Aż trudno uwierzyć, że to się wydarzyło. Żona wjechała w sklep, mąż w stację paliw
19:08 31-08-2026 | Autor: redakcja
W sobotę, 29 sierpnia, informowaliśmy o zdarzeniu, jakie miało miejsce w podlubelskiej Konopnicy. Około godziny 11:30 przed sklepem Skrzat zatrzymała się kierująca Volvo. Manewrując na parkingu, zamierzała cofnąć. Auto jednak ruszyło do przodu. Mimo tego kobieta nie zahamowała, a pojazd z impetem uderzył w ścianę budynku oraz drzwi.
Ogromne szczęście miał jeden z klientów sklepu. Po dokonaniu zakupów wychodził on akurat na zewnątrz. Widząc jednak padający deszcz, cofnął się o krok. W tym czasie pojazd wjechał w drzwi, w których chwilę wcześniej stał mężczyzna, przejeżdżając jednocześnie po należącym do niego rowerze. Na szczęście w zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Kierująca Volvo starsza kobieta wyjaśniała, że „nie wie, co się stało”.
Jak się okazuje, podobnego wyczynu dokonał wcześniej mąż kobiety. W kwietniu 2024 roku, kierując Jeepem, przyjechał na teren stacji paliw w Stasinie. Znajduje się ona 800 metrów od wspomnianego wcześniej sklepu. Mężczyzna stracił panowanie nad pojazdem, po czym z impetem wjechał w ścianę budynku i drzwi.
O ile kobieta była trzeźwa, o tyle mężczyzna znajdował się pod wpływem alkoholu. Badanie alkomatem wykazało, iż miał 2,3 promila alkoholu w organizmie.
Galeria zdjęć
Widać bogaci ,ale bogactwo rozumu nierozdaje,🤣🤣🤣
Nie będą mieli wzajemnej pretensji o to kto rozwalił samochód, chyba że pożrą się o promile.
Na biedotę nie trafiło pewnie jakieś obligatory Lubelskie 😂🤣
Czy będzie kara będzie na warunkach małżeńskiej recydy?
Flip i Flap 😀
Nakupili sobie małżonkowie fur w automacie, a co niech sąsiady widzą, przecież każdemu może się zdarzyć wjechać w ścianę.
Nie wszystko dla wszystkich. Może czas pomyśleć o komunikacji publicznej lub może rower?
Jeep! Jeepem zjeep w sklep
On straci prawko, miże auto lub równowartość, plus z 10 tys na fundusz i oczywiście pokrycie remontu… Czy ona tolerowała jego alkoholizm, a on udawał, że nie ma problemu. Zapewne to niejednorazowo wyskok tego pana… Sąsiedzi i rodzina, będą mieli o czym mówić.