Morsy z Firleja i Siedlec oraz ludzie o dobrym sercu przeprowadzili akcję na rzecz Antosi Bober. Zebrane środki zostaną przekazane na leczenie dziewczynki.
W czwartek lubartowscy policjanci zabezpieczyli rannego kota leżącego w pobliżu drogi, a następnie przewieźli go do lecznicy. Obecnie zwierzę znajduje się pod obserwacją.
W czwartek rano w Firleju doszło do zderzenia ciężarówki z pojazdem osobowym. Przez kilkadziesiąt minut na krajowej 19 występowały trudnienia z przejazdem.
Wczoraj późnym popołudniem na drodze krajowej nr 48 w Kocku doszło do pożaru ciężarówki. Od Czytelnika otrzymaliśmy nagranie, na którym widać ogień pojawiający się w przejeżdżającym pojeździe.
Przez godzinę kilkudziesięciu policjantów szukało 4-latka, który został zabrany przez starszego mężczyznę z przedszkola. Jak się okazało, dziadek nie poznał swojego wnuka i odebrał inne dziecko. Chłopiec w międzyczasie zjadł zupę i obejrzał bajkę.
W nocy z piątku na sobotę na drodze krajowej nr 19 doszło do zdarzenia drogowego z udziałem trzech pojazdów. Do szpitala z obrażeniami ciała trafiły dwie osoby.
Po tym, jak mieszkańcy powiedzieli zdecydowane tak dla pomysłu utworzenia komunikacji miejskiej na terenie Lubartowa, burmistrz zapewnia, że prace w tym kierunku będą prowadzone. Miasto postara się zdobyć środki na zakup pojazdów niskoemisyjnych.
Ratownicy robili co mogli, aby dotrzeć do znajdującego się w jeziorze mężczyzny, jednak ich życie również znalazło się w niebezpieczeństwie. W końcu postanowiono poprosić o pomoc wojsko, aby wyciągnąć wędkarza za pomocą śmigłowca.
Pomimo niezwykle cienkiej i kruchej pokrywy lodowej mężczyzna postanowił wejść na jezioro aby łowić ryby. Wpadł do wody, w bardzo ciężkim stanie trafił do szpitala.
Mężczyzna kierujący ciągnikiem nie miał uprawnień do kierowania, poruszał się niezarejestrowanym ciągnikiem, a dodatkowo układ kierowniczy w pojeździe związany był sznurkiem. 35-latek stanie wkrótce przed sądem.
Dwukrotnie w ciągu krótkiego odstępu czasu w ręce lubartowskich policjantów wpadł mieszkaniec gminy Serniki. Za pierwszym razem za to, że kradł paliwo na stacjach, za drugim zaś za posiadanie amfetaminy i jazdę w stanie nietrzeźwości.
W sobotę przed południem na trasie pomiędzy Lublinem a Lubartowem samochód osobowy uderzył w drzewo. Kierującym pojazdem 62-latkiem zajęli się ratownicy medyczni.
Kierowca dacii zjechał nagle na lewą stronę, po czym auto wypadło z jezdni a następnie dachowało. Mężczyzna z obrażeniami ciała trafił do szpitala. Przyczyny wypadku ustalają teraz policjanci.