Groził śmiercią własnej matce. 52-latek z Kocka trafił do aresztu
10:35 22-06-2026 | Autor: redakcja
Dramatyczne zgłoszenie z Kocka
W miniony piątek dyżurny lubartowskiej jednostki otrzymał zgłoszenie dotyczące niebezpiecznego zdarzenia w jednym z mieszkań na terenie miasta Kock. Na miejsce natychmiast skierowano patrol policji.
Po przybyciu funkcjonariusze potwierdzili informacje przekazane w zgłoszeniu. Mundurowi ustalili, że 52-letni mężczyzna od dłuższego czasu miał znęcać się psychicznie i fizycznie nad swoją matką.
Podczas ostatniej awantury agresja podejrzanego miała przybrać szczególnie niebezpieczny charakter. Mężczyzna kierował wobec kobiety groźby karalne, wprost grożąc jej pozbawieniem życia. Policjanci zatrzymali 52-latka i zapewnili pokrzywdzonej bezpieczeństwo.
Zarzuty i tymczasowy areszt
Zebrany przez śledczych materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie zatrzymanemu zarzutów znęcania się nad osobą najbliższą oraz kierowania gróźb karalnych.
Sytuację podejrzanego pogarsza fakt, że miał działać w warunkach recydywy. Mężczyzna był już wcześniej karany za podobne przestępstwa.
Na wniosek prokuratora i policjantów sąd zastosował wobec 52-latka środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.
Za znęcanie grozi do 5 lat więzienia
Zgodnie z art. 207 § 1 Kodeksu karnego, osoba, która znęca się fizycznie lub psychicznie nad osobą najbliższą albo nad inną osobą pozostającą w stosunku zależności od sprawcy, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.
W przypadku recydywy sąd może wymierzyć surowszą karę. Art. 64 § 1 Kodeksu karnego przewiduje, że jeżeli sprawca skazany wcześniej za przestępstwo umyślne popełnia w ciągu 5 lat od odbycia co najmniej 6 miesięcy kary podobne przestępstwo umyślne, sąd wymierza karę powyżej dolnej granicy ustawowego zagrożenia, a może ją wymierzyć nawet do górnej granicy zwiększonej o połowę.
Pewnie syn banderowca ,
Proszę bardzo, nasz rodak nie żaden imigrant.
Twój tatuś?
może taki jak ty rodak farbowany który ciągle tyko zieje jadem jak ten od fasolki po bretońsku
dziadek bolszewik bez napleta
zwolennik kanciatego stołu i magdalenki