30-letni kierowca Skody gwałtownie przyspieszył na widok BMW jadącego Aleją Tysiąclecia w Lublinie. Nie wiedział, że próbuje rywalizować z nieoznakowanym radiowozem. Mężczyzna przekroczył dozwoloną prędkość o ponad 50 km/h, prowadził mimo sądowego zakazu, a badanie wykazało w jego organizmie blisko promil alkoholu.
Do paki na 5 lat z nim i będzie przykład
Nagroda Darwina dla tego kierowcy. Przykre że tacy owa y są wśród społeczeństwa dlatego jest jak jest
ale dzban glupi