Środa, 22 maja 202422/05/2024
690 680 960
690 680 960

Konfederacja i Bezpartyjni Samorządowcy podsumowali kampanię. Zaapelowali też o udział w wyborach

Podsumowując kampanię wyborczą wyjaśniali, że chcą złamać polityczną betonozę, która rządzi Lublinem oraz województwem lubelskim, aby wnieść świeżość. Zaapelowali też do mieszkańców o udział w wyborach, gdyż w ten sposób zadecydują o przyszłości miasta oraz regionu.

W piątek, przed lubelskim ratuszem, Komitet Wyborczy Wyborców Konfederacji i Bezpartyjnych Samorządowców podsumował kampanię prowadzoną przed wyborami samorządowymi. Jak podkreślono, zarówno kandydaci, jak też cały zespół oraz sympatycy bardzo zaangażowali się w działania na rzecz jak najszerszego dotarcia do wyborców, przekazania im swoich przekonań oraz wizji dla miasta i województwa. Przypomniano również postulaty i program, a także hasło wyborcze „Łączy nas Wolność!”.

Bartłomiej Pejo, poseł Konfederacji z okręgu Lubelskiego, podsumowując kampanię, podkreślił różnorodność postulatów programowych skierowanych zarówno do mieszkańców Lublina, jak i całego województwa. Wspomniał o sojuszu Konfederacji i Bezpartyjnych Samorządowców, który stanowi połączenie sił politycznych i apolitycznych, mających na celu walkę o
wolność i prawa samorządowe.

– Środowiska tworzące nasz Komitet są związane z ruchami miejskimi, w tym również te z Lublina, takie jak obrońcy Górek Czechowskich oraz inne tego typu grupy. Nasz sojusz przede wszystkim opiera się na wolności, co stanowi nasze główne hasło wyborcze, ponieważ łączy on nas wszystkich – wolność samorządu, swobodę przemieszczania się. Szczególnie podkreślamy potrzebę swobody poruszania się w większych miastach, co obecnie jest ograniczane, także w Lublinie. Naszym celem jest wprowadzenie stref czystego transportu – mówił Pejo.

Poseł dodał, iż stanowczo sprzeciwiają się planom centralnego wprowadzenia podatków od posiadania pojazdów spalinowych, co było wielokrotnie przez ugrupowanie krytykowane. Wskazał, że na licznych konferencjach prezentowany był program wyborczy oraz programy konkretnych kandydatów, które były omawiane codziennie. Podziękował też mieszkańcom za inspirujące rozmowy i wyraził nadzieję, że wielu z kandydatów stanie się przyszłymi radnymi, kontynuując inspirującą pracę polityczną, również z polskim parlamentem.

Z kolei kandydat na Prezydenta Miasta z ramienia Konfederacji i Bezpartyjnych Samorządowców Marcin Nowak, podkreślił potrzebę zmiany kierunku rozwoju Lublina w stronę partycypacji społecznej i otwartości na potrzeby mieszkańców. Zadeklarował chęć wprowadzenia reform mających na celu obniżenie podatków i poprawę warunków życia mieszkańców.

– Wchodzimy w ostatni etap naszej kampanii, która miała na celu pokazanie wartości naszych kandydatów – ludzi otwartych na potrzeby społeczne, ludzi, którzy wiedzą, jak zmieniać nasze miasto. Dzięki nim samorząd Lubelski zyska silny pierwiastek aktywności obywatelskiej. Jesteśmy przeciwwagą dla Duopolu, realną alternatywą, nowym pomysłem na aktywność samorządową. Nie inwestowaliśmy ogromnych pieniędzy w kampanię, ale staraliśmy się rozmawiać z mieszkańcami o realnych problemach – mówił Nowak.

Radny wyjaśniał, że jego 17,5 roku w Radzie Miasta Lublin pokazuje, iż jest otwarty na inicjatywy mieszkańców i ich potrzeby. Dodał, iż startuje w wyborach na prezydenta Lublina gdyż uważa, że miasto nie rozwija się we właściwym kierunku. Dlatego też zamierza wprowadzić zmiany, obniżyć podatki, czynsze na lokale użytkowe, otworzyć miasto na potrzeby mieszkańców. Zaznaczył, iż wierzy, że mieszkańcy podejmą właściwą decyzję i powierzą mu ten kredyt zaufania społecznego.

– Lubelszczyzna potrzebuje rozwoju, potrzebuje inwestycji, aby mieszkańcy mogli godnie żyć i prowadzić swoje biznesy – mówił lider listy Konfederacji do Sejmiku Lubelskiego Rafał Kania podkreślając potrzebę inwestycji i rozwoju województwa, mając na uwadze dobro mieszkańców i przedsiębiorców. – Lublin jest miastem mieszkańców i to mieszkańcom ma służyć Miasto, a nie politykom – o to zadba Konfederacja i Bezpartyjni Samorządowcy.

Stanisław Brzozowski, obecny radny i kandydat z miejskiego okręgu nr 4, dzielił się swoimi doświadczeniami i przemyśleniami na temat polityki samorządowej, wyrażając nadzieję na pozytywne zmiany dzięki zaangażowaniu Konfederacji. Określił siebie jako „spełnionego faceta”. Stwierdził, iż interesuje się polityką gdyż widzi, co boli w życiu ludzi. Zapewnił, że ma wieloletnie doświadczenie w pracy politycznej i samorządowej. Zawiódł się wielokrotnie, ale teraz wierzy w zmianę, dlatego też zachęcał do głosowania na Konfederację i Bezpartyjnych Samorządowców.

18 komentarzy

  1. Bezpartyjni czyli zakamuflowane pisdowce i kondoferaci 🤣
    Boli wizja życia bez koryta.

Dodaj komentarz