Środa, 28 lutego 202428/02/2024
690 680 960
690 680 960

Komunikat Głównego Inspektoratu Sanitarnego związany z wykryciem wirusa grypy A/H5N1/ u kotów

Główny Inspektorat Sanitarny wydał ważny komunikat w związku ze stwierdzeniem przypadków infekcji wśród kotów domowych spowodowanych wirusem grypy A/H5N1/.

W ostatnim czasie służby weterynaryjne odnotowały zwiększoną liczbę przypadków infekcji kotów domowych. Choroba charakteryzuje się objawami oddechowo-neurologicznymi i wysoką śmiertelnością. Zgodnie z Komunikatem Głównego Lekarza Weterynarii, wyniki badań wskazują jako przyczynę zakażenia zwierząt wirus wysoce zjadliwej grypy ptaków A/H5N1/.

– Państwowa Inspekcja Sanitarna podjęła prewencyjne działania w zakresie zapobiegania wystąpieniu tej choroby u ludzi m.in. poprzez objęcie nadzorem epidemiologicznym właścicieli/opiekunów kotów, u których potwierdzono zakażenie wirusem ptasiej grypy – czytamy w komunikacie GIS.

Do zakażenia człowieka dochodzi niezwykle rzadko i wyłącznie w wyniku bezpośredniego i długotrwałego kontaktu z chorym ptactwem. Możliwość zakażenia głównie dotyczy osób zawodowo mających kontakt z drobiem i dzikimi ptakami.

Co ważne w Polsce dotychczas nie zarejestrowano przypadków zakażenia ludzi wirusem grypy typu A/H5N1/.

Bieżące zalecenia Sanepidu dla właścicieli kotów:

  • unikaj bezpośredniego kontaktu z drobiem chorym, padłym ptactwem dzikim oraz przedmiotami, na których znajdują się ślady ptasich odchodów,
  • po przyjściu do domu od razu zabezpiecz buty przed dostępem kotów,
  • oczyszczaj obuwie, każdorazowo po powrocie do domu, po przebywaniu w warunkach zewnętrznych, w których mogło dojść do ich zanieczyszczenia ptasimi odchodami,
  • zdezynfekuj powierzchnię, w której stały buty,
  • stosuj rutynowe zasady higieny, takie jak mycie rąk ciepłą wodą z mydłem, w szczególności po przyjściu do domu, przed przygotowaniem posiłku,
  • zachowuj warunki higieniczne przy przygotowaniu posiłków dla kotów;
  • w przypadku wystąpienia u zwierzęcia domowego objawów choroby, zgłoś się z nim niezwłocznie do lekarza weterynarii,
  • w przypadku pojawienia się niepokojących objawów grypopodobnych – zgłoś się do lekarza,
  • śledź komunikaty Głównego Lekarza Weterynarii publikowane na stronie internetowej Głównego Inspektoratu Weterynarii.

Ryzyko przeniesienia zakażenia z chorego kota na człowieka jest znikome. Z właścicielami padłych kotów, u których potwierdzono zakażenie A/H5N1/ prewencyjnie kontaktują się pracownicy powiatowych stacji sanitarno-epidemiologicznych.

(fot. pixabay.com\źródło GIS)

30 komentarzy

  1. Uśpić wszystkie koty i psy do niego nie są potrzebne.

  2. Nie jeść, nie wychodzić z domów, unikać ludzi i kotów oraz wszystkiego co się rusza. Założyć maski, pogasić światła i siedzieć w piwnicach by was wszyćkich zaraza żadna nie dopadła, a jeden z amerykańskich portali już puszcza filmiki jak wojna nuklearna między Rosją i USA wpłynie na życie Amerykanów. Hhhuuurrraaayyy!!!!

  3. „Pasztet turystyczny, golonka wieprzowa, konserwa lisiecka, specjał wieprzowy, mielonka wieprzowa – w sumie ponad 800 tys. konserw na zamówienie MON trafiło do wojskowych stołówek.
    Mięso świń, u których stwierdzono wirusa ASF, zostało zutylizowane. Pozostałe zwierzęta z terenów dotkniętych epidemią rząd postanowił przerobić na konserwy. Zamówienie, w imieniu Ministerstwa Obrony Narodowej, złożyła w listopadzie i grudniu 2016 roku Regionalna Baza Logistyczna nr 4 we Wrocławiu, z której to konserwy były rozsyłane na poligony i do jednostek w całym kraju.
    W zamówieniu wojskowi zaopatrzeniowcy dokładnie sprecyzowali, że chodzi o konserwy mięsne wytwarzane „w ramach ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z wystąpieniem afrykańskiego pomoru świń na terytorium Rzeczypospolitej”. Żołnierzy nie informowano jednak o pochodzeniu mięsa. Na puszkach nie ma też żadnej informacji o tym, że znajdująca się w środku wieprzowina pochodzi z terenów dotkniętych epidemią wirusa ASF. Dlaczego? „To świnie, które nadają się do spożycia”, ale „z powodów propagandowych i psychologicznych nie chcą ich kupować konsumenci” – zapewniał w 2017 roku obecny minister rolnictwa poseł Jan Ardanowski.
    Pomysłodawcą wykorzystania mięsa z obszarów dotkniętych ASF był ówczesny minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel. Jego plan, zaaprobowany przez rząd Beaty Szydło, miał uratować hodowców i producentów walczących z zarazą. Porozumienie z resortem obrony narodowej, którym kierował Antoni Macierewicz, doprowadziło do tego, że konserwy trafiły do wojskowych stołówek. ” 9 lipca 2028r.

  4. Przywieźli tanie mięso ze wschodu ? Ciekawe kiedy nas trafi.

  5. Pyrć już sie przerzucił ze śmiercionośnego wirusa covid na nowy?
    Może niech się lepiej w tv zatrudni skoro ma takie parcie na bycie w mediach.

  6. Jadłem świnię z asf nic mi nie jest.

  7. Chłop po podstawówce

    Hmm ? Dziwne , że koty domowe zarażają się od butów, a te dzikie co biegają po ulicach i jedzą między innymi ptaki się nie zarażają. Może to wina karmy , czytałem gdzies ostatnio , że znacznie jest w nich przekroczony poziom glifosadu, ale wiadomo, koncerny wszystko wymyślą, żeby nie było na nich, tylko na innych. róbcie sobie ludzie badanie na poziom glifosadu to zrozumiecie dlaczego nowotwór jest chorobą cywilizacyjną naszych czasów. Życzę zdrowia

Dodaj komentarz

Z kraju

Polityka i społeczeństwo