Środa, 24 kwietnia 202424/04/2024
690 680 960
690 680 960

Dziś mija 37 lat od wybuchu w Czarnobylskiej Elektrowni Atomowej

W dniu 26 kwietnia 1986 roku wybuch w elektrowni atomowej w Czarnobylu na terenie obecnej Ukrainy, 100 km na północ od Kijowa, spowodował największą katastrofę jądrową w historii. W wyniku wybuchu zginęło 31 osób, a setki tysięcy ludzi ucierpiało na skutek skażenia promieniotwórczego.

Wybuchy zniszczyły reaktor i uwolniły, i jeszcze długo po wybuchu uwalniały, ogromną ilość radionuklidów (wyparowało ok. 50 ton paliwa nuklearnego), które trafiły do atmosfery, gleby i wody. Skażenie – głównie radioaktywnym cezem i jodem – objęło wkrótce w mniejszym lub większym stopniu całą półkulę północną.

Przyczyną wybuchu była seria niefortunnych zdarzeń i błędów ludzkich, które doprowadziły do awarii reaktora. Podczas testów bezpieczeństwa zespół obsługi reaktora przeprowadzał serię eksperymentów, które miały na celu sprawdzenie, czy turbiny w elektrowni były w stanie generować wystarczającą ilość energii, aby zasilać chłodzenie reaktora w przypadku utraty zasilania z zewnątrz. W trakcie tych testów pracownicy popełnili błędy w kontroli procesów reaktora, co spowodowało niekontrolowany wzrost mocy reaktora i zniszczenie rdzenia.

Wybuch nastąpił, kiedy para wodna nagrzana przez reaktor wyrwała się ze swojego pojemnika i przetoczyła się przez hale reaktora, niszcząc go i wybuchając na zewnątrz. W wyniku wybuchu została uwolniona ogromna ilość radioaktywnego materiału, który rozprzestrzenił się w powietrzu i zanieczyszczał tereny wokół elektrowni.

Na miejsce katastrofy przybyła Komisja Rządowa, której przewodniczył wicepremier ZSRS Borys Szczerbina. Złożeni z niej specjaliści zdecydowali o sposobie gaszenia pożaru: na zniszczony reaktor miało zostać zrzuconych tony piasku i boru. Zadanie to zlecono załogom wojskowych śmigłowców. Zanim jednak udało się ugasić pożar przez kilka dni wiatr roznosił radioaktywny pył po całym kontynencie. W pierwszym rzędzie zaniósł go w kierunku północno-zachodnim, skażając tereny Białoruskiej SRS, Polski i docierając w końcu do Skandynawii. Podwyższenie poziomu radioaktywności odnotowano w Polsce i w Szwecji 28 kwietnia. Pierwszych oficjalnych wiadomości o awarii ZSRS udzielił rządom innych państw 29 kwietnia, trzy dni po awarii. Było to przedmiotem pretensji formułowanych pod adresem Moskwy. Rano 29 kwietnia w Polsce powołano Komisję Rządową pod przewodnictwem wicepremiera Zbigniewa Szałajdy, której zadaniem było podjęcie odpowiednich przeciwdziałań.

Następstwa katastrofy były katastrofalne dla ludzi, zwierząt i środowiska naturalnego w okolicy elektrowni. W ciągu kilku dni po wybuchu władze radzieckie ewakuowały z okolicy elektrowni około 116 000 ludzi, którzy zostali narażeni na skażenie promieniotwórcze. W kolejnych latach tereny wokół elektrowni pozostały opuszczone, a ludzie, którzy nadal mieszkają w okolicy, są narażeni na skutki skażenia.

Katastrofa w Czarnobylu miała także ogromny wpływ na politykę i kulturę. Spowodowała ona zwiększenie działań na rzecz bezpieczeństwa jądrowego na całym świecie i wywołała debaty na temat zastosowania energii jądrowej. Wiele państw zaczęło zmniejszać swoją zależność od energii jądrowej, a niektóre państwa zrezygnowały z budowy elektrowni atomowych.

Mimo upływu lat skutki wybuchu w elektrowni w Czarnobylu wciąż są odczuwalne. Wciąż dochodzi do przypadków nowotworów i chorób związanych ze skażeniem promieniotwórczym, a tereny wokół elektrowni pozostają opustoszałe.

Konsekwencje zdrowotne i środowiskowe katastrofy na terenach najbardziej skażonych były przedmiotem badań kilku organizacji międzynarodowych. Według raportów opracowanych przez UNSCEAR (Komitet Naukowy ONZ ds. Skutków Promieniowania Atomowego) bezpośrednich ofiar było 31, z czego 28 zmarło krótko po awarii w skutek ostrej choroby popromiennej, a 3 z innych przyczyn. Naukowcy badający poszkodowaną populację nie stwierdzili bezsprzecznego związku miedzy ekspozycją na promieniowanie a wzrostem zachorowań na białaczkę czy inne choroby. Z jednym jednak wyjątkiem, nie ulega wątpliwości, że uwolnione wówczas promieniowanie stało się przyczyną wzrostu liczby zachorowań na raka tarczycy, w szczególności u dzieci.

Według danych z 2015 r. w latach 1991-2015 zdiagnozowano 16000 przypadków raka tarczycy u osób, które w momencie awarii były poniżej 18 roku życia. Trzeba także pamiętać o konsekwencjach gospodarczych, przede wszystkim olbrzymim koszcie usuwania skutków awarii oraz stratach związanych z wyłączeniem skażonych terenów z produkcji rolnej i przemysłowej. Nie można też zapomnieć o skutkach psychologicznych, szczególnie u osób, które musiały na zawsze opuścić swoje miejsce zamieszkania. Katastrofa odcisnęła silne piętno na ich życiu, odczuwalne również dzisiaj, mimo upływu prawie 37 lat.

Dziś mija 37 lat od wybuchu w Czarnobylskiej Elektrowni Atomowej

(fot. pixabay.com\IPN\źródło IPN)

16 komentarzy

  1. Dziś mija 37 lat od wybuchu w Czarnobylskiej Elektrowni Atomowej, czy będą może jakieś uroczystości na Placu Litewskim, czy może chociaż msza w Katedrze ?

  2. zapomnieli o pozostałych chorobach tarczycy…czego jest teraz taki problem z Hashimoto ??? ja pod koniec kwietnia się uczyłam w ogródku do matury, bo jak na złość była cudowna pogoda…praktycznie letnia…dlatego teraz mam niedoczynność tarczycy i Hashimoto…

    • I zapomnieli wspomnieć o zwiększonej ilości chorych na osteoporozę w wyniku uwolnienia promieniotwórczego strontu (wchodzącego w te same związki co wapń).

  3. największym przestępstwem ówczesnych władz było to, że nie odwołali pochodów 1 majowych…trochę głupków poszło

    • Uważam się za zbawionego

      Ta, a reszta głup,ków tyrała w polu albo kopała ogródki działkowe, ale tam już nie szkodzi, tylko na pochodach.

  4. Czarnobyl – miasto zasypane ziemią i zalane betonem, by przykryć najbardziej skażone tereny.
    Lublin – miasto pokryte beton w kostce by zrobić parkingi.
    W tym pierwszym przypadku udało się. Rozprzestrzeniani się promieniowania ograniczono.
    W tym drugim przypadku katastrofa postępuje. Bo im więcej buduje się parkingów. Tym więcej przybywa aut. I tym więcej znowu trzeba wybudować parkingów. Reakcja łańcuchowa.

    • jakim cudem przybywa więcej aut, przecież w Polsce taka bieda, że zaparkować się nie da.

    • o czym ty piszesz…nie zauważyłam żeby w centrum Lublina przybył jakiś parking…owszem UBYŁO sporo miejsc parkingowych…na Krakowskim i na Jasnej… za to apartamentowce wciskają w każdą wolną przestrzeń

  5. Ha Ha (nie mylić z "cha")

    Polska jest w taki położeniu, że dopóki nie wybudujemy własnej elektrowni atomowej, a ta nie wybuchnie, to będziemy zmuszeni po socjalistyczne goowno wąchać.

    • Ja to pewnie nie dożyję czasów kiedy polska „atomówka” będzie robić prąd, a co dopiero jej awarii…

  6. Pamiętam ten dzień, było gorąco . Dziś przez ocieplający się klimat założę zimową kurtkę.

  7. Błędzy ludzkie owszem ale i same reaktory RBMK 1000 miały bardzo poważną wadę która została zatajona przed pracownikami elektrowni. Chodzi o to że w momencie krytycznym czyli przy zbyt szybkim wzroście mocy, włączenie przycisku „AZ5” uwalniające pręty kontrolne zakończone borem, zamiast spowalniać reakcję, przyspieszały ją. W głównej mierze zmiany materiałów na tańsze, zatajenia wad reaktora oraz zlekceważenie procedur przyczyniły się do wybuchu.

  8. to nie była elektrownia atomowa tylko fabryka zbrojeniowa produkująca wzbogacone materiały do bomb atomowych energię elektryczną wytwarzano przy okazji

    • Uważam się za zbawionego

      Jeden co coś do rzeczy napisał. Zachodnie elektrownie działają wg nieco innych zasad, gdyż ich głównym celem jest produkcja enegrii, a nie plutonu.

Z kraju