Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Co 10 sekund słychać kopnięcie w piłkę. Przyszkolne boisko ma zakłócać spokój jednej z mieszkanek bloku

Kobieta zarzuciła dyrektorowi szkoły, że boiska nie są użytkowane we właściwy sposób. W wyniku tego ciągle słychać kopnięcia w piłkę, do tego krzyki piłkarzy. Ostatecznie uznano, że hałas, jaki dobiega z boiska, związany jest tylko z jego funkcjonowaniem. Dlatego też skarga została oddalona.

W piątek lubelscy radni zajmowali się skargą, jaką złożyła jedna z kobiet mieszkających w pobliżu boisk Orlik zlokalizowanych obok Szkoły Podstawowej nr 29 przy ul. Wajdeloty. Kobieta zarzuciła dyrektorowi szkoły, że boiska nie są użytkowane we właściwy sposób. W wyniku tego ciągle słychać kopnięcia w piłkę, do tego krzyki piłkarzy. Jak obliczyła kobieta, średnio co 10 sekund dochodzi hałas uderzenia w piłkę. Do tego dochodzi hałas samochodów, którymi przyjeżdżają osoby grające w piłkę. To wszystko ma zakłócać odpoczynek, uniemożliwia też otwarcie okna czy wyjście na balkon. Problemem mają być również parkujące obok boiska pojazdy. Kierowcy mają je zostawiać na trawniku.

Wyjaśnienia w tej sprawie złożył Dyrektor Szkoły Podstawowej nr 29. Jak wyjaśniał, że ciągu ośmiu lat funkcjonowania boisk nie wpłynęła żadna skarga na uczestników zajęć. Podkreślił również, iż animatorzy są pracownikami szkoły, którzy dbają o jej wizerunek oraz o bezpieczne i zgodne z przeznaczeniem użytkowanie obiektów sportowych. Jednym z nich jest wicedyrektor szkoły nadzorujący działania sportowe. Na boiskach odbywały się również wizytacje przeprowadzone przez Wydział Sportu, które także nie wykazały nieprawidłowości w realizacji zajęć.

Jak zaznaczono, celem budowy boisk, było nadrobienie zaległości w infrastrukturze sportowej, dedykowanej w głównej mierze dzieciom i młodzieży, oraz zapewnienie społeczeństwu szerokiego i bezpłatnego dostępu do nowoczesnych obiektów sportowych. W większości przypadków Orliki powstały w pobliżu szkół wzbogacając tym samym ofertę zajęć realizowanych w ramach lekcji wychowania fizycznego. Kompleksy boisk miały nie tylko umożliwić rekreacyjne uprawianie różnego rodzaju sportów, ale również stanowić podstawę szkolenia młodych sportowców. Z kolei obecność animatorów stanowi gwarancję ich bezpiecznego funkcjonowania oraz właściwego wsparcia użytkowników boisk w zakresie podejmowanej aktywności fizycznej.

Dyrektor tłumaczył również, że boiska w czasie roku szkolnego, są czynne w dni powszednie do godz. 21.00. Od 7.30 do 15.35 odbywają się na nich lekcje wychowania fizycznego, później są ogólnodostępne dla dzieci i dorosłych. W czasie weekendów i wakacji boiska są otwarte od godz. 11.00 do godz. 20.00. Większość zajęć na boiskach jest prowadzona w ramach „Sportowej szkoły” i biorą w niej udział dzieci w wieku 7-1O lat oraz kobiety z klubu „Perły Lublin”. Dyrektor zapewnił też, że zajęcia nigdy nie kończą się później niż przewiduje to regulamin, a animatorzy są zobligowani do pilnowania porządku podczas zajęć. Wcześniej boisko było czynne krócej, jednak to właśnie okoliczni mieszkańcy składali liczne prośby, aby wydłużyć godziny jego funkcjonowania. Pod koniec lutego zgodzono się na nie. Dodatkowo obiekt jest nieczynny w dni świąteczne.

Jeżeli chodzi zaś o niewłaściwe parkowanie pojazdów przez użytkowników boisk, już wcześniej okoliczni mieszkańcy wskazywali, że zajmowane są i tak nieliczne miejsca postojowe. Dlatego też udostępniono teren należący do szkoły jako tymczasowy parking. Na ogrodzeniu pojawił się też baner z informacją na ten temat.

Ostatecznie uznano, że hałas, jaki dobiega z boiska, związany jest tylko z jego funkcjonowaniem. Dlatego też skarga została oddalona. Podkreślono, że owszem przebywanie w pobliżu boiska może stanowić dla niektórych osób dyskomfort, jednak w żaden sposób nie można tego określać jako naruszenie dóbr osobistych w postaci prawa do spokoju, wypoczynku, prawa do prywatności, naruszenia miru domowego czy też utraty bezpieczeństwa.

(fot. pixabay- zdjęcie ilustracyjne)

47 komentarzy

  1. Realista
    Odpowiedz

    Ale jak mocherowe lby radyjo muchomor a torunskiego na 1o dadza to jest ok???

  2. robi
    Odpowiedz

    Niech się przeprowadzi na wieś. A nie! Przecież wieś to smród, szczekanie psów, pianie kogutów, muczenie krów i prace polowe od 4 rano. Chyba najciszej będzie miała na cmentarzu… tak ze 2 metry pod ziemią

  3. mark58
    Odpowiedz

    Co 10 sekund powiada. To niech się stara cieszy, że zainteresowanie koszykówką „kuleje” bo odgłosy byłoby słychać 2 x sekundę 🙂

  4. Grzech
    Odpowiedz

    Ja taką osobę wyobrażam sobie jako starszą kobietę, bez zainteresowań, bez rodziny która pierwsza leci do kościoła.
    Osobę zdziwaczałą, gadającą do siebie i mocno wnikającą w życie sąsiadów. Taki stereotyp, który jednak jest prawdziwy., reprezentujący postawę psa ogrodnika.

    1. No lies
      Odpowiedz

      Ta pani nie jest taka stara,jeszcze pracuje.Nigdy nie widziałem jej w kościele.Teraz mało tam starszych ludzi mieszka.

      1. Grzech
        Odpowiedz

        O proszę. Ma męża, rodzinę ? Tak z czystej ciekawości, bo zupełnie nie rozumiem co z nią nie tak.

        1. No lies
          Odpowiedz

          Tak.Ja też nie rozumiem.Mnie nie przeszkadzają kopacze,czasem tylko jak dzieciaki za bardzo wrzeszczą.ci prawda ja mieszkam trochę dalej.Pani jest fajna ogòlnie,żaden moher itp.

  5. ech
    Odpowiedz

    Zamiast ujadać na starą kobietę to wymieńcie jej okna i po kłopocie .Jeżeli mieszka blisko to faktycznie może to przeszkadzać ale są na to proste sposoby .

    1. Czapka z daszkiem
      Odpowiedz

      Niech mniej czarnemu na tace daje to sobie sama wymieni

  6. XMKL
    Odpowiedz

    A swoją drogą tych ” orlików ” jest jak skwarek w kaszy, a efekty widać w reprezentacji.
    Kiedyś był sport i sportowcy , dziś mizerota i karierowicze , kopacze.

    1. no_mercy
      Odpowiedz

      Kiedyś ? Masz na myśli Orły Górskiego? Bo później to tylko ostry zjazd w dół. Przynajmniej jeśli chodzi i piłkę nożną.

  7. Mario.bros
    Odpowiedz

    Czy to nie kolejny mocher z 5 piętra gdzie codziennie chodzi do Józefa na mszę i jak słyszy dzwon z owego kościoła to świeczki w oczach się jej palą natychmiast.

    1. gśoć
      Odpowiedz

      A jaki ołtarz odp…ła na balkonie.

  8. gawron
    Odpowiedz

    u znajomego w bloku chodzi po klatce jakiś zryty beret, przykłada ucho do drzwi i jak coś usłyszy to puka i mówi żeby byli ciszej bo zakłócają mir domowy. Chodzi codziennie w różnych godzinach. Jak ktoś nie otwiera to pisze donos do spółdzielni. Jako osobną działalność prowadzi rejestr mieszkańców w którym mieszkaniu ile mieszka osób ile przychodzi ile wychodzi.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy