Wtorek, 21 maja 202421/05/2024
690 680 960
690 680 960

Jest decyzja o upadłości Kampol-Fruit. Teraz syndyk będzie musiał zdobyć pieniądze dla rolników

To już pewne. Należące do spółki Kampol-Fruit chłodnie w Milejowie i Rykach upadły. Tym samym, aby pokryć zobowiązania wobec wierzycieli, zakłady najprawdopodobniej trafią na sprzedaż.

Sąd Rejonowy Lublin-Wschód podjął decyzję o upadłości spółki Kampol-Fruit. Jest to jednocześnie nadzieja dla rolników, którzy od lat czekają na należne im pieniądze za dostarczone owoce i warzywa. Firma ma swoją siedzibę w województwie łódzkim, jednak w naszym regionie znajdują się dwa należące do niej zakłady – w Milejowie i Rykach.

O problemach dostawców chłodni informujemy od dawna. Kiedy firma popadła z problemy finansowe, wdrożono proces restrukturyzacji. Jednak kiedy rolnikom przedstawiono warunki, od razu podnieśli oni alarm. Zaproponowano im bowiem spłatę jedynie połowy należności, do tego nawet w 30 nieoprocentowanych ratach. A wielu z nich Kampol-Fruit zalega nawet po kilkaset tysięcy złotych.

Rolnicy nie zgodzili się, aby ich kosztem ratować zadłużoną firmę. Wyjaśniali, że owoce i warzywa, jakie dostarczyli do zakładu, są plonem całorocznej pracy. Nie dość, iż od lat oferowane ceny są na granicy opłacalności, to teraz jeszcze muszą czekać na swoje pieniądze, których połowy chce się ich pozbawić. Wskazali również, że spłata tych 50 proc. przez okres 3 lat w rzeczywistości oznacza, że przy obecnej inflacji, tak naprawdę otrzymają zaledwie ok. 20 proc. należnych im środków.

W kwietniu ub. roku Sąd uznał to samo, iż zaproponowane warunki są niezwykle krzywdzące i odrzucił wniosek o zatwierdzenie układu. Teraz, ogłoszenie upadłości oznacza, iż syndyk będzie miał za zadanie wyprzedaż majątku spółki, aby pokryć jej długi. Tym samym zakłady przetwórcze najprawdopodobniej trafią na sprzedaż.

Śledztwo w sprawie spółki Kampol-Fruit prowadzi też prokuratura. Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez osoby zarządzające przetwórnią owoców i warzyw złożył dwa lata temu ówczesny minister rolnictwa Henryk Kowalczyk. Po przeprowadzeniu czynności w tej sprawie i zgromadzeniu materiału dowodowego właścicielowi przetwórni przedstawiono 35 zarzutów.

Dotyczą one oszustwa na łączną kwotę ok. 9,5 mln zł poprzez wprowadzenie rolników w błąd co do swojej sytuacji finansowej i możliwości zapłaty za owoce. Mężczyzna nie przyznał się do winy.

26 komentarzy

  1. To kara za to że wschód głosuje na PiS , głosuje na ciemnotę i będzie żył w ciemnocie

    • Kosa- to również kara za niedrozwój umysłowy tych , którzy bardzo chcą być częścią guberni gefrajtera hyżego .
      Nie udało się w latach 1939- 1944 i w latach 1945 – 1989 /dziadkowie i ojcowie obronili Polskę/ ale teraz mimo wzrostu świadomości – wątpliwego, jest to już częściowo osiągnięte w zachodnich województwach i we Warsiawce . Wschód jako najbardziej POszkodowany w obydwu wymienionych okresach trwa i oby jak najdłużej – okupantów Nam nie POtrzeba chociaż by ze względu na pamięć wymordowanych i przymusowo wywiezionych .!!!

  2. Szanowna redakcjo!
    Warto również nagłośnić sprawę ESKIMOS SA zakład w Sokółce i w Motodze (gm. Baranów).
    Za chwilę będzie to samo co z Kampol Fruit.
    W sprawę zamieszany jest KOWR i interwencyjny skup jabłek a rolnicy/dostawcy również nie otrzymali pieniędzy za sprzedane towary.
    Kolejne zakłady upadną, ludzie stracą pracę a rolnicy/sadownicy będą mieli problem ze sprzedażą plonów.

Dodaj komentarz