Jadące rowerem dziecko potrącone przez Toyotę w Lublinie. Droga jest zablokowana
21:11 24-06-2026 | Autor: redakcja
Do wypadku doszło w środę, 24 czerwca, na ul. Granitowej w Lublinie. Po godzinie 20, przy skrzyżowaniu z ul. Berylową, jadące rowerem dziecko zostało potrącone przez samochód osobowy. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego, straż pożarna oraz policja.
Ze wstępnych ustaleń wynika, iż kierujący Toyotą mężczyzna poruszał się od strony ul Jana Pawła II. Wjechał w 10-letnie dziecko, które znajdowało się na przejeździe dla jednośladów.
Potrącony rowerzysta trafił do szpitala. Jak mam przekazano, na szczęście nie doznał poważniejszych obrażeń ciała. Uratował go kask, który miał na głowie.
Obecnie funkcjonariusze drogówki prowadzą czynności wyjaśniające. Występują utrudnienia w ruchu. Całkowicie zablokowany jest przejazd w kierunku pętli autobusowej. W związku z tym pojazdy komunikacji miejskiej kierowane są do pętli przy alei Kraśnickiej.
Galeria zdjęć
Nie wiem jak dokładnie wyglądało to zdarzenie, ale parę dni temu byłam świadkiem, jak taki młody rowerzysta z impetem wjechał na przejazd dla jednośladów. Auto które już znajdowało się na przejściu, ledwo wyhamowało. Młody jechał rozpędzony i nie patrzył na poruszające się auta.
Dlatego w mieście jeździmy zgodnie z limitami a przy pasach zwalniamy. Amen
1. Nie wiesz, ale podałeś akurat ten przykład, a mogłeś podać przykład przeciwny.
2. Na podstawie tego co napisałeś można stwierdzić, że są samochodziści, którzy potrafią zachować ostrożność i zachować się prawidłowo w takich sytuacjach. Ale do tego trzeba być wypoczętym, a nie być po 20 godzinach spędzonych w samochodzie, jak to mają w zwyczaju kierujący tanie taxi.
Proszę nie antylajkować Frania, domagam się bezwzględnego respektowania jego fachowych wywodów.
Gdzie był opiekun dziecka?
Opiekun DO 10-go roku życia. Jak chłopak miał choćby 10 lat i 1 dzień, to w świetle prawa mógł poruszać się sam, mimo że w głowie ta sama sieczka co kilka dni wcześniej.
Uważasz, że do ukończenia 18. roku życia za nastolatkiem ma chodzić jego rodzić. A co jeżeli ktoś ma kilkoro nastoletnich dzieci. Ma wynająć nianię do każdego?
w dupie
ukr czy bambus?
G:wn’zjad i tyle!
Batyr
Butloszczoch!
A to fajtłapa…
Selekcja naturalna w pełni sezonu zarówno jednych jak i drugich.
Skąd ja to znam przecież pieszy i cyklisci mają pierwszeństwo przepis jest ale nie wszyscy rozumieją jego znaczenie no ale kto winny przecież kierowca
Wielokrotnie juz się mowi że przed wjazdem rower pierwszeństwa nie ma.
tak, a 10-latek czyta internety i ogląda wiadomości… Jak mu nikt nie powie to żyje w błogiej świadomości, że ma pierwszeństwo. Ale co sie dziwić dziecku jak masa dorosłych myśli tak samo.
Ja nie rozumiem ludzi ktorzy to komentuja a nie znaja sprawy i miejsca zdarzenia….
1) w miejscu potracenia jest SZEROKIE przejscie dobrze oznaczone wraz z przejazdem dla rowerow i sciezka rowerowa
2) ruch w tamtym miejscu jest minimalny – ta ulica sie konczy slepo zaraz za przejsciem i na koncu mozna co najwyzej zawrocic albo zaparkowac w zajezdni o ile jestes autobusem
3) to miejsce jest z reguly bezpieczne bo 90% ruchu tam to autobusy ktore zatrzymuja sie przed przejsciami/przestrzegaja przepisow
4) to ze to bylo dziecko i bylo same nic nie zmienia w tej sytuacji
5) ktos sie tutaj zagapil po prostu albo probowal skrocic sobie czas jadac na slepo wyjezdzajac z osiedla (kierowca bolta).
Znana praktyka w tamtym rejonie…
Art. 26. [Obowiązki kierującego pojazdem wobec pieszych]
1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność, zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszego znajdującego się na tym przejściu albo na nie wchodzącego i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na tym przejściu albo wchodzącemu na to przejście, z zastrzeżeniem ust. 1a.
Rodzice nauczcie dzieciaki, że nawet gdy mają pierwszeństwo warto zwolnić i się upewnić, że jest się widzianym przez kierowców.
Też kilka dni temu miałem sytuację, że dzieciak na pewniaka wyjechał mi na drogę, z tym, że nie było w tym miejscu żadnego przejścia. Gnojek nawet nie zwolnił i się nie spojrzał czy cokolwiek jedzie. Totalny brak wyobraźni.
to chyba musiało wskoczyć na maskę
Bo „przecież piesi i rowerzyści mają pierwszeństwo” i tak jeżdżą, jakby byli nieśmiertelni i pozbawieni wyobraźni i odpowiedzialności. A obserwując, jak jeżdżą Bolty i Ubery po ulicach, to nic dziwnego, że dochodzi do takich wypadków.