Poniedziałek, 27 maja 202427/05/2024
690 680 960
690 680 960

Dzikie ptactwo ma być przyczyną ogniska ptasiej grypy w Kaniwoli. Zagazowano ponad 40 tys. kaczek

Zapadła decyzja o uśmierceniu wszystkich kaczek hodowanych w gospodarstwach w Kaniwoli, gdzie wykryte zostało ognisko ptasiej grypy. Wojewoda zapowiedział pomoc dla hodowców, którzy utracili swoje stada.

W miejscowości Kaniwola w gminie Ludwin w powiecie łęczyńskim trwają działania mające na celu oczyszczenie gospodarstwa, w którym wykryte zostało ognisko wysoce zjadliwej grypy ptaków. Hodowano w nim 11 340 kaczek. Przed kilkoma dniami zaczęły one padać jedna za drugą, łącznie doliczono się kilku tysięcy martwych ptaków. O wszystkim zaalarmowany został lekarz weterynarii a próbki przekazano do Państwowego Instytutu Weterynaryjnego w Puławach.

Podjęta została też decyzja o zagazowaniu pozostałych przy życiu kaczek, jak również tych, znajdujących się w sąsiednim gospodarstwie. Łącznie jest to ponad 40 tys. ptaków. Jednocześnie wyznaczono również strefy zapowietrzoną i zagrożoną. Ta pierwsza znajduje się w promieniu trzech kilometrów od gospodarstwa i obejmuje teren gminy Ludwin a dokładnie miejscowości: Kaniwola, Kobyłki i Uciekajka. Druga zaś znajduje się na terenie czterech powiatów: łęczyńskiego, lubartowskiego, parczewskiego i włodawskiego, jest to w sumie 9 gmin.

Jak wyjaśniał dzisiaj wojewoda lubelski Lech Sprawka, służby weterynaryjne ustaliły wstępnie, że źródłem zakażenia są dzikie ptaki, najprawdopodobniej gęsi. Teren gminy Ludwin obejmuje bowiem liczne jeziora i zbiorniki wodne, które znowu są miejscem bytowania bardzo dużej liczby dzikiego ptactwa.

Przed dwoma miesiącami Główny Inspektorat Weterynarii alarmował, że może dojść do tego typu sytuacji, gdyż z zachodniej Rosji i Kazachstanu lecą do naszego kraju dzikie ptaki wodne, które właśnie mogą przenosić tą chorobę. Wszystko dlatego, że na tamtych terenach stwierdzane są kolejne ogniska ptasiej grypy a region ten jest znanym jesiennym szlakiem migracji dzikiego ptactwa wodnego do Europy.

Wojewoda zapowiedział również pomoc dla hodowców kaczek, którzy utracili swoje stada. W przypadku ptaków padłych jest to 70 proc. ich wartości rynkowej, zaś jeżeli chodzi o kaczki, które trzeba było zagazować, wypłacona zostanie ich pełna wartość.

(fot. TVP Lublin)

14 komentarzy

  1. Przecież te kaczki światła dziennego nawet nie widziały ,o wychodzeniu na zewnątrz nie wspomnę więc w jaki sposób miały kontakt z dzikim ptactwem ,i co to dzikie ptactwo miałby tam szukać ? raczej po polach latają . Człowiek za to odpowiada .

    • Słabym ogniwem był chłop co g***o dzikiego ptaka na gumofilcu wniósł do kurnika 🙁

    • Ta durna unia nawymyślała jakieś maty dezynfekcyjne, fartuchy, zmiany obuwia i inne głupoty. A łojce tak nie robili, to i un robił nie bedzie.

  2. Ja bym im pomogl że gy im bokiem wyszło zawsze inni winni nie oni… rolnicy….

  3. Chcą nas zniszczyć! Nas rolników /hodowców ;( ASF wybili świnie! mysliwi byli zli bo chorobę przynosili z lasu ,ale grzybiarze już nie…. Wymogi dot. hodowli nawet 1 sztuki trzody były absurdalne i nie przewyższałyby wartości świni.
    Teraz czepili się drobiu! Zaraz będą kazali zamykać kaczki kury i „mylycja” będzie jezdzić sprawdzać i mandaty wlepiać-już tak było kiedyś. Polska to chory,zacofany kraj którym rządzą osoby nie mające pojęcia o żadnej rzeczywistości.

    • Dlatego się trzeba uczyć fachu oraz języka i stąd wyjeżdżać. Jak się nie ma układów to się nic nie osiągnie w tym kraju.

  4. niszczenie polaka rolnikla bo rolnika powiedziec korporacjom spie,rdalac. mial by jedzenie a tak nie ma juz jedzenia ani pieniędzy a państwo polska którym rządzą obce kraje tzn żydzi jakaś jałmużnę wypłacą za dwa lata jak będzie gospodarz już bez niczego

    • ta, kaczki zaczęły padać chyba w ramach protestu…

      czytanie, pisanie, dodawanie, mnożenie to trudne czynności, a myślenie to już poziom nieosiągalny

  5. Dziwne jest tylko to że dzikie ptactwo nie wie że powinno zdychać? To że te kaczki padają odpowiada pewnie antybiotyk który bardzo osłabia naturalną odporność a przez to przebieg infekcji jest często tragiczny.

  6. Ludzka zachłanność i chciwość to jest główna przyczyna! Ale tutaj przecież chodzi o pieniądze, to człowiek zawsze jest usprawiedliwiony. Rzygać się chce.

  7. Na całym świecie takie są procedury. Ale u nas ciemne bydle ze wsi tego nie rozumie! Niewykształcony motłoch myśli że jak wirusa nie widać to go niema. Należy bezwzględnie walczyć z rozprzestrzenianiem się tak groźnych wirusów, likwidować potencjalne zarażone stada bo przyszłości będziemy jeść tylko kartofle. Na drób będzie stać ludzi ale w Zachodniej Europie.

    • W Irlandii ziemniaki były podstawą wyżywienia i gdy zaraza zniszczyła uprawy, nastał wielki głód. Do przeniesienia wirusów wystarczy nasycone czynnikiem zakaźnym powietrze (silny wiatr sprzyja zakażeniom), albo kupa lecącego ptaka.

  8. No cóż, nawet jak by wszystkie w całym kraju wybili to i tak jedna zostanie.