Sobota, 11 lipca 202611/07/2026
690 680 960
690 680 960

Kolejna wystawa w reaktywowanej Galerii Saskiej. Tym razem na tapet wzięto ilustracje książkowe Marii Strzeleckiej

Przez 10 lat, przechodząc wzdłuż ogrodzenia Ogrodu Saskiego w Lublinie, można było na chwilę zatrzymać się, aby obejrzeć kolejną wystawę prezentowanych tam prac artystycznych. Galeria Saska sukcesywnie zapraszała w odwiedziny. Rok temu uległa likwidacji, ale w marcu bieżącego roku nastąpiła jednak jej skuteczna reaktywacja.

Galeria Saska, usytuowana jest wzdłuż Al. Racławickich, a zlokalizowano ją na ogrodzeniu okalającym Ogród Saski. Przez wiele lat kontynuowała działalność Galerii na Płocie, która pod egidą Teatru Starego funkcjonowała w tymże miejscu od 2014 r. Od roku 2015 organizatorem wszystkich wystaw było Centrum Spotkania Kultur w Lublinie, a galeria zmieniła nazwę, ciągle poszerzając ofertę kulturalną miasta oraz angażując coraz szersze kręgi mieszkańców do głębszego uczestnictwa w kulturze. Lublinianie przed laty ciepło przyjęli to przedsięwzięcie. Podobnego zdania byli również odwiedzający miasto turyści.

Obecna wystawa, która po raz drugi już zorganizowana została przez Ośrodek Międzykulturowych Inicjatyw Twórczych „Rozdroża”, a nie jak dawniej – przez Centrum Spotkania Kultur – zatytułowana została: „Maria Strzelecka. Malarstwo wychodzi z książki”. Prezentowane reprodukcje pochodzą z niedawno zakończonej wystawy, która odbyła się w przestrzeni „Liwia Mądzik Art” w Warszawie.

Maria Strzelecka – to ilustratorka, malarka, autorka książek oraz projektantka graficzna. Jest absolwentką Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, gdzie ukończyła Wydział Grafiki. Tworzy ilustracje do książek dla dzieci i dorosłych, łącząc walory artystyczne z dużą wrażliwością na świat przyrody i kultury. Jest autorką cenionych publikacji literackich, w których harmonijnie współistnieją słowo i obraz. Jej twórczość była wielokrotnie nagradzana i wyróżniana w kraju oraz za granicą. Szczególną popularność przyniosła jej książka „Hajda. Beskid bez kitu”, nagrodzona prestiżową Nagrodą Literacką m.st. Warszawy. Dzieła Marii Strzeleckiej wyróżniają się oryginalnym stylem, bogactwem kolorów oraz umiejętnym czerpaniem z tradycji i folkloru.

– Maria Strzelecka jest żywiołem. Intensywnym, prawdziwym, czasem niepoprawnym – napisała o autorce kuratorka warszawskiej wystawy, Liwia Mądzik. – Maluje, pisze, animuje, gra, uczy. Wierność sobie stawia ponad panujące trendy, i zunifikowane oczekiwania decydentów świata sztuki. Sztuka Marii Strzeleckiej to również akcentowanie detalu, intensywność kolorów, a przede wszystkim niezwykle silna więź z naturą.

Patrząc na obrazy autorki:

– (…) czuje się, że stworzył je człowiek bezwarunkowo potrzebujący wolności i natury. By żyć – twierdzi Liwia Mądzik. – Ale także człowiek świadomy zagrożeń przenikających ten perfekcyjny pejzaż. Zagrożeń, które mogą sprawić, że przedstawiony świat stanie się już tylko nostalgicznym powidokiem rzeczywistości coraz wyraźniej znikającej.

W roku jubileuszu 700-lecia Lublina ekspozycję wyposażono dodatkowo w indywidualne oświetlenie każdej planszy. W świetle lamp prezentowane prace nabierały i znów nabierają dodatkowego uroku. Są one świetnie widoczne również po zmierzchu, jeśli tylko oświetlenie jest włączone. Dotychczasowe wystawy były zrealizowane dzięki finansowemu wsparciu Urzędu Miasta Lublin i działały pod Honorowym Patronatem Prezydenta Miasta Lublin, Krzysztofa Żuka. Ta otwarta przestrzeń wystawiennicza pozytywnie wpływała na wizerunek miasta, demonstrując jego stałe ukierunkowanie nie tylko na kulturę i dialog, ale i na dialog kultur. Wystawom zawsze towarzyszyły spotkania z artystami, które odbywały się w Centrum Spotkania Kultur.

Inicjatorem, ale i kuratorem każdej ekspozycji był zmarły prawie półtora roku temu nieodżałowany Profesor Leszek Mądzik – reżyser teatralny, scenograf i założyciel Sceny Plastycznej KUL, a prywatnie – ojciec Liwii Mądzik, właścicielki autorskiej warszawskiej galerii sztuki „Liwia Mądzik Art”, która jest również związana z fundacją swojego ojca oraz z lubelską Sceną Plastyczną KUL.

Ale na przełomie 2024 i 2025 roku Galeria Saska zaprzestała swej działalności. Każdego sezonu prezentowano co najmniej trzech twórców, a łącznie od 2014 roku odbyły się 33 wystawy. I chociaż CSK było odpowiedzialne za organizację wystaw, to sama galeria znajdowała się na ogrodzeniu Ogrodu Saskiego, który jest własnością Miasta Lublin. Przed prawie dwoma laty Galeria Saska przestała istnieć, ale po cichu. CSK oficjalnie zakończyło współpracę z Miastem Lublin w zakresie prowadzenia tego przedsięwzięcia, a wpłynęły na to przede wszystkim dwa czynniki. Po pierwsze, większość wystaw ulegała dewastacji i zniszczeniu. A po drugie, uwarunkowała to choroba Profesora Leszka Mądzika, który odpowiadał za całokształt artystycznej kreacji wystaw. Ze względu na zaistniałe okoliczności, CSK wycofało się z projektu.

Nie ulega wątpliwości, że Galeria Saska stanowi istotny wkład w rozwój kultury w Lublinie. To bowiem jedyna taka, plenerowa galeria w naszym mieście. Poprzez swoją formę zachęca mieszkańców i turystów do aktywniejszego udziału w kulturze. Znacznie poszerza i ubogaca ofertę kulturalną Lublina. Tym bardziej cieszy fakt, iż obecnie Ośrodek Międzykulturowych Inicjatyw Twórczych „Rozdroża” objął na mocy porozumienia zawartego z Miastem rolę instytucji prowadzącej i koordynującej działalność wystawienniczą w ramach tzw. Galerii Saskiej. Tak więc Galeria Saska, będąc „uliczną galerią, którą podziwia się, idąc chodnikiem wzdłuż Al. Racławickich i Ogrodu Saskiego, dzięki swej formie dostępności i otwartości nadal zachęca mieszkańców i turystów do aktywniejszego udziału w kulturze Lublina.

Tekst i zdjęcia Leszek Mikrut

Jeden komentarz

  1. Cieee choroba...
    Ocena: 3

    Jakoś mi nie po drodze… może dlatego, że za daleko
    Jakby tak przy Alaska Highway było…

Dodaj komentarz

Z kraju

Lubelski biznes

Biznes i handel

Sport

Polityka

Społeczeństwo

Zdrowie i styl życia

Nauka i technologia