690 680 960

Dwa groźne zdarzenia drogowe z udziałem dzikich zwierząt (zdjęcia)

W miniony piątek i sobotę na terenie powiatu lubartowskiego doszło do dwóch groźnych zdarzeń drogowych z udziałem dzikich zwierząt. W pierwszym pojazd osobowy zderzył się z łosiem, w drugim zaś z sarną.

Do pierwszego zdarzenia doszło w miniony piątek przed północą w Pałecznicy w gminie Niedźwiada. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o zderzeniu pojazdu osobowego z łosiem.

Po przybyciu na miejsce strażacy zastali leżący na jezdni dach samochodu, na poboczu zaś leżał martwy łoś. Pojazd, który poruszał się mężczyzna znajdował się około 100 metrów od miejsca zderzenia ze zwierzęciem.

– Poszkodowany 25-latek z widocznymi ranami na twarzy i ręce po udzieleniu kwalifikowanej pomocy medycznej przez ratowników trafił pod opiekę zespołu ratownictwa medycznego. Działania straży polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, oświetleniu terenu działań, zabezpieczeniem mężczyzny przed utratą ciepła, odłączeniu instalacji elektrycznej i gazowej w pojeździe – relacjonuje Dariusz Sierociński oficer prasowy KP PSP w Lubartowie.

Z kolei w sobotę wieczorem około godziny 22:30 strażacy otrzymali zgłoszenie o zdarzeniu drogowym w Wincentowie w gminie Lubartów. Ze zgłoszenia wynikało, że samochód osobowy poruszający się po drodze krajowej nr 19 wjechał do rowu, a następnie uderzył w drzewo.

Na miejscu okazało się, że na jezdni leżała martwa sarna, zaś poza drogą znajdował się rozbity pojazd osobowy marki Audi. Podróżujący nim kierowca opuścił pojazd przed przybyciem na miejsce służb ratowniczych. Na szczęście kierowca nie doznał poważnych obrażeń ciała.

– Działania straży polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia oraz odłączeniu akumulatora od instalacji elektrycznej w pojeździe. Na miejsce działań przybył patrol policji oraz przedstawiciele zarządcy drogi, którzy zabrali martwą sarnę. Podczas akcji ruch na DK 19 odbywał się wahadłowo. W zdarzeniu udział brały 2 zastępy JRG Lubartów oraz zastęp OSP z Brzezin – przekazuj Dariusz Sierociński.

(KP PSP Lubartów)

6 komentarzy

  1. Czapeczka z daszkiem na łbie kierującego aŁdi nie uchroniła przed wypadkiem?

  2. Te wypadki tylko potwierdzają, że nocą, lasem lepiej jest jechać te kilkanaście/kilkadziesiąt km/h wolniej niż szybciej. Ale co ja tam wiem? Przecież to nie wina kierującego. To wina zwierzęcia, drzewa, nadleśnictwa, „ekologów”, żółtego karmnika, itp.

    • Nie zawsze franiu, czasami wystarczy jechać o te kilkanascie km/h szybciej i też do wypadku nie doszłoby

  3. Wczoraj w godzinach wieczornych na drodze 834 między Strzyżewicami a Kajetanówką leżały dwie martwe sarny, obie na jezdni, jedna w oświetlonym miejscu na ulicy przy samym chodniku, druga na środku drogi, która nie ma żadnego oświetlenia. Bardzo łatwo było w nią wjechać. Mimo wszystko, zajechać zwierze i zostawić je na środku drogi, to trochę nie bardzo, zwierze może i już martwe, ale przy okazji może jeszcze kogoś innego usmiercić albo okaleczyć.

  4. Nie Franiu nie uchroniła ,tak samo jak Ciebie nikt nie uchronił przed Twoją obsesją …albo się jest zdrowym i normalnym albo ma się obsesje i nie ma to nic wspólnego z tym czy się nosi czapeczki i jakim autem się jezdzi

  5. Ładnie popylał w tej pałecznicy skoro dach zerwało i przejechał 100 metrów

Kursy walut

  • USD 4.2803zł -1.04%
  • GBP 5.2838zł -0.83%
  • EUR 4.7079zł -0%
  • CHF 4.7147zł -0.16%

Polub nas