Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Ciągnął psa przywiązanego do haka holowniczego, zwierzę nie przeżyło. Prokuratura umorzyła sprawę

63-latek nie odpowie za znęcanie się nad psem ze szczególnym okrucieństwem. Śledczy uznali, że w tej sprawie doszło do zbiegu okoliczności. Postępowanie zostało więc umorzone.

Prokuratura zakończyła czynności w głośnej sprawie 63-latka z gminy Chełm, który w dniu 30 kwietnia został zatrzymany, kiedy ciągnął za samochodem przywiązanego do haka holowniczego psa. Zdarzenie miało miejsce w Chełmie. Przerażeni świadkowie zajechali mężczyźnie drogę i uniemożliwili mu dalszą jazdę.

Jak wówczas ustalili policjanci, mężczyzna ciągnął zwierzę przez kilka kilometrów. Pies nie przeżył tego zdarzenia. Kierowca peugeota odmówił składania wyjaśnień, przedstawiono mu zarzut znęcanie się nad psem ze szczególnym okrucieństwem. Następnie sprawa trafiła do prokuratury.

Śledczy uznali jednak, że w tym przypadku nie można mówić o dokonaniu przestępstwa dotyczącego znęcania się nad zwierzęciem, gdyż mężczyzna był nieświadomy całej sytuacji. W trakcie śledztwa ustalono bowiem, że znajdujący się na smyczy pies został na chwilę zaczepiony do haka pojazdu przez małżonkę mężczyzny.

Kiedy ta zajęła się pracami przy domu, kierowca wsiadł do auta i ruszył w drogę do Chełma. Mężczyzna zapewniał, że nie wiedział iż ciągnie za sobą psa. Uświadomili go o tym dopiero inni kierowcy. Również kobieta nie miała wiedzy, iż jej mąż zamierza wyjeżdżać samochodem. Ostatecznie sprawa została umorzona.

(fot. Policja)

24 komentarze

  1. Jula
    Odpowiedz

    Tak, przyczepiła do haka, żeby sobie postał… Świetne wytłumaczenie adwokat znalazł… Pogratulować sędziemu wyroku.

    1. Franio
      Odpowiedz

      Wydaje mi się, że są lepsze i „cichsze” sposoby na uśmiercenie psa, niż ciągnięcie go za samochodem po okolicznych wsiach.
      Wyrok taki sobie. Zdarzenie nieumyślne, ale jednak w wyniku pewnego zaniedbania. Jakaś symboliczna grzywna na rzecz pobliskiego schroniska dla zwierząt byłaby znakiem, że jednak zwierzęta są pod pewną ochroną.

  2. .
    Odpowiedz

    na pewno odmówił składania wyjaśnień, bo był niewinny…
    adwokat doradził jemu milczenie, a żonie co mówić. oczywiste.

  3. Lewak
    Odpowiedz

    Takimi pierdołami sądy się muszą zajmować .

    1. Franio
      Odpowiedz

      A kto ma ocenić to, czy to była pierdoła?

  4. Franio
    Odpowiedz

    „Kierowca peugeota odmówił składania wyjaśnień” – to jest zastanawiające. Taki z niego prawilniak, że z psami nie gadał.

  5. nowi
    Odpowiedz

    Prokuratura mu krzywdy nie zrobi, bo wiadomo że rodzina takich degeneratów to elektorat partii rządzącej.

  6. Bławat
    Odpowiedz

    Tłumaczenia kierowcy nie przebiły się do mediów?

  7. Janowiak
    Odpowiedz

    A jak kto inny by go przeciągnął to tez byłby zbieg okoliczności ? Tym bardziej że ludzie tu reagowali. Kpina, państwo z dykty, ale czego się spodziwać po nowym wale… gdzie nawet pieniądze z funduszu sprawiedliwości…

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy