Sobota, 20 kwietnia 202420/04/2024
690 680 960
690 680 960

Kolejny kierowca nie patrzył na znaki i linie. Na rondzie z pniakiem mitsubishi zderzyło się z audi (zdjęcia)

Znów na tzw. rondzie z pniakiem zderzyły się dwa auta. Tradycyjnie już, jeden z kierowców sądził, że ma pierwszeństwo. Nie zwrócił uwagi ani na dodatkowe znaki, ani na czerwone linie na jezdni.

37 komentarzy

  1. Co tam się odwala na tym rondzie? Może to przez ten śliczny pniak bo go matołki podziwiają zamiast patrzeć na drogę? Szczerze mówiąc od dawna, jak tamtędy przejeżdżam to nie ufam nikomu podwójnie – nigdy nie wiadomo kto ci wyskoczy…

  2. Nie ogarniam, pokażcie mi rondo na którym jadąc na przestrzał ma się pierwszeństwo. Dlaczego tylu kierowców myśli że akurat to jest to jedyne rondo gdzie można walić prosto bez patrzenia?

  3. Czyli rondo jest dalej źle oznakowane… Czy jest w Lublinie inne miejsce tak nasycone wypdakmi i kolizjami?
    Może przyczyną jest to, że jest to wzniesienie oraz że kierowcy jadąc od strony Lublina myślą, że są już na eSce?
    Kurde miastlo Lublin rzućcie temat na twitterze, fb czy innych social mediach. Może uda się znaleźć rozwiązanie o którym nie wiemy i liczba wypadków spadnie. Nie wiem, może to Jaworzna napiszcie?

  4. Tytuł wystarcza za komentarz: „Kolejny kierowca nie patrzył na znaki i linie.”

Z kraju