Piątek, 24 maja 202424/05/2024
690 680 960
690 680 960

O krok od tragedii na placu zabaw. Nieprzytomny 9-latek w szpitalu

Do lubelskiego szpitala dziecięcego trafił w poważnym stanie 9-latek, który spadł z huśtawki na placu zabaw. Chłopiec był reanimowany , obecnie wciąż jest nieprzytomny.

Do zdarzenia doszło w sobotę tuż po godzinie 12 na placu zabaw przy Wiosce Dziecięcej SOS w Kraśniku. Grupa dzieci bawiła się na zlokalizowanych tam urządzeniach. W pewnym momencie jedno z nich, 9-letni chłopiec spadł z huśtawki i uderzył głową o żwirową nawierzchnię obiektu.

Dziecko straciło przytomność a opiekunowie natychmiast powiadomili pogotowie ratunkowe. Gdy ratownicy dotarli na miejsce, chłopiec nie dawał oznak życia. Dzięki przeprowadzonej reanimacji udało się przywrócić mu funkcje życiowe. Następnie 9-latek został przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Lublinie.

Trwa ustalanie szczegółowych okoliczności wypadku.

(fot. lublin112 – zdjęcie ilustracyjne)
2015-06-27 17:35:43

19 komentarzy

  1. Mam nadzieję, że funkcje życiowe przywrócić próbowali już opiekunowie a nie ratownicy bo do czasu ich przybycia upłynęło co najmniej kilka/kilkanaście najcenniejszych minut.

  2. Opiekunowie pewnie słodko gawędzili,stali w grupce,plotkowali.A dzieci?…cóż.

    • Wkurza mnie takie gadanie. Taki wypadek to kwestia sekundy. Nawet jakby opiekun cały czas patrzył na dziecko, to niejednokrotnie nie zdąży zareagować. Najłatwiej jest obarczać kogoś winą.

      • zgadza się, bo nawet jakby było tyle opiekunów co dzieci, to można nie zdążyć złapać…

    • Kasiu, to cudownie, że wiesz co w tym czasie robili opiekinowie… Rozumiem, że byłaś świadkiem tego zdarzenia i nikogo nie oczerniasz. Opiekawalas się kiedys chociaż jednym dzieckiem??? Wydaje mi się, że nie. Chwila nie uwagi i tragedia gotowa. A co jeśli opiekuna zawolalo inne dziecko albo najzwyczajniej w świecie zajmował się dzieckiem, które np. się rozplakalo, przewróciło ewentualnie zsikało. Najłatwiej oceniać…

    • Masz dzieci? Zawsze każde pilnujesz co do sekundy? Jesli na placu zabaw bawi się grupa dzieci to żaden opiekun nie jeste w stanie przypilnować każdego. Jeśli więc jedno zapłacze to resztę trzeba wezwać na zbiórkę i postawić na baczność aby się nie ruszały. Ale widać że w gębie to na necie mocna jesteś ….

    • Opieka nad dziećmi to nie jest łatwe zajęcie. Myślę, że chodziło tu o kompetencje osób zajmujących się tymi dzieciaczkami i o sam fakt, czy RKO podjęli opiekunowie, czy dopiero przybyła załoga karetki. Uważam, że pewne wymagania powinny być podstawowym kryterium przy doborze kadry.

  3. Kasiu , widać, że nigdy nie miałas do czynienia z dziećmi ……

  4. Niemożliwe, przecież jakaś banda debili zawierzyla Kraśnik zawsze dziewicy, zatem żadne takie wypadki miejsca mieć nie mogą. Słyszałem o akcji zdejmowania odgromnikow. Co do tego malca to wracaj do zdrowia. Z własnego doświadczenia wiem ze dzieciaki znoszą takie urazy lepiej od dorosłych. Bądź silny… Gdyby któremuś z tych kretynow przyszło do głowy ze chłopiec wyzdrowial z woli bozi, to po co karetka i szpital. Co za ciemnota…

    • Ciemnota? Haha dobre sobie! Żałosne nazywać tak ludzi pokładających nadzieję w Bogu! Jeśli sam nie potrafisz tego zrozumieć to właśnie samego siebie powinieneś nazwać tym mianem, a mi pozostaje jedynie współczuć…

      • Następnym razem pamiętaj omijać doktora szerokim łukiem. Położ nadzieje w bozi i idź do księdza. Zapłać i poczekaj. Jeśli sprawa jest blaha, samo przejdzie, jeśli poważniejsza to skończy się zle. W pierwszym przypadku można powiedzieć chwalmy pana w drugim niezbadane są wyroki bozi. Taki jest algorytm wiary i niestety tylko głupiec tego nie dostrzega… Ciemnogród właśnie wierzy, ludzie swiatli nie..l

      • Boga nie ma bóg to ściema a nadzieja to matka głupich. Tylko racjonalne myślenie i nauka a nie ciemnogród i wiara w jakiś bożków.

      • Ludzie małej wiary nigdy nie będą w stanie doświadczyć prawdziwych łask Pana, albo wierzysz zawsze albo wcale, a nie jak trwoga to do Boga, sam się kiedyś przekonasz, oby nie było za późno..

      • A propo fragment z dzisiejszej Ewangelii: „On zaś rzekł do niej: Córko, twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju i bądź uzdrowiona ze swej dolegliwości! Gdy On jeszcze mówił, przyszli ludzie od przełożonego synagogi i donieśli: Twoja córka umarła, czemu jeszcze trudzisz Nauczyciela? Lecz Jezus słysząc, co mówiono, rzekł przełożonemu synagogi: Nie bój się, wierz tylko! I nie pozwolił nikomu iść z sobą z wyjątkiem Piotra, Jakuba i Jana, brata Jakubowego. Tak przyszli do domu przełożonego synagogi. Wobec zamieszania, płaczu i głośnego zawodzenia, wszedł i rzekł do nich: Czemu robicie zgiełk i płaczecie? Dziecko nie umarło, tylko śpi. I wyśmiewali Go. Lecz On odsunął wszystkich, wziął z sobą tylko ojca, matkę dziecka oraz tych, którzy z Nim byli, i wszedł tam, gdzie dziecko leżało. Ująwszy dziewczynkę za rękę, rzekł do niej: Talitha kum, to znaczy: Dziewczynko, mówię ci, wstań! Dziewczynka natychmiast wstała i chodziła, miała bowiem dwanaście lat. I osłupieli wprost ze zdumienia. Przykazał im też z naciskiem, żeby nikt o tym nie wiedział, i polecił, aby jej dano jeść.”

        Ja nie karze Ci wierzyć, do niczego Cie nie zmuszam, tylko nie obrażaj tych, którzy wierzą, bo tak samo jak Ty masz prawo wierzyć w zielone stworki i inne bajeczki tak inni mają prawo wierzyć w Boga. Inni nie wyśmiewają Ciebie, więc odczep się od innych…

  5. Ciekawe czemu katolicy w naszym kraju są tak bezinteresownie atakowani?
    News bez związku z wiarą a znaleźli się tacy, dla których to okazja, żeby mi, i dość sporej części Polaków dowalić.
    Podobno w Polsce mamy wolność, także wiary. Czemu więc komuś tak do mocno przeszkadza, że ktoś inny chce iść do kościoła?
    Ty wierzysz, że po śmierci robale przerobią Cię, na nawóz, ja że będę żył innym życiem i spotkam moich bliskich. Obaj nie wiemy jak będzie naprawdę. Ja podziwiam Twoją wielką wiarę i nie chcę Cię do niczego zmuszać. Nie obrażam Cię. Ty nie zmuszaj do niczego mnie i proszę nie obrażaj mnie.Zajmij się proszę swoimi sprawami i pozwól mi zająć się moimi w spokoju.

    • Co robią katolicy, zmuszają innych prawnie do swoich przekonań religijnych pis, hazan i inni fanatycy religijni.

  6. A co w tym czasie robili rodzice dziecka?

    • Fątaś Niezłamany

      Odpowiadam na Twoje pytanie „kropeczko”:
      W tym czasie rodzice „dziecka” robili nowszy model dziecka, albo z braku pracy modlili się o jakąś zapomogę, albo za resztę tego co mieli, pili.