Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Kolejny spory problem na budowie trasy S19 Lublin – Rzeszów. Oddanie drogi do użytku się opóźni

Wiadomo już, że kierowcy dłużej poczekają na oddanie do użytkowania niektórych odcinków trasy S19 Lublin - Rzeszów. Powodem są zjawiska krasowe, na jakie natrafiono na placu budowy.

Opóźni się otwarcie kolejnych odcinków budowanej właśnie drogi ekspresowej S19 z Lublina do Rzeszowa. Powodem są zjawiska krasowe, jakie zaobserwowano w niektórych miejscach, gdzie realizowana jest inwestycja. W związku z tym, aby zapewnić pełne bezpieczeństwo przyszłych użytkowników ekspresówki, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad podjęła decyzję o zastosowaniu dodatkowych zabezpieczeń.

Zjawiska krasowe są naturalnymi procesami geologicznymi, które powodujące zmiany na, jak i pod powierzchnią Ziemi. Wyżyna Lubelska jest jednym z czterech regionów Polski, gdzie można się na nie natknąć. Niejednokrotnie doprowadzają one do powstawania studni krasowych, czyli pionowych kanałów biegnący w dół.

Jak wyjaśniają drogowcy, wykonana na etapie przygotowywań do inwestycji dokumentacja geologiczna nie wskazywała na występowanie tego typu zjawisk. Dlatego też od razu po sygnałach od wykonawców postanowiono przeprowadzić dodatkowe badania. Ich wyniki potwierdziły podejrzenia.

Wyżłobione przez wodę podziemne szczeliny i zapadliska odkryto m.in. na fragmencie obwodnicy Janowa Lubelskiego. Miało to miejsce podczas uzyskiwania pozwolenia na użytkowanie trasy, czyli w ostatnim etapie inwestycji. Choć obserwacje i pomiary nie wykazały, aby nawierzchnia gotowej drogi osiadał, postanowiono wzmocnić grunt poprzez wykonanie wierceń w podłożu, a następnie iniekcji niskociśnieniowej zaczynu cementowego. Pozwoli to uniknąć ewentualnych problemów, mogących pojawić się już w trakcie eksploatacji drogi.

Obecnie prace te są wykonywane na kilkusetmetrowym odcinku drogi. Podobna sytuacja występuje również pomiędzy Kraśnikiem a Janowem Lubelskim. W tym przypadku zastosowana będzie inna metoda zabezpieczeń, mianowicie specjalne materace z wykorzystaniem geowłóknin. Jedynie w kilku miejscach wykonane zostaną iniekcje cementowe. Jak oszacowano, dodatkowe zabezpieczenia będą kosztowały ok. 60 mln zł. Prace powinny się zakończyć w IV kwartale br.

To już kolejny problem, jaki pojawił się w trakcie budowy tej drogi. Na odcinku między Niedrzwicą Dużą a Kraśnikiem wykonawca w kilku miejscach natknął się na skaliste podłoże. W tym przypadku wcześniejsze ekspertyzy geologiczne wykonane na zlecenie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad również nie wykazywały tego typu przeszkód. Wymusiło to zmianę zakresu jak też sposobu prac. Zwiększyło również koszt budowy trasy, zmianie uległ również termin jej planowanego otwarcia.

(fot. GDDKiA)

28 komentarzy

  1. Marcin
    Odpowiedz

    Co za brednie , laik uwierzy, ktoś kto się zna odrazu powie że to jedna wielka ściema ….

  2. PiStrix
    Odpowiedz

    taa bo przecież to pierwsza droga na lubelszczyźnie i nie wiadomo czego się spodziewać pod ziemią…
    mimo wydanych milionów na „ekspertyzy” geologiczne… jakie to polskie…
    „Jak oszacowano, dodatkowe zabezpieczenia będą kosztowały ok. 60 mln zł”
    ale spoko w nowym pandemicznym „łacie’ duzo pieniędzy to podatnicy nie będą musieli dokładać …czy będą musieli…?

  3. Taka prawda
    Odpowiedz

    Gdzie jest odpowiedzialny za te ekspertyzy?! Narobił bałwan szkód na wiele milionów. Niech poleca wkoncu głowy tam u nich w GDDKiA. Bo jak nie to państwo polskie prawo nie istnieje!

  4. Ja
    Odpowiedz

    Otworzą przed wyborami żeby mieli czym się chwalić 🙂

    1. wielka ściema
      Odpowiedz

      Nie będzie już wyborów tylko rząd techniczny, z żymianami w składzie.

  5. Lima
    Odpowiedz

    Czy firma robiąca ekspertyzy dla GDDKiA zapłaci z tego powodu kary. Bo to żeby wykryć takie zjawiska powodujące problemy nie jest jakąś wielką filozofią. Szczególnie, jak podano w artykule – można było się tego spodziewać. Ktoś nie przyłożył się do roboty.

  6. tata
    Odpowiedz

    Jakiś specjalista robił te ekspertyzy. Kasa wzięta, ekspertyzy do bani ale teraz to my wszyscy za to płacimy.

    1. J-Bad
      Odpowiedz

      Najlepsze że nie bierze za to odpowiedzialności…
      Tak wyszło… taki mamy klimat.

      1. Русский тролл
        Odpowiedz

        Za szczepionki też nikt nie bierze odpowiedzialności a ludzie się na nie ochoczo godzą.

        1. Albert
          Odpowiedz

          I nikt nie narzeka 😉 I jeszcze hulajnoge czy inną podpaskę można wygrać za pieniądze osób nie zaszczepionych to jest dopiero made in poland

      2. PiStrix
        Odpowiedz

        przecież to pierwsza droga na lubelszczyźnie i nie wiadomo czego się spodziewać pod ziemią…
        mimo wydanych milionów na „ekspertyzy” geologiczne… jakie to polskie…
        „Jak oszacowano, dodatkowe zabezpieczenia będą kosztowały ok. 60 mln zł”
        ale spoko w nowym pandemicznym „łacie’ duzo pieniędzy to podatnicy nie będą musieli dokładać …czy będą musieli…?

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy