Dwa zderzenia z sarną, jedno z bocianem. Uwaga na dziką zwierzynę na drogach regionu
09:14 30-07-2025 | Autor: redakcja
W ostatnich dniach włodawscy policjanci interweniowali w trzech różnych miejscach powiatu, gdzie doszło do potrąceń dzikich zwierząt. Wszystkie zdarzenia miały miejsce na drogach przecinających obszary, które stanowią naturalne szlaki migracyjne saren i innych gatunków fauny leśnej.
Pierwsze ze zdarzeń miało miejsce na drodze krajowej nr 82. 31-letnia kierująca pojazdem marki Volvo, jadąc wieczorem w kierunku Urszulina, nie zdążyła wyhamować, gdy przed jej samochód niespodziewanie wbiegła sarna. W wyniku zderzenia zwierzę padło na miejscu, a samochód uległ uszkodzeniu. Na szczęście kobieta nie odniosła obrażeń.
Kolejne potrącenie miało miejsce w czwartek wieczorem w miejscowości Suszno, na drodze wojewódzkiej nr 816. 56-letni kierowca forda transita nie miał szans na uniknięcie zderzenia z sarną, która wtargnęła na jezdnię. Także i tym razem zwierzę nie przeżyło, a auto zostało poważnie uszkodzone. Kierowca nie wymagał pomocy medycznej.
Trzecie zdarzenie miało miejsce na drodze wojewódzkiej nr 812. 59-latek kierujący pojazdem marki Isuzu potrącił bociana. W wyniku zderzenia przednia szyba pojazdu została rozbita, a ranny ptak – ze złamanym skrzydłem – trafił do ośrodka leczenia w Poleskim Parku Narodowym. Kierowcy nic się nie stało.
Wszystkie trzy przypadki pokazują, jak duże zagrożenie dla uczestników ruchu drogowego stanowi dzika zwierzyna, szczególnie na odcinkach biegnących przez tereny leśne, pola i obszary podmokłe.
Policjanci z Komendy Powiatowej Policji we Włodawie przypominają, że dzikie zwierzęta potrafią nagle wtargnąć na jezdnię, często nieoczekiwanie dla kierujących. Takie sytuacje nie tylko prowadzą do śmierci zwierząt, ale również wiążą się z ryzykiem poważnych obrażeń u ludzi oraz znacznymi zniszczeniami pojazdów.
Funkcjonariusze apelują również o respektowanie znaku ostrzegawczego A-18b „Uwaga: dzika zwierzyna”. Jest to żółty trójkątny znak z czarnym jeleniem i czerwonym obramowaniem. Oznacza on, że w danym rejonie występuje zwiększone prawdopodobieństwo pojawienia się dzikich zwierząt na drodze.
W przypadku potrącenia zwierzęcia dzikiego kierujący pojazdem ma obowiązek udzielenia pomocy lub niezwłocznego zawiadomienia odpowiednich służb – policji bądź straży miejskiej. Niedopełnienie tego obowiązku może skutkować odpowiedzialnością prawną: karą aresztu od 5 do 30 dni lub grzywną w wysokości od 20 do nawet 5000 zł, a także nałożeniem środka karnego w postaci nawiązki na cele związane z ochroną zwierząt.
Policja przypomina: zachowujmy szczególną ostrożność, zwłaszcza w godzinach wieczornych i porannych. Wzmożona czujność, zmniejszenie prędkości i obserwowanie poboczy dróg może uratować życie – zarówno dzikim zwierzętom, jak i ludziom.
Dziś rano na al. Tysiąclecia było potrącenie koziołka. Czekał spokojnie w towarzystwie straży miejskiej na odpowiednie służby.
Biedaczysko czekał spokojnie bo on może ledwo żył…
Ale że latające Isuzu🤔
Sarna to smaczna,ale bocian?… Jadł ktoś ?
Bocian to dla mnie taka ozdoba Polski. Przez gardło by mi nie przeszło. To tak samo jak zjeść własnego psa czy kota.
Bociany, jak nie od dziś wiadomo, przynoszą dzieci (przynajmniej tak było zanim NFZ zaczął refundować in vitro), nie można ich więc konsumować bo jest to niszczenie transportu lotniczego. Takiego rozciapkanego samochodem należy wiec zebrać do kupy i pochować ze stosownym szacunkiem (chociaż bez salwy honorowej).
Trochę jak łambądź, bardziej jak żuraf.
Takie potracenie, (albo nie daj Boże), zabicie zwierzątka powinno być karane jak kłusownictwo (czyli polowanie bez licencji na zabijanie).
a za takie komentarze kara chłosty