Chełm: rodzice czterolatka skarżą się na pomoc w SOR. Szpital odpowiada
10:08 13-06-2026 | Autor: redakcja
Czteroletni Fabian po upadku z huśtawki trafił z raną twarzy do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Chełmie. Jak relacjonuje jego mama, dziecko przez ponad dwie godziny miało czekać z krwawiącą raną, bez jej wcześniejszego zabezpieczenia i bez leków przeciwbólowych. Ostatecznie chłopiec został skierowany do Lublina, a skarga w tej sprawie trafiła do Rzecznika Praw Pacjenta. Szpital przekazał nam obszerne stanowisko.
fot. lublin112.pl
Matka nie potrafiła zaopiekować się dzieckiem na placu, następnie zamiast udać się do domu żeby przemyć ranę wodą utlenioną i założyć opatrunek udała się na Szpitalny Oddział Ratunkowy – zajmujący się przypadkami zagrożenia życia a nie skaleczeniami dzieci których rodzice nie potrafią się nimi opiekować. Matką trzeba się chyba zająć bo gdyby się komórką nie zajmowała to może zauważyłaby, że bombelek może wyrżnąć w krawężnik. Z przekąsem to piszę ale ciągłe wymaganie od lekarzy na SOR-ach zajmowania się takimi głupotami to spora przesada.
Jeżeli relacja matki jest prawdziwa, to nie pojmuję, dlaczego „chirurgiczka” odmówiła zszycia. Dla niej taki zabieg to pikuś. Mamie na przyszłość sugeruję z początku udawać Ukrainkę, to otrzyma serdeczną opiekę już w Chełmie 🙃
Może zarobki zbyt niskie to trudny zawód warto wnioskować o podwyżki zadowolony pracownik to dobry pracownik z pożytkiem dla wszystkich
A mamusia gdzie była jak synio spadał z huśtawki?? Może sprawę powinien zbadać sąd rodzinny.
W doopie. To tak jak ta lekarka co płody zabrała na działkę i zakopała. To tak jak pani dyrektor Szp_lewicz ze szpitala we Włodawie pozamykała pol oddziałów razem z księgowa. Teraz jest dyrektorka w Parczewie. I zgadnij kto jest tam ksiegowa? Z jednego co go spuściła, poszla do drugiego. Idz byc gloopim gdzies indziej.