Chciał kupić SUV-a. Znalazł auto, wpłacił ponad 30 tys. zł, samochodu nie zobaczył
16:27 16-09-2026 | Autor: redakcja
Cała historia rozpoczęła się od znalezionego w sieci ogłoszenia dotyczącego sprzedaży używanego SUV-a. Samochód został wyceniony na ponad 70 tysięcy złotych. Z oferty wynikało, że pojazd znajduje się za granicą, a jego sprowadzeniem do Polski miała zająć się firma.
Początkowo nic nie wskazywało na to, że transakcja może zakończyć się problemami. Mieszkaniec powiatu ryckiego skontaktował się z przedstawicielem firmy, który odpowiadał na jego pytania i przekazywał informacje dotyczące zakupu.
W pewnym momencie kupujący został poproszony o wpłatę pieniędzy na pokrycie kosztów transportu samochodu. Płatności miały być realizowane w euro. Mężczyzna przelał równowartość około 7 tysięcy złotych. Na tym jednak transakcja się nie zakończyła.
Po pewnym czasie otrzymał kolejną fakturę. Tym razem miała ona dotyczyć rzekomych opłat administracyjnych i celnych. Przedstawiciel firmy przekonywał również, że samochód znajduje się już na granicy. Kupujący, przekonany, że formalności związane ze sprowadzeniem pojazdu są na ostatnim etapie, ponownie przelał pieniądze na wskazane konto.
Mimo kolejnych wpłat SUV nie trafił do kupującego. Zamiast informacji o terminie odbioru samochodu pojawił się znacznie poważniejszy problem – kontakt z osobą, z którą mężczyzna prowadził korespondencję, nagle się urwał. Wtedy mieszkaniec powiatu ryckiego zorientował się, że cała transakcja mogła być oszustwem. Łącznie stracił ponad 30 tysięcy złotych.
Tego typu przypadek pokazuje, jak łatwo podczas zakupów internetowych można stracić sporą sumę pieniędzy. Szczególnie ostrożni powinniśmy być przy transakcjach dotyczących samochodów, maszyn i innych przedmiotów o wysokiej wartości. Sama obecność ogłoszenia w popularnym serwisie internetowym nie oznacza jeszcze, że sprzedający jest uczciwy. Również profesjonalnie wyglądająca korespondencja czy dokumenty nie muszą świadczyć o prawdziwości transakcji.
Przed przelaniem pieniędzy warto dokładnie sprawdzić, z kim mamy do czynienia. Należy zweryfikować dane sprzedającego, działalność gospodarczą, opinie na temat firmy oraz informacje dotyczące oferowanego pojazdu. Jeżeli jest taka możliwość, warto również osobiście sprawdzić samochód przed dokonaniem płatności i przeprowadzić transakcję w sposób ograniczający ryzyko utraty pieniędzy.
Szczególną czujność powinny wzbudzić sytuacje, w których po dokonaniu pierwszej wpłaty pojawiają się kolejne żądania pieniędzy – za transport, cło, podatki, ubezpieczenie, odprawę czy inne rzekome formalności.
Teraz tępy „Ryczek” ma sporo czasu, żeby poszukać „swojego” SUV-a na dnie Atlantyku, albo innego Tichego Okieana 🤣🤣🤣🤣🤣
Tak robi tylko niemota z kaczogrodu