Związane z przemysłem alkoholowym projekty, za którymi stoi pochodzący z Lublina Janusz Palikot, od dłuższego czasu znajdują się w poważnych tarapatach finansowych. Sama Manufaktura Piwa Wódki i Wina jest zadłużona na ponad 256 mln zł u ponad 1,8 tys. osób prywatnych i firm. Jeszcze niedawno Palikot wyjaśniał, że zawarte zostało porozumienie z wierzycielami, dzięki czemu firma ma szansę, aby wyjść na prostą.
Pomóc w tym miał jeden z kluczowych inwestorów, którym jest Marek Maślanka. Wraz z kilkoma innymi osobami, które zainwestowały w biznesy Janusza Palikota łącznie ponad 100 mln zł, powołał nieformalny zespół nadzorujący spółkę. Celem było wdrożenie niezbędnych zmian organizacyjnych i osobowych, dzięki czemu Manufaktura Piwa Wódki i Wina miała odzyskać rentowność, a z biegiem czasu uzyskać płynność finansową i tym samym zacząć zarabiać. Dzięki temu inwestorzy mieli mieć szansę na odzyskanie środków.
Dziś jednak Marek Maślanka poinformował, że zaprzestaje dalszego angażowania się w Grupę Manufaktura Piwa Wódki i Wina Pana Janusza Palikota.
– Nie zamierzam angażować środków finansowych w projekty, co do których ujawniło się tak dużo wątpliwości. Decyzję podjąłem po konsultacjach z doradcami, którzy od dłuższego czasu wspierali mnie w próbie rozwiązania kryzysu zadłużenia w spółkach związanych z Panem Januszem Palikotem. Jesteśmy zgodni, że osiągnięcie zakładanych efektów restrukturyzacji, w którą się zaangażowaliśmy – w świetle nowych faktów – jest niemożliwe, a cały proces nie zabezpiecza należycie interesów wierzycieli – wyjaśnia nam w przesłanym oświadczeniu.
Jeżeli chodzi o powody swojej decyzji wskazuje na m.in.: opóźnienia w otrzymywaniu kluczowych informacji na temat biznesu, czy też utrudniony dostęp do dokumentacji i rzetelnych danych na temat kondycji poszczególnych spółek. Jednak kluczowe okazało się pojawienie się okoliczności, które uniemożliwiają realizację przyjętego scenariusza biznesowego.
Maślanka wskazuje, iż podjął szereg prób wsparcia tego projektu dla jego uratowania, dlatego też jest zawiedziony wynikłą sytuacją. Mając na względzie dobro wszystkich interesariuszy zdecydował się na tego typu krok. Zwłaszcza, że jak przypomniał, na początku stycznia Janusz Palikot zadeklarował, że znaleziony został nowy inwestor w jego alkoholowe przedsięwzięcie. W związku z tym postanowił też odsprzedać swoje wszystkie udziały, jakie posiada w tym biznesie.
27 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Oddaj pieniądze oszuście !!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zobaczcie dzieci, tą wódką szlachta rozpijała chłopa pańszczyźnianego. Podobno ma być pikieta pod kamienicą
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Panie „redaktorze” – Pan Janusz Palikot pochodzi i Biłgoraja, nie z Lublina. Odrobina profesjonalizmu, by się przydała.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Palikot przepił 256mln zł no kto by pomyślał że da radę a jednak👍
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I to publicznie. Do kryminału!
A dla platfusków zagadka: Wpiszcie mi proszę w odpowiedzi, ile osób w ciągu swojej kadencji ułaskawili poszczególni prezydenci: Wałęsa, Kwaśniewski, Kaczyński, Komorowski i teraz Duda. Jest to wiedza powszechnie dostępna w internecie i mogę ją tu przytoczyć, ale chcę, żebyście sami do niej doszli. Ostrzegam, będzie bolało.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
jest czarodziej z Biłgoraja i jest czarodziej z Żoliborza jeden i drugi ma swoich wyznawców
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Do paki dziada razem z wojewódzkim.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jeśli „inwestor” wierzy w 18 procentowe zyski i nie dziwi go fakt, że sam pomysłodawca nie włożył w „biznes, który nie może się nie udać” ani grosza, to sam jest sobie winien.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Fajnopolacy myśleli, że są z nich niezłe byznesmeny i umoczyli jak pijany małolat na szkolnej dyskotece w koleżance z gimnazjum. Takich to mi nie żal. 😀
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ale czytajcie ze zrozumieniem. Interes się nie zamyka, tylko zmienia właściciela. Grubasy straciły miliony, ale to niewielki procent ich majątku. Najbardziej poszkodowani są pracownicy, pewnie teraz dowiadują się o restrukturyzacji, co oznacza że parę miesięcy pracowali za darmo i dalej muszą się przykładać, żeby firma wyszła na prostą i miała im z czego płacić chociaż bieżące pensje. Tak jakby byli udziałowcami tej firmy, a nie dostawcami pracy. Pensja pracownika to taki sam koszt jak rachunek za prąd, ale wielu Januszy wciąż tego nie rozumie. Najpierw płacą sobie, jak coś zostanie wkładają w towar, pracownik jest na końcu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wygląda na zdjęciu jak mnich.