew. Leśnicy bowiem poprzez postępującą przebudowę drzewostanów zwiększają udział w lasach drzew liściastych . Dlatego też najwięcej sadzonek stanowią dęby szypułkowe. Nie zabraknie też m.in. buków, olch, brzóz czy dębów bezszypułkowych.
Jak podkreśla Mirosław Waniewski, zastępca dyrektora ds. gospodarki leśnej w Regionalnej Dyrekcja Lasów Państwowych w Lublinie, priorytetem jest systematyczne zwiększanie udziału drzew liściastych w lasach. Duża waga przywiązywana jest też do zwiększania leśnej bioróżnorodności. Co ważne jednak, wykorzystywane do tego celu są rodzime gatunki drzew.
– Każdego roku nasze lasy wzbogacają nowe nasadzenia drzew domieszkowych w tym biocenotycznych takich jak m.in. jawory, klony zwyczajne, lipy, wiązy i czereśnie ptasie, dzikie jabłonie, grusze czy też krzewy, które sadzimy z myślą o stwarzaniu jak najlepszych warunków do bytowania bogactwu przyrodniczemu naszych lasów w postaci wszelkich zwierząt, w tym szczególnie ptaków i pszczół, mając jednocześnie na uwadze potrzebę kształtowania krajobrazu leśnego – dodaje Mirosław Waniewski.
Jak podkreślają leśnicy, w miejsce każdego wyciętego drzewa sadzonych jest od kilku do nawet kilkunastu nowych. Z zaplanowanych nowych nasadzeń znaczna część będzie wykonana wiosną, jednak sporo prac pozostawionych zostanie na jesień. Ma to bezpośredni związek zarówno z cyklem produkcji szkółkarskiej prowadzonej przez nadleśnictwa, jak i obserwowanymi w ostatnich latach korzystnymi warunkami pogodowymi, jakie występują w tej porze roku.










(fot. Aleksandra Martyniuk, Nadleśnictwo Biłgoraj, Nadleśnictwo Janów Lubelski, Nadleśnictwo Strzelce)
24 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Z lasów zrobili fabryki desek.
Ciąć trzeba, wiadomo, ale…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
… powinien być tytuł ” artykuł sponsorowany ” prze LP … ot takie poprawianie wizerunku … nigdy w historii Polski nie wycięto tyle lasów co za rządów słusznej partii … nawet po ll WŚ gdy cały kraj był w odbudowie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wycinają 30mln m3 drewna…A w to miejsce nasadzają miliony sadzonek, które może nie uschną i może za 70 lat będą miały objętość 30mln m3 wyciętych drzew…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
glupias- zawsze tak bylo i bedzie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Lasy jak szachownica. Cudowne widoki
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Z góry widać to najlepiej.