W środę wieczorem zapadła decyzja, że dalsze poszukiwania niezidentyfikowanego obiektu, który miał wlecieć na teren Polski znad Ukrainy nie będą kontynuowane. Działania prowadzono przez 10 dni. Brały w nich udział setki żołnierzy z 19 Nadbużańskiej Brygady Obrony Terytorialnej i z 2 Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej, których wspierali myśliwi z Polskiego Związku Łowieckiego. Podczas akcji wykorzystywano konie, drony oraz śmigłowce. Przeszukano ponad 200 kilometrów kwadratowych w powiatach tomaszowskim, hrubieszowskim i zamojskim. Pomimo tego nie natrafiono na żaden ślad poszukiwanego obiektu.
Dziś do sprawy odniósł się dowódca operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych generał dywizji Maciej Klisz. Podczas konferencji oznajmił on, że… z bardzo wysokim prawdopodobieństwem w ogóle nie doszło do naruszenia przestrzeni powietrznej naszego kraju. Jest to o tyle zaskakujące, gdyż 26 sierpnia to właśnie Maciej Klisz poinformował, że o godz. 6:43 systemy wykryły obiekt, który wleciał w polską przestrzeń powietrzną od strony Ukrainy.
Generał zapewniał wówczas, że obiekt był obserwowany przez co najmniej trzy stacje radarowe i znajdował się pod pełnym nadzorem. Zniknął zaś z radarów w rejonie gminy Tyszowce. Wskazał także, że na pewno nie była to rakieta ani żaden pocisk, lecz bezpilotowy statek powietrzny.
Dowódca operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych tłumaczy, że podawane wcześniej dane nie uległy zmianie. Zmieniła się za to jego ocena całej sytuacji. Generał wyjaśnia, że trwające przez ostatnie dni działania wojska miały na celu wykluczanie kolejnych możliwości.
– Dzisiaj już mogę powiedzieć, z pewnością oscylującą w pobliżu 99 procent, że nie doszło do naruszenia naszej przestrzeni powietrznej. Oczywiście chciałbym mieć 120 procent pewności – powiedział generał.
Maciej Klisz tłumaczy, że zgodnie z przyjętymi procedurami podjął działania mające na celu przeciwdziałanie zagrożeniu. Mowa tu m.in. o uruchomieniu odpowiednich sił do poszukiwania obiektu. Z powodu braku jednoznacznej identyfikacji obiektu zdecydował się kierować procedurami mającymi na celu potwierdzenie lub zaprzeczenie naruszenia przestrzeni powietrznej RP. Podziękował też wszystkim służbom zaangażowanym w poszukiwania, a także okolicznym mieszkańcom za współpracę.
49 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Co za the bill , jak on został generałem ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ja podejrzewam jak tam u nas spadnie naprawde bomba to wyślą gazowników bo powiedzą ze to rura od gazu pękła hahahaha
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Hahahaaa, ale cyrk.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jaki prezydent, takie wojsko.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jaki rząd taka obrona przeciwlotnicza!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
czy przypadkiem początkowo nie podawali że to coś wleciało 25 km w głąb kraju? Chodzili tyle czasu po krzakach, szukali z powietrza – oczywiście w jakimś konkretnie wytypowanym obszarze gdzie obiekt zniknął z radaru + pewien określony promień, gdzie ew mógłby spaść. Teraz jednak okazuje się że nie doszło do naruszenia przestrzeni powietrznej? Czy oni mają ludzi za idiotów? Ja rozumiem jakby coś przeleciało nad miedzą i zniknęło – to ok, nie znaleźli to nie wiadomo gdzie poleciało albo gdzie spadło. Ale skoro podali informację o tym jak głęboko obiekt wleciał, prowadzono szeroko zakrojone poszukiwania daleko od granicy a teraz gadają ze jednak nic nie wleciało, to z daleka widać że kręcą jak nie wiem co. Aż stach się bać z taka ochroną powietrzną.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
a punkty skupu złomu sprawdzone ha ha
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Gorzej jak przypadkowy grzybiarz to znajdzie XD
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
no trochę słabo to wygląda
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
😂😂😂😂 to jest nasze polskie wojsko😂😂😂
System reagowania, 2 tygy😂 zero rezaltatu. A Putin czyta Lublin112 i ma ubaw po pachy z tego 😂😂😂, nie dziwię się… Sam się z tego śmieje, bo to żałosne jest 😂